“Dla Ellison”

Autor: M. S. Willis

Tłumaczenie: Piotr Raganowicz

Wydawnictwo NieZwykłe

Gatunek: literatura obyczajowa, romans

Data wydania: 24 lipca 2019

Liczba stron: 304

Wciągająca opowieść o dwójce nastolatków, którzy różnią się od siebie prawie wszystkim, są jak ogień i  woda. Przeczytałam z prawdziwą przyjemnością. Bardzo emocjonalna, życiowa, momentami słodko – gorzka historia. 

Powieść zaczyna się prologiem, którego treść bardzo wzrusza. Oto starszy, zmęczony życiem mężczyzna, o błyskotliwym, bardzo inteligentnym umyśle, staje na podium, ma wygłosić mowę. Zaczyna opowiadać swoje życie, ukazuje jak doszło do tego, że prosta dziewczyna z nieciekawego miasteczka, zupełnie nieświadomie przyczyniła się do wynalezienia lekarstwa na raka…

         “Kobieta, która przez samo swe istnienie wniesie coś do mojego życia”.

Hunter ma dopiero dziewiętnaście lat, jest przystojny, zdolny, ma prawie wszystko. Jego rodzicami są  bardzo bogaci ludzie, dla których liczy się przede wszystkim “być i mieć”. I tego uczą swojego syna. A ten używa do woli. Narkotyki, alkohol, gorące dziewczyny, szybkie samochody, imprezy, bycie na haju – to jego codzienność. Ten chłopak nosi w sobie ogromny talent, jest bardzo inteligentny, nauka, przyswajanie wiedzy przychodzi mu niezwykle łatwo. Bez żadnego wysiłku z jego strony przyznano mu stypendium na Harvardzie. Wydaje się być w czepku urodzony. Czy jest tak rzeczywiście? Jego świat kręci się wokół wydawania bez ograniczeń pieniędzy. Szkoła go nudzi, znajomych ledwo toleruje. Ma bardzo zdawkowe relacje z rodzicami, którzy zwracają się do niego wyłącznie przez pryzmat jego wyników w nauce. A gdzie w tym wszystkim miłość rodzicielska, zainteresowanie, rozmowa? Za ostatnie wybryki zostaje odesłany na wieś do rodziny, bez dostępu do internetu, telefonu, kart płatniczych. Zostaje całkowicie odcięty od swojego dotychczasowego życia. W pewnym momencie na jego drodze staje Allison, ona staje się jego kotwicą.

        “Od momentu naszego spotkania zachowywała się jak wściekły byk, walczyła ze mną, obrzucała wyzwiskami tak szybko, jak tylko potrafiła mówić. Prychający kot byłby bardziej ugodowy niż ta nieugięta, wpatrująca się we mnie blondynka”.

Ellison jest zupełnym przeciwieństwem Huntera. Wychowuje ją ojciec, który bardzo ją kocha. Dziewczyna potrafi rozróżnić dobro od zła, żyje w zgodzie z sobą, z otaczającym ją światem, naturą. Ma pewne zasady, którymi kieruje się w życiu. Poczułam do niej ogromną sympatię, ma w sobie zadziorność, cięty język, bezkompromisowość, ale i szczere, otwarte, bardzo wrażliwe na krzywdę innych, serce. Czy ta para kompletnych kontrastów, zupełnie różnych stylów, podejścia i myślenia do  życia, pracy, nauki, natury ma szansę na coś wspólnego? Znajdą wspólny język? Koniecznie sprawdźcie, namawiam. 

          “Taki jest właśnie problemem z Ellison. Nigdy nie wiesz, co zrobi. Ta dziewczyna jest zdolna do wszystkiego”.

Akcja w książce mknie bardzo szybko, nieustannie mnie zaskakiwała i wywoływała przeróżne emocje, od głośnych wybuchów śmiechu, radości, zadumy, smutku, po złość i wzruszenie do łez. Autorka ma bardzo lekkie pióro, czytało mi się bardzo dobrze. Z przyjemnością przeniosłam się w wykreowany przez nią świat, zmagania  z losem, jego przeciwnościami. Narracja w książce prowadzona jest z perspektywy naszych młodych bohaterów. Dzięki czemu mamy całkowity wgląd w ich myśli i serca. Widzimy bardzo dokładnie co nimi kieruje, dlaczego są, jacy są, co ich ukształtowało. Bardzo mi się taka forma pisania podoba. Inni bohaterowie – każdy z nich wnosi coś innego, potrzebnego dla opowieści. Bardzo realni, z całą masą wad i zalet, ich codzienność. Momentami opowieść była trochę słodka. Ale cóż z tego skoro czytanie było dużym relaksem, przyjemnością wywołującą uśmiech. Miłość, poszanowanie dla przyrody, zwierząt – pięknie autorka to ukazała, bardzo realnie, namacalnie.

Powieść zdecydowanie zmusza do refleksji. Jak to jest, mieć prawie wszystko a zarazem prawie nic? Co tak naprawdę jest w życiu ważne? Pozytywne zmiany jakie dokonują się w Hunterze pod wpływem Ellison są bardzo realne. Ile jest w stanie zrobić człowiek z miłości? Autorka wzięła na swój warsztat trudne, bolesne problemy, wyszło jej to bardzo dobrze. Mamy tu bogatego dzieciaka, który jest na równi pochyłej, aby stoczyć się w życiu. Samotność, zawieszenie, brak sensu i celu w życiu. Choroba, śmierć najbliższych, bezradność, niemoc. O pięknie przyjaźni, szacunku do otaczającego nas świata i drugiego człowieka.

Tajemnice z przeszłości o jego rodzicach, trochę rozjaśniają sytuację Hunterowi, wyjaśniaj dlaczego jego rodzice odcięli się od rodziny, najbliższych. To sporo tłumaczy, jednak nie usprawiedliwia bezdusznego, pozbawionego empatii ich zachowania.

Ta historia, to kawał dobrej obyczajówki, przepełnionej emocjami. Dobrze mi było w poplątanym  świecie Ellison i Huntera. Gdzie uczucie eliminuje podziały, łagodzi osobowości i ujawnia dobre cechy. Gdzie nieuchronność losu przyjdzie sama i zrobi swoje. Za książkę dziękuję Wydawnictwu NieZwykłe, była to ciekawa wędrówka  w zakamarki młodych serc. Polecam 🙂

Tatiasza Aleksiej
Mam na imię Wiesia, książki towarzyszą mi całe życie. Czytam prawie wszystko. Jednak najbliższe mojemu sercu są dobre książki obyczajowe, literatura kobieca, sagi, książki historyczne - zwłaszcza z okresu średniowiecza, międzywojennego, II wojny światowej i powojenne. Nie pogardzę dobrym thrillerem, zwłaszcza psychologicznym i dobrą sensacją. Nie przepadam za fantastyką – czytałam jednak „Grę o tron” – uwiodła mnie i oczarowała, jestem nią zachwycona – dlatego żadnej książce nie mówię nie. Lubię wyzwania. Mój syn nazywa mnie "molem książkowym". Uwielbiam Freddie'go Mercury, Queen.

2 komentarze

Leave a Response