“Pan Romantyczny”

Autor: Leisa Rayven

Cykl: “Masters of Love” tom 1

Tłumaczenie: Iga Wiśniewska

Wydawnictwo NieZwykłe

Gatunek: literatura obyczajowa, romans

Data wydania: 16 października 2019 r.

Liczba stron: 380

Bardzo lubię opowieści przy których skutecznie można się zrelaksować, odpocząć, wyśmienicie się bawić. “Pan Romantyczny” zdecydowanie do takich należy. Jest to pierwsza część serii “Masters of Love”. Serii, która zasługuje na uwagę.

       “W życiu chodzi o kochanie bez ograniczeń oraz o pozwolenie, żeby ktoś kochał nas w zamian”.

Eden to młoda przebojowa dziewczyna, ma siostrę i babcię, które bardzo kocha. Skończyła dziennikarstwo i bardzo chce coś osiągnąć w swoim zawodzie. Dziennikarstwo to jej pasja, do pisania ma ogromną smykałkę, a do tego jest bardzo ambitna. Niestety w pracy musi się zadowalać byle jakimi tematami, które zleca jej szef i z którymi nie ma najmniejszej szansy na awans. Docierają do niej pewne bardzo ciekawe informacje o Panu Romantycznym. Jest on bardzo popularnym facetem wśród kobiet ze śmietanki towarzyskiej. Eden po otrzymaniu zgody od szefa i ultimatum – albo porywający artykuł, albo koniec współpracy – postanawia zająć się panem o którym bogate kobiety szepcą z uwielbieniem. Co on takiego w sobie ma, że jest tak bardzo popularny, a do tego okazuje się, że za swoje usługi kasuje całkiem spore pieniądze? Jednak Pan Romantyczny – Max Riley bardzo chroni swojej prywatności. Eden będzie musiała nieźle się natrudzić aby się z nim umówić. Czy jej się uda? A może po drodze spotka miłość swojego życia. Koniecznie sprawdźcie! Niezła zabawa gwarantowana 🙂

Rewelacyjna opowieść, która aż kipi od dobrego humoru. Autorka ma niesamowity, lekki, zabawny i bardzo przyjemny styl. Akcja toczy się szybko, zaskakuje i niesamowicie wciąga. Wykreowani bohaterowie mają nieprzeciętne, niebanalne osobowości. Ich rozmowy, cięte riposty są rewelacyjne, głośne wybuchy śmiechu gwarantowane. Narracja prowadzona jest z perspektywy Eden, dzięki czemu mamy idealny wgląd w jej serce i umysł. Doskonale widzimy czym się kieruje w życiu, dlaczego, tak a nie inaczej postępuje. Muszę przyznać, że bardzo polubiłam i Eden i Maxa, którzy razem tworzą mieszankę wybuchową. Autorka umiejętnie i z dużą empatią buduje relację między nimi. Od samego początku iskrzy między nimi, a wzajemne, elektryzujące przyciąganie jest widoczne gołym okiem. Pięknie to wyszło autorce, szczerze, prawdziwie, gorąco, z ogromnym wyczuciem i bardzo emocjonalnie. Na uwagę zasługuje babcia, kobieta bardzo pozytywnie nastawiona do życia, ludzi i zwierząt. Max to bardzo przystojny, tajemniczy facet. Doskonale wie, co zrobić, aby kobieta poczuła się w pełni kobietą. Jego sposób wyrażania miłości bardzo mnie ujął.

Powieść oprócz tego, że ma w sobie bardzo pozytywną energię i bawi, dotyka bardzo poważnych tematów. Odrzucenie, obawa przed stałym związkiem, emocjonalnym zaangażowaniem. Tajemnice  z przeszłości, które mają duży wpływ na teraźniejszość. Miłość – piękna, jedyna, bezwarunkowa. Przyjaźń, oddanie, lojalność, szacunek. Samotność, trudne życiowe wybory, potrzeba akceptacji.

Zakończenie dość przewidywalne, jednak podobało mi się, jest takim słodkim, przyjemnym zwieńczeniem całości. Za książkę dziękuję Wydawnictwu NieZwykłe. Była to bardzo romantyczna wędrówka pogubionych, samotnych serc. Polecam 🙂

Tatiasza Aleksiej
Mam na imię Wiesia, książki towarzyszą mi całe życie. Czytam prawie wszystko. Jednak najbliższe mojemu sercu są dobre książki obyczajowe, literatura kobieca, sagi, książki historyczne - zwłaszcza z okresu średniowiecza, międzywojennego, II wojny światowej i powojenne. Nie pogardzę dobrym thrillerem, zwłaszcza psychologicznym i dobrą sensacją. Nie przepadam za fantastyką – czytałam jednak „Grę o tron” – uwiodła mnie i oczarowała, jestem nią zachwycona – dlatego żadnej książce nie mówię nie. Lubię wyzwania. Mój syn nazywa mnie "molem książkowym". Uwielbiam Freddie'go Mercury, Queen.

2 komentarze

Leave a Response