“Ciało. Instrukcja dla użytkownika”

Autor: Bill Bryson

Tłumaczenie: Aleksander Wojciechowski

Wydawnictwo Zysk i S-ka

Gatunek: literatura popularnonaukowa

Liczba stron: 488

Premiera 27.11.2019 r.

“Ciało, instrukcja dla użytkownika” to dość pokaźne, popularnonaukowe tomisko. Wciąga niesamowicie, intryguje, informuje i nasuwa całą masę pytań. Odpowiedzi bardzo często zaskakują. 

“Żyjemy w epoce, w której umieramy najczęściej z powodu naszego stylu życia”. 

Autor zaczyna od tego, jak i z czego zbudowane jest nasze ciało. Uczyliśmy się o tym na lekcjach biologii. Ile z tego pamiętamy? Czy doceniamy to co mamy? 

“Nawet jeśli fatalnie dbasz i swoje ciało, ono przetrwa i jeszcze cię ochroni”.

Krótkie rozdziały, każdy odpowiednio zatytułowany – jest ich 23. Od razu wiemy o jakiej części naszego skomplikowanego ciała, autor będzie opowiadał. Ciało – jego funkcjonalność, samoregeneracja, skład. Do czego służą nam poszczególne organy, jak działają. Skóra, włosy, niezwykłość mózgu, głowa – twarz, genialność naszych zmysłów. Język jego łacińska nazwa to “małe winogrono” – dziwne, prawda? Idziemy do serca i krwi. I dalej przez szkielet, kończyny. Śmiertelne choroby, układ odpornościowy i dalej, głębiej w głąb naszego niezwykłego ciała…

Wirusy, nieznośne małe żyjątka, zatruwające nam życie. Cierpliwie czekające na sprzyjające im warunki. Są ich setki tysięcy. Pierwszy, najczęstszy objaw wizyty wirusa w naszym ciele to – mocno odczuwalne zimno. Co nas chroni, ratuje, regeneruje się. Cud życia, odwieczna zależność od przekazanych genów. Choroby, które od zarania dziejów niszczyły ludzkie ciała, powodowały śmierć. Jak to było kiedyś, a jak jest dzisiaj. Jak bardzo współczesna medycyna pomaga naszemu ciału, a jednocześnie ile jest nowych, śmiertelnych chorób o których mamy nikłe pojęcie. Antybiotyki ratujące życie, ale i ich nadużywanie. Jest to bardzo powszechne i groźne dla nas. Odkrycie penicyliny – nazywanej cudownym lekiem. Coraz częściej spotykana odporność na leki. Powszechny brak zdrowego trybu życia, opychamy się byle czym, nie patrząc na kaloryczność i wartości odżywcze spożywanych posiłków. Podjadanie – to tragedia naszych czasów. W ciągu całego życia zjadamy około 60 ton żywności. Sen to jedna z najbardziej tajemniczych rzeczy jakie robimy.  Ból to dziwna i kłopotliwa sprawa, skołatane nerwy. Są to tylko wybrane przeze mnie, zagadnienia poruszane przez autora. Jest ich zdecydowanie więcej, o wiele więcej. Koniecznie sprawdźcie, namawiam.

“Sugeruje się, że dorastające obecnie dzieci będą pierwszymi we współczesnej historii, które będą żyć krócej i mniej zdrowo niż ich rodzice”.

Ta opowieść była niezapomnianą podróżą w głąb naszego ciała i nie tylko. Jego zakamarki nie mają przed autorem tajemnic. Liczne anegdoty i ciekawostki nadają tej zajmującej opowieści niebanalną, a przy tym bardzo mądrą całość. Bardzo interesujące wędrówki autora w przeszłość. Od prawie, zarania dziejów do czasów współczesnych. Co na przestrzeni setek tysięcy lat uznawano za wymysł, niedorzeczność czy absurd. Przykłady dziwnych i nie tylko, przypadków, zaczerpniętych z codzienności, z życia. Język jakim posługuje się autor jest przystępny i obrazowy. Ciekawie, zrozumiale, bez zbędnych trudnych dla ogarnięcia formułek. Nie znajdziecie tutaj skomplikowanych terminów medycznych. Fakty, statystyki, opinie, bardzo umiejętnie i przystępnie przekazane. Autor korzystał z bardzo obszernej i licznej bibliografii. Włożył w swoją książkę dużo pracy, energii i czasu. Odwalił kawał dobrej roboty i wyszło mu to rewelacyjnie. 

Ta książka bardzo pozytywnie mnie zaskoczyła. Znalazłam tu całą masę ciekawostek, zagadnień, zachodzących procesów w naszym organizmie, o których miałam raczej nikłe pojęcie. Anegdoty i gawędziarski styl autora robią swoje. Dawkowałam ją, robiąc sobie czas na przemyślenia i analizę. Czytało się bardzo przyjemnie! Za książkę dziękuję Wydawnictwu Zysk i S-ka. Była to bardzo emocjonalna, pouczająca i pełna wyczuwalnej pasji autora opowieść w głąb naszego ciała. Polecam 🙂

Tatiasza Aleksiej
Mam na imię Wiesia, książki towarzyszą mi całe życie. Czytam prawie wszystko. Jednak najbliższe mojemu sercu są dobre książki obyczajowe, literatura kobieca, sagi, książki historyczne - zwłaszcza z okresu średniowiecza, międzywojennego, II wojny światowej i powojenne. Nie pogardzę dobrym thrillerem, zwłaszcza psychologicznym i dobrą sensacją. Nie przepadam za fantastyką – czytałam jednak „Grę o tron” – uwiodła mnie i oczarowała, jestem nią zachwycona – dlatego żadnej książce nie mówię nie. Lubię wyzwania. Mój syn nazywa mnie "molem książkowym". Uwielbiam Freddie'go Mercury, Queen.

2 komentarze

Leave a Response