“Więcej niż on”

Autor: Jay McLean

Tłumaczenie: Maria Smulewska

Cykl: “Więcej” tom 3

Wydawnictwo Kobiece

Gatunek: literatura obyczajowa, romans

Liczba stron: 352

Data wydania: 14 sierpnia 2019

“Więcej niż on” to trzecia i ostatnia już część cyklu “Więcej”. Opowieść o sile miłości, wybaczaniu,  pokonywaniu swoich słabości, walce z samym sobą.

      “Każdego ranka masz wybór. Możesz dalej spać i śnić lub obudzić się i gonić za marzeniami”.

Młodzi ludzie, Amanda i Logan, stoją u progu dorosłości. Cały świat stoi u ich stóp, muszą się tylko odważyć i ruszyć do przodu. Studiują, on chce zostać lekarzem, ona marzy o położnictwie. Obydwoje są mocno poturbowani przez życie. Nie mogą bez siebie żyć, coś przyciąga ich do siebie. Są ze sobą szczęśliwi, uzupełniają się nawzajem. Dochodzi do tragicznych wydarzeń, konsekwencje będą bardzo bolesne. Obydwoje cierpią, próbują się w tym wszystkim odnaleźć, poskładać. Jednak ze strony Logana nie jest to możliwe. Jego poczucie winy jest ogromne, przygniata go, a koszmary z tamtej feralnej nocy i z dzieciństwa, wracają do niego ze zdwojoną siłą. Nie pozwalają mu normalnie funkcjonować. Bez słowa wyjaśnienia zostawia Amandę i znika. Dziewczyna nie może się z tym pogodzić, jest zdruzgotana i załamana. Tęskni, nie radzi sobie sama ze sobą. Czy istnieje jeszcze dla nich szansa? Czy będą razem? Mija rok, długi, okupiony cierpieniem, tęsknotą, przygniatającym poczuciem winy rok. I nagle niespodziewanie on wraca…

       “Kochał cię jak wariat. Ale tak się jakoś stało, że gdy jego życie połączyło się z twoim. doprowadziło to do czegoś strasznego”.

Logan ten chłopak dostał od życia nieźle w kość. Jego rodzice to degeneraci. Miał sporo szczęścia, że na jego drodze stanął człowiek, który stał się dla niego prawdziwym ojcem, dał mu wszystko to, co powinni zapewnić rodzice. Wyjechał, opuścił Amandę, nie mógł znieść tego, że nie potrafił jej pomóc. Zmaga się ze strasznymi koszmarami, nie może spać, strach go przygniata. Znalazł się w Afryce, podjął pracę jako wolontariusz w programie “Lekarze bez Granic”. To tam dotyka prawdziwego życia, zaczął pojmować życie z zupełnie innej perspektywy, sporo zrozumiał…

Akcja mknie do przodu, choć jest dość przewidywalna, jednak bardzo wciąga i wywołuje ogrom emocji. Autorka ma bardzo plastyczny język i ogromnie lekkie pióro, przez co czytanie było dużą przyjemnością. Wykreowane postacie są bardzo realne, charyzmatyczne, mocno się z nimi zżyłam i poczułam dużą sympatię. Początkowo powieść przepełniona jest smutkiem, rozpaczą, tęsknotą, w miarę rozwoju akcji uśmiech co raz częściej gościł na mojej twarzy. Dużym atutem książki są lekkie, płynne dialogi, riposty trafione zawsze w punk. Zmysłowość, wzajemne pożądanie jest odczuwalne, wręcz namacalne w całej książce. 

Zrozumienie, które przychodzi z czasem, uczucie, którego nic nie jest w stanie zniszczyć. Piękno przyjaźni, braterska i rodzicielska miłość, wsparcie najbliższych. Załamanie nerwowe, beznadzieja i ogrom tęsknoty, której nic nie jest wstanie ukoić. Opowieść o przebaczeniu, trudnych relacjach międzyludzkich. Obarczanie winą, strach, przyznanie się do słabości i ujarzmianie ich, wyznaczanie nowych celów, akceptacja ludzi, zrozumienie.

Bardzo ciepła, przyjazna, lekka i pozytywna powieść. Wywołuje emocje, zadumę, smutek i w końcu szczery uśmiech. Zawsze istnieje nadzieja i szansa na lepsze jutro. Trzeba tylko skorzystać z nadarzającej się okazji, nie przegapić jej. W prawdziwej miłości nie ma miejsca na dumę, nie ma ja, jesteśmy my. Za książkę dziękuję Wydawnictwu Kobiece. Była to ciekawa wędrówka przez poranione, młode dusze i serca. Polecam, zwłaszcza młodszym czytelnikom 🙂

Tatiasza Aleksiej
Mam na imię Wiesia, książki towarzyszą mi całe życie. Czytam prawie wszystko. Jednak najbliższe mojemu sercu są dobre książki obyczajowe, literatura kobieca, sagi, książki historyczne - zwłaszcza z okresu średniowiecza, międzywojennego, II wojny światowej i powojenne. Nie pogardzę dobrym thrillerem, zwłaszcza psychologicznym i dobrą sensacją. Nie przepadam za fantastyką – czytałam jednak „Grę o tron” – uwiodła mnie i oczarowała, jestem nią zachwycona – dlatego żadnej książce nie mówię nie. Lubię wyzwania. Mój syn nazywa mnie "molem książkowym". Uwielbiam Freddie'go Mercury, Queen.

2 komentarze

Leave a Response