“Tajemnice guwernantki”

Autor: Marta Grzebuła

Wydawnictwo Lucky

Gatunek: literatura obyczajowa, romans

Liczba stron: 528

Data wydania: 11 lipca 2019 r.

Moje pierwsze spotkanie z autorką wypadło bardzo dobrze. Przedstawiona historia przesiąknięta jest tajemnicami, intryguje, absorbuje. Prawda, która nie może ujrzeć światła dziennego i romantyczne uczucie, które budzi sprzeciw.

    “Ich mistrzowskie zakłamanie było niczym maska, która opada dopiero o zmroku”.

Natalia Valiant ma niesamowitą, wręcz genialną pamięć. Pracuje jako bibliotekarka, mieszka we Wrocławiu. Wiedzie spokojne, ustabilizowane życie, nie brakowało w nim trudnych momentów. Bardzo lubi swoją pracę, oddaje się jej całą sobą. Pewnego razu w jej ręce, zupełnie przez przypadek, trafia list pochodzący  z ubiegłego wieku. Jest to list Marthy Demurely guwernantki, która obawia się o swoje życie, odkryła bowiem pewien sekret lordów i stała się bardzo niewygodną osobą. List robi duże wrażenie na dziewczynie, postanawia rozwikłać tę intrygującą zagadkę. Nie będzie to łatwe, jednak stopniowo po nitce do kłębka natrafia na kolejne ślady. Wiodą one do Anglii, do lordów Swindler i ich ogromnej posiadłości. Natalia zostaje wydelegowana służbowo, by na miejscu rozwikłać zagadkę, wyrusza w drogę. Ma zamieszkać w pałacu, gdzie będzie miała swobodny dostęp do dokumentów. Poznaje Arthura, dziedzica posiadłości. Czy trafi do paszczy lwa, czy wręcz przeciwnie, na życzliwych sobie ludzi, bądź co bądź z wysokich sfer? Czy Arthur okaże się kimś więcej dla dziewczyny?

Ciekawa opowieść, której akcja toczy się szybko, zaskakuje i wywołuje emocje. Autorka pisze bardzo obrazowo i wnikliwie. Dobrze i lekko się czytało, przeszkadzało mi jedynie wielokrotne analizowanie wiadomych już faktów. Szczegółowe opisy są bardzo sugestywne. Bardzo ciekawi i wyraziści bohaterowie. Natalia przy okazji pobytu w Anglii ma możliwość zobaczenia się z dawno niewidzianą rodziną. To oni będą służyć dziewczynie pomocą i radą. Na dworze trafia na dziwne, niewytłumaczalne zjawiska. Ma wrażenie, że ktoś usiłuje jej się pozbyć. Nie jest jej łatwo, jednak jest pełna determinacji, koniecznie chce dociec prawdy. Nie wie komu może zaufać, każdy wydaje się podejrzany i próbuje ukryć przed nią prawdę. W pewnym momencie dziewczyna zaczyna obawiać się o swoje życie.  Czy dotrze do prawdy? Jaką cenę przyjdzie jej zapłacić?

   “W głębi duszy, skrycie, cierpiałam z powodu kompleksów, których nabawiłam się jak jakiejś paskudnej choroby właśnie tu, w tym otoczeniu, pośród tych ludzi”.

Tajemnice, sekrety, manipulacja, stare dokumenty, archiwa. Wszystko bardzo zagmatwane i niewytłumaczalne. Duchy, zjawy, podejrzane hałasy, dziwne zjawiska. Nieśmiało rodzące się uczucie. Natalia i Arthur dzieli ich kompletnie wszystko. Ona przeciętna dziewczyna, on lord, pan ogromnych posiadłości, arystokrata. Czyżby mezalians? Czy uczucie okaże się na tyle silne, że uda się im pokonać dzielące ich bariery. Ludzie, którzy bronią czystości krwi, nie cofną się przed niczym.  Zło się szerzy, nie ustępuje i przez wieki zbierało swoje żniwo.  Autorce bardzo ciekawie i wnikliwie, udało się połączyć fikcję literacką z prawdą historyczną. Podobało mi się to.

Dałam się porwać historii stworzonej przez panią Martę. Zderzenie teraźniejszości z przeszłością, wcale nie jest przyjemne. Jest bolesne, zaskakujące i intrygujące. Kłamstwo, rodzi kolejne kłamstwo. Zakończenie wywołało we mnie ogromne zaskoczenie i niedowierzanie. Za książkę dziękuję Wydawnictwu Lucky. Była to bardzo emocjonalna, pełna poszlak, zgubnych tropów  opowieść. Polecam 🙂


Tatiasza Aleksiej
Mam na imię Wiesia, książki towarzyszą mi całe życie. Czytam prawie wszystko. Jednak najbliższe mojemu sercu są dobre książki obyczajowe, literatura kobieca, sagi, książki historyczne - zwłaszcza z okresu średniowiecza, międzywojennego, II wojny światowej i powojenne. Nie pogardzę dobrym thrillerem, zwłaszcza psychologicznym i dobrą sensacją. Nie przepadam za fantastyką – czytałam jednak „Grę o tron” – uwiodła mnie i oczarowała, jestem nią zachwycona – dlatego żadnej książce nie mówię nie. Lubię wyzwania. Mój syn nazywa mnie "molem książkowym". Uwielbiam Freddie'go Mercury, Queen.

2 komentarze

Leave a Response