“Przegwizdane”

Autor: Aurelie Valognes

Tłumaczenie: Agnieszka Rasińska-Bóbr

Wydawnictwo Sonia Draga

Gatunek: literatura obyczajowa

Liczba stron: 232

Data wydania: 17. 07. 2019

Bardzo wzruszająca, słodko – gorzka opowieść o zrzędliwym starszym panu, któremu wydawało się, że nie potrzebuje do szczęści drugiego człowieka. Książka bardzo mnie poruszyła i pozytywnie zaskoczyła.

     “Jest osobą zbędną na ziemi, a jego życie to tylko żart”.

Aurelie Valognes bestsellerowa francuska autorka, jedna z najbardziej lubianych postaci tamtejszej sceny literatury popularnej. Jej rodzinne komedie, skradły serca milionów czytelników na całym świecie.

Ferdinand ma osiemdziesiąt trzy lata. Mieszka samotnie, jego sąsiedztwo stanowią starsze, wścibskie sąsiadki. Całe życie był zgryźliwym, skrupulatnym, do przesady oszczędnym i bardzo, ale to bardzo szczerym człowiekiem. Ta jego szczerość wychodziła jego najbliższym bokiem. Po pięćdziesięciu latach wspólnego życia, jego żona postanawia się z nim rozwieść – szczerze – wcale mnie to nie dziwi. Kocha i zależy mu tylko na Daisy, psince, która niestety pewnego razu znika. Od tego momentu, życie Ferdinanda traci sens, przestaje mu na czymkolwiek zależeć. Podupada na zdrowiu, nie sprząta, nie myje się, zaniedbuje. Córka postanawia oddać go do domu starców. Wybawieniem dla niego staje się pewna, bardzo rezolutna dziewczynka i ponad dziewięćdziesięcioletnia, energiczna staruszka. Jak to wszystko się skończy? Czy Ferdynand straci swoją niezależność, swój świat? A może w końcu jego serce drgnie na ludzką życzliwość? Koniecznie sprawdźcie, warto.

     “Ferdinand od lat wiedzie życie pustelnika, bez rodziny, bez przyjaciół. W pewnym sensie to jego zasługa. Przez całe życie sam dokonywał wyborów. Rzadko trafnych. Zawsze kierowały nim pretensje lub nagły impuls, nigdy nie przyznał, że się mylił”.

Akcja toczy się bardzo szybko, zaskakuje i wzrusza. Autorka bardzo pięknie i mądrze ujęła w swej opowieści aspekty starzenia się i związane z tym stanem nieuniknione ograniczenia fizyczne i psychiczne. Styl bardzo lekki i płynny, dobrze mi się czytało. Bohaterowie rewelacyjnie wykreowani, z całym bagażem życiowego doświadczenia i nawyków. Ze strachem, niemocą, potrzebą bliskości. Każdy z nich wnosi coś istotnego i potrzebnego do powieści.  Dużym atutem książki są dialogi, cięte riposty – rewelacja. Były momenty kiedy wybuchałam głośnym śmiechem, ale i takie kiedy coś ściskało w serduchu, a łezki leciały. Jest to zupełnie inna powieść obyczajowa, niż do tej pory miałam okazję czytać.  Prawdziwa do bólu, bardzo refleksyjna, przepełniona smutkiem i radością.

       “Są dni kiedy los się do człowieka uśmiecha, kiedy panuje korzystny układ planet”.

Opowieść dotyka bardzo mocno starości, samotności, zagubienia. Potrzeby bliskości z drugim człowiekiem. Autorka ukazała bardzo ciekawie, a przy tym zabawnie, jak niewiele trzeba aby stać się samotnym, zgorzkniałym, zgryźliwym człowiekiem, którego wszyscy unikają. Ta historia zmusza do chwili zadumy, zastanowienia – każdego z nas czeka starość – jaka ona będzie w dużej mierze zależy od nas samych. 

Różne zbiegi okoliczności, fatalne pomyłki, zaplanowana zemsta, powieść pełna niespodzianek. Mądra, pokrzepiająca, dająca nadzieję, na to że w każdym wieku, może spotkać nas coś dobrego i miłego. Zawsze można zmienić swoje nastawienie do drugiego człowieka, przyjąć pomocną dłoń. Otworzyć się na ludzi, opuścić swoją skorupę. Strach przed chorobą, niedołęstwem, zależnością. Skomplikowane relacje rodzinne, nawarstwiające urazy, brak miłości. Delikatnie muśnięty watek kryminalny.

Przyjaźń i życzliwość jest konieczna i potrzebna w każdym wieku. Ta niewielkich rozmiarów książka niesie ogromne przesłanie, w każdym wieku możemy zacząć od nowa, wystarczy tylko okazać trochę dobrej woli. Wywołała we mnie ogromne emocje. Za książkę dziękuję Wydawnictwu Sonia Draga, była to pouczająca wędrówka w zatwardziałe ludzkie serce. Polecam 🙂

Tatiasza Aleksiej
Mam na imię Wiesia, książki towarzyszą mi całe życie. Czytam prawie wszystko. Jednak najbliższe mojemu sercu są dobre książki obyczajowe, literatura kobieca, sagi, książki historyczne - zwłaszcza z okresu średniowiecza, międzywojennego, II wojny światowej i powojenne. Nie pogardzę dobrym thrillerem, zwłaszcza psychologicznym i dobrą sensacją. Nie przepadam za fantastyką – czytałam jednak „Grę o tron” – uwiodła mnie i oczarowała, jestem nią zachwycona – dlatego żadnej książce nie mówię nie. Lubię wyzwania. Mój syn nazywa mnie "molem książkowym". Uwielbiam Freddie'go Mercury, Queen.

2 komentarze

Leave a Response