“Czerwień”

Autor: Małgorzata Oliwia Sobczak

Cykl: “Kolory zła”

Wydawnictwo W.A.B.

Gatunek: kryminał, thriller, sensacja

Liczba stron: 384

Data wydania: 4 września 2019 r.

Bardzo udany debiut. “Czerwień” to pierwsza część nowego cyklu “Kolory zła”. Zapowiada się bardzo ciekawa i intrygująca seria. Zostałam bardzo pozytywnie zaskoczona. Emocje, mrok, napięcie i wirowały przez całą powieść – tak jak lubię.

         “Jego spełnienie nigdy nie było większe. W tym momencie doznał objawienia. Uświadomił sobie, że od zawsze był potworem.

Małgorzata Oliwia Sobczak pisarka, z wykształcenia kulturo – znawczyni i dziennikarka. Pochodzi z Trójmiasta, ma męża i córkę. “Czerwień” to jej debiut literacki.

Mamy dwie płaszczyzny czasowe, które idealnie się ze sobą zazębiają i tworzą wciągającą opowieść, od której ciężko się oderwać. Łączy je morderstwo. Na plaży w Sopocie zostaje znalezione ciało młodej kobiety, które sprawca znacząco okaleczył. Widok jest makabryczny. Podobne zwłoki, zostały znalezione, prawie w tym samym miejscu, siedemnaście lat wcześniej. Co łączy te dwa morderstwa, czy jest to tylko zbieg okoliczności? Czy może mamy seryjnego mordercę? 

Poznajemy Helenę Bogucką, na pierwszy rzut oka kobietę bardzo pewną siebie, opanowaną, niedostępną, poważaną panią sędzię. Helena jest matką zamordowanej przed laty dziewczyny. Sprawcy nigdy nie ujęto, śledztwo umorzono bardzo szybko. Czy był jakiś powód? Całe jej życie było mocno podporządkowane woli despotycznego ojca, to on nią dyrygował i nakazywał jak ma żyć. Kobieta bezwolnie, ze strachu ulegała mu. Jej życie wyglądało by zupełnie inaczej, gdyby nie presja ojca. Jest zrezygnowana, zmęczona życiem, zaczyna topić smutki w alkoholu.

        “Czy byłam złą matką? – pytała się Helena w duchu i samo to pytanie sprawiało, że jej ciało przenikało cierpienie”

Leopold Bilski to prokurator, który zajmuję się tą sprawą. Po nitce do kłębka, stopniowo trafia na coraz to nowe, zaskakujące informacje. Zaczyna łączyć ze sobą obydwa morderstwa. Za dużo podobieństw i zbieżności. Śledztwo trwa, pojawiają się nowi podejrzani, nowe poszlaki i domysły. Czy znajdzie mordercę?

Akcja powieści toczy się bardzo sprawnie i zaskakująco. Powroty do przeszłości, bardzo umiejętnie wplecione w całość. Styl autorki jak dla mnie jest rewelacyjny, bardzo plastyczny, płynny i lekki. Dużym plusem, jest minimalna ilość wulgaryzmów. Czytanie było ogromną przyjemnością. Wykreowani bohaterowie, to postacie bardzo realne, pani Małgorzata umiejętnie uchwyciła ich portrety psychologiczne. To ludzie z krwi i kości, ci dobrzy i ci bardzo źli. Nie wszystkich da się polubić. Każdy wnosi coś istotnego i niezbędnego do całości. Podobało mi się. Napięcie jest obecne w całej książce i stopniowo narasta. Emocje wibrują, dominuje powaga, smutek, rozgoryczenie…

Wątek obyczajowy powieści jest bardzo ciekawy i mocno rozbudowany. Intryguje, daje do myślenia. Stanowi doskonałe tło do rozwiązania kryminalnej zagadki przez prokuratora i policję. Mafia, narkotyki, ciemny, przestępczy, bardzo niebezpieczny świat. Podjęte trudne decyzje, które są nieodwracalne i mają swoje konsekwencje. Odciskają piętno i rzutują na całe późniejsze życie. Bo, co by było gdyby…⠀Pełna wewnętrznych rozterek, zmagań z samym sobą, samotności, braku wsparcia drugiego człowieka. Praca patologa bardzo wyraźnie i ciekawie nakreślona. 

Jest to wciągający kryminał z dużą dawką dobrej obyczajówki. Życie bohaterów, codzienność, przeszłość i okropieństwo, makabrycznej zbrodni. Zakończenie mocno mnie zaskoczyło, tak koszmarnego rozwiązania, kompletnie się nie spodziewałam. Za książkę dziękuję Wydawnictwu W.A.B. Mam nadzieję, że na kolejną część nie będę musiała długo czekać. Polecam 🙂


Tatiasza Aleksiej
Mam na imię Wiesia, książki towarzyszą mi całe życie. Czytam prawie wszystko. Jednak najbliższe mojemu sercu są dobre książki obyczajowe, literatura kobieca, sagi, książki historyczne - zwłaszcza z okresu średniowiecza, międzywojennego, II wojny światowej i powojenne. Nie pogardzę dobrym thrillerem, zwłaszcza psychologicznym i dobrą sensacją. Nie przepadam za fantastyką – czytałam jednak „Grę o tron” – uwiodła mnie i oczarowała, jestem nią zachwycona – dlatego żadnej książce nie mówię nie. Lubię wyzwania. Mój syn nazywa mnie "molem książkowym". Uwielbiam Freddie'go Mercury, Queen.

4 komentarze

Leave a Response