“Klucz Angeliusa”

Autor: Anna Głowacz

Cykl: “Saga Moonsun” tom-1

Wydawnictwo WasPos

Gatunek: fantastyka

Liczba stron: 338

Data wydania: 22.10.2019 r.

Jest to debiut, ale jaki! Zostałam bardzo pozytywnie zaskoczona. Stworzony przez autorkę fikcyjny świat porwał mnie całkowicie. Pani Anna ukazuje w nim odwieczną walkę dobra ze złem. 

      “To się dzieje wszędzie. Na wszystkich kontynentach”.

To miała być przyjemna wyprawa pod namiot, jedna z wielu jakie miały miejsce w życiu Naomi. Park Yellowstone – to tam w tym pięknym miejscu, nad wodą, miała wraz z przyjaciółmi spędzić przyjemne chwile. Naomi wydaje się być zwykłą, sympatyczną dziewczyną. Studiuje, ma fajnych rodziców i przyjaciół. Niestety wycieczka młodych ludzi zostaje bardzo gwałtownie i niespodziewanie przerwana. Nadciąga burza. Jednak nie jest to zwykła burza. Ta niesie ze sobą ogromne zniszczenia i zło w czystej postaci. Zrywa się silny wiatr, który przeradza się w huragan, zaczyna padać deszcz z którego tworzą się ogniste kule, niszczące wszystko co napotkają na swojej drodze. W powietrzu unosi się dziwny zapach – zapach krwi. A to dopiero początek niespotykanych do tej pory, niszczycielskich zjawisk. Jak to możliwe, że zwykły wypad za miasto okazał się przerażającą, pełną dziwnych, nadprzyrodzonych zjawisk, walką o przetrwanie? Wszyscy zostaną wystawieni na wielką próbę. Jak to się dalej potoczy? Koniecznie sprawdźcie, warto!

Na drodze Naomi staje James, chłopak, który roztacza wokół siebie niespotykaną wśród ludzi czystą, białą aurę. Naomi od zawsze ma dziwny, niepokojący dar. Widzi aurę, która otacza ludzi i wszystkie żyjące stworzenia. To on przychodzi dziewczynie na ratunek. Wspólnie próbują odnaleźć się w tej tragicznej sytuacji. Jak się niebawem okazuje ich znajomość nie jest przypadkowa, a James wcale nie jest zwykłym młodym człowiekiem. Złe moce ogarniają cały świat, nikt nie jest bezpieczny. Naomi ma dziwne, niepokojące przeczucia, ma w sobie ogromne moce, które są głęboko ukryte, posiada potęgę Moonsun. Wkrótce okazuje się, że tylko ona będzie wstanie uchronić świat przed zagładą. Czy ta spokojna, dobra, mądra dziewczyna zdoła tego dokonać? Czy znajdzie w sobie dość siły?

      “Coraz bardziej przytłaczała mnie myśl, co będzie, jeśli zawiodę”.

Akcja toczy się bardzo szybko, niejednokrotnie zostałam zaskoczona. Niesamowita wyobraźnia autorki, bardzo płynny, lekki styl powodowały, że czytanie było przyjemnością. Pani Anna zabiera nas w wymyślony przez siebie świat, w którym nic nie jest oczywiste i proste. Odwieczna walka dobra ze złem. Od samego początku daje się czuć delikatne napięcie, które wraz z przewracanymi kartkami zaczynało przybierać na sile. Wykreowani bohaterowie to bardzo ciekawe, charakterne osobowości. Ich rozmowy, częste riposty wywoływały mój szczery uśmiech. Nie wszystkich polubiłam. Dużą sympatię poczułam do niesamowitej czarownicy – Juliett ta dziewczyna bardzo pozytywnie mnie zaskakiwała. Narracja prowadzona jest z perspektywy Naomi. Doskonale widzimy co czuje, myśli i czym się kieruje. Dostrzegamy jej zaangażowanie, niezłomność, siłę i odwagę. 

Rodzinne tajemnice, ukrywanie prawdziwego pochodzenia przed dziećmi. Silne więzi rodzinne, wzajemna miłość, wsparcie, przyjaźń. W zgodzie, w zjednoczeniu mają ogromną siłę i moc. Posłuszeństwo, oddanie, odwaga. Rodzące się uczucie, jego piękno i siła w obliczu bardzo realnej zagłady. Nadprzyrodzone moce, złe siły, czarownice, potwory, smoki, magia.

Jest to opowieść, która bardzo skutecznie pozwala oderwać się od szarej rzeczywistości. Zakończenie zostawiło mnie w całkowitym zawieszeniu. Jestem ogromnie ciekawa co dalej. Z czym jeszcze będzie musiała zmierzyć się Naomi? Za książkę dziękuję Wydawnictwu WasPos. Jest to także mój patronat medialny, z czego jestem bardzo dumna. Uwagę zwracają piękne, idealnie wpasowane w całość ilustracje. Niebawem powieść będzie miała swoją premierę w Stanach Zjednoczonych. Czego autorce serdecznie gratuluję. Była to pełna niespodzianek, przygód i zaskakujących zwrotów akcji bardzo emocjonalna historia. Czekam na dalszy ciąg. Polecam 🙂

Tatiasza Aleksiej
Mam na imię Wiesia, książki towarzyszą mi całe życie. Czytam prawie wszystko. Jednak najbliższe mojemu sercu są dobre książki obyczajowe, literatura kobieca, sagi, książki historyczne - zwłaszcza z okresu średniowiecza, międzywojennego, II wojny światowej i powojenne. Nie pogardzę dobrym thrillerem, zwłaszcza psychologicznym i dobrą sensacją. Nie przepadam za fantastyką – czytałam jednak „Grę o tron” – uwiodła mnie i oczarowała, jestem nią zachwycona – dlatego żadnej książce nie mówię nie. Lubię wyzwania. Mój syn nazywa mnie "molem książkowym". Uwielbiam Freddie'go Mercury, Queen.

2 komentarze

Leave a Response