“Choroby duszy”

Autor: Mel Lallande

Wydawnictwo WasPos

Gatunek: literatura piękna

Liczba stron: 162

Data wydania: 11 sierpnia 2019 r.

Książka zabrała mnie w rejony ludzkiej duszy, o których do tej pory miałam raczej nikłe pojęcie. Otworzyła mi oczy, ukazała inność, kruchość ludzkiej psychiki. Jest to powieść jedyna w swoim rodzaju, nietuzinkowa, mocna, bardzo realna. 

     “Ona i schizofrenia stanowią jedność, jak dwie strony jednej monety. Ta choroba to znamię na całe życie. Ludzie traktują ciebie, jakbyś miał dwie głowy, albo trzy macki wystające z ciała”.

Autorka z ogromną empatią przedstawia nam cztery młode kobiety, które dzieli bardzo dużo, a łączy jedno. Amanda, Melissa, Veronika i Cassandre przebywają w szpitalu psychiatrycznym. Każda z nich cierpi na inne schorzenie psychiatryczne. Amanda cierpi na schizofrenie, dzieli pokój z Cassadrą – dziewczyną bardzo wrogą nastawioną na wszystko i wszystkich. Natomiast z Veroniką, cierpiącą na chorobę dwubiegunową i Melissą, która zmaga się z bulimią, znajdują wspólny język. Zaprzyjaźniają się, toczą długie rozmowy o życiu, swoich chorobach, ich przebiegu, dzielą się myślami filozoficznymi. Wspominają przeszłość, zwierzają się sobie. Każda z nich została mocno doświadczona przez los, przeszło im się zmierzyć z rzeczywistością bardzo oddaloną od zwykłej, niedotkniętej chorobą. Szpital robi raczej przygnębiające wrażenie. Ustalony plan zajęć, zajęcia rekreacyjne, rozmowy z psychiatrą, wyznaczone pory na wszystko, odizolowanie.

          “Osoby chore psychicznie zawsze czują, że odstają od swoich rówieśników”.

Powieść bardzo wciąga, emocje jakie towarzyszyły mi podczas czytania były ogromne, wręcz przytłaczające. Autorka pisze bardzo prostym, plastycznym językiem. Pomimo całego dramatyzmu dobrze mi się czytało. Bohaterki wykreowane przez autorkę są na wskroś realne, a ich zmagania z chorobą bardzo prawdziwe, ukazujące jak to jest być chorą. Ich uczucia, myśli – niektóre przerażają, inne powodowały moje niedowierzanie czy zdumienie. Ich rozmowy są bardzo szczere, niczego nie ukrywają, odsłaniają całą prawdę o sobie.

Nic tu nie jest oczywiste, ani łatwe, czy przyjemne. Problemy jakie porusza autorka są trudne, skomplikowane i mogą dotknąć każdego z nas. Choroby psychiczne, często jeszcze w naszym kraju uważane są za temat tabu. Dzięki pani Mel mamy możliwość przyjrzenia się chorobą duszy, niejako od środka. Wczuć się w trudne, bolesne, czasami beznadziejne położenie pacjentów. Autorka zrobiła to w sposób bardzo przejmujący, dotkliwy, wyraźny. Niczego nie ukrywa, nie wybiela,  prawda sama w sobie. Czy wiemy co czuje człowiek dotknięty głęboką depresją?

Szepty słyszane przez Amandę cierpiącą na schizofrenię – przerażają.

Książka bardzo ważna i potrzebna. Niesie oczywisty przekaz, aby akceptować innych takimi jacy są. Bez zbędnego oceniania, kpienia, ironizowania. O chorobach duszy wciąż za mało mówimy, wolimy udawać, że nie istnieją. Bo to wstyd, bo co powiedzą inni… Książka pomaga zrozumieć, z czym na co dzień, zmagają się osoby chore. Ich rzeczywistość jest bardzo bolesna, czasami dramatyczna. Samotność, wyobcowanie, ostateczność. Za książkę dziękuję Wydawnictwu WasPos.  Polecam 🙂

Tatiasza Aleksiej
Mam na imię Wiesia, książki towarzyszą mi całe życie. Czytam prawie wszystko. Jednak najbliższe mojemu sercu są dobre książki obyczajowe, literatura kobieca, sagi, książki historyczne - zwłaszcza z okresu średniowiecza, międzywojennego, II wojny światowej i powojenne. Nie pogardzę dobrym thrillerem, zwłaszcza psychologicznym i dobrą sensacją. Nie przepadam za fantastyką – czytałam jednak „Grę o tron” – uwiodła mnie i oczarowała, jestem nią zachwycona – dlatego żadnej książce nie mówię nie. Lubię wyzwania. Mój syn nazywa mnie "molem książkowym". Uwielbiam Freddie'go Mercury, Queen.

2 komentarze

  1. Przyznam szczerze, że patrząc na okładkę, nigdy bym nie zwróciła na tę książkę uwagi. ale, jak widać, potwierdza się powiedzenie “Nie oceniaj książki po okładce”. Ja, bardzo chcę przeczytać tę książkę. ?

Leave a Response