“Rhys”

Autor: Agnieszka Siepielska

Cykl: “Synowie zemsty” (tom – 1)

Wydawnictwo NieZwykłe

Liczba stron: 310

Data wydania: 13.11.2019 r.

“Rhys” to pierwszy tom wciągającej i bardzo przyjemnej w odbiorze serii o “Synach mafii”. Jest to też, bardzo udany debiut.

       “Gdyby te wszystkie sprzeczne emocje mogły się zmaterializować, a każda z nich ciągnęłaby mnie w swoją stronę, z mojego ciała zostałyby tylko strzępy”.

Poznajemy Vivianę, młodą kobietę, pracującą w sklepie z męską odzieżą dla bogaczy. Na utrzymaniu ma chorą babcię i matkę, która uważa, że wszystko się jej należy. Złe doświadczenia babci i matki, co do trwałych i szczęśliwych związków, spowodowały, że kobieta nie wierzy w prawdziwą miłość. W sklepie dochodzi do fatalnej pomyłki, niezadowolony klient, żąda natychmiastowej wymiany garnituru na ten, który zamówił. Viviana zastaje zmuszona do wyjaśnienia sprawy. Tym klientem okazuje się być Rhys Miller, przystojny mężczyzna, bardzo pewny siebie, arogancki, nie znoszący sprzeciwu. Wkrótce okazuje się że jest on kuzynem jej serdecznej przyjaciółki z dzieciństwa. Nagle nad dziewczyną zostaje rozciągnięty do granic możliwości ochronny parasol. Zostaje jej przydzielona ochrona, która nieustannie jest przy niej. Staje się to do Viviany – kobiety bardzo niezależnej i samodzielnej bardzo uciążliwe i niewygodne. Zaczyna się buntować. Co z tego wyniknie. Kim tak naprawdę jest Rhys? Musicie sprawdzić!

Akcja książki toczy się szybko i zaskakuje. Początkowo nie znajdziemy w opowieści za dużo o mafii. Za to mamy całkiem sporo ciekawej obyczajówki – co bardzo lubię. Autorka pisze bardzo lekko i płynnie, a do tego ma rewelacyjne poczucie humoru. Moje głośne wybuchy śmiechu zwracały uwagę domowników. Czytanie było ogromną przyjemnością i dużym relaksem, sama nie wiem kiedy skończyłam. Historia stworzona przez panią Agnieszkę jest lekka, przyjemna i intrygująca.  Idealnie dopracowane dialogi. Narracja toczy się głównie z perspektywy Viviany, ale nie tylko. Trochę zabrakło mi punktu widzenia  Rhysa. Wykreowani bohaterowie to postacie bardzo nieprzeciętne. Rhys znalazł się w życiu Viviany nagle. Oznajmia dziewczynie, że ta jest jego i tylko jego. Nie pyta jej o zdanie, stwierdza fakt. Traktuje ją jak rzecz, nie liczy się z jej zdaniem. Niebezpieczny, mroczny, pozbawiony skrupułów, niewyobrażalnie bogaty. Mimo tego ma w sobie jakiś magnetyzm, który przyciąga Vivianę. Czy mu ulegnie? Jakie tajemnice skrywa Rhys? Kim tak naprawdę jest? Na szczególną uwagę zasługuje babcia Viviany. Ta kobieta jest niesamowita, energetyczna, odważna, szczera do bólu. Z Vivianą tworzą niesamowitą relację babcia – wnuczka.

        “Rhys nie daje drugiej szansy. Rhys nie łamie danej obietnicy. Rhys nie ma uczuć. Tylko dla niej…”

Powieść wywołała we mnie ogromne emocje. Historia stworzona przez autorkę tylko początkowo może wydać się banalna, jednak im dalej, tym zaczyna być coraz mocniej, brutalniej, niebezpiecznie. Bezwzględność i okrucieństwo wobec najbliższych. Brak jakichkolwiek zahamowań, ludzkich odruchów, w dążeniu do władzy. Porachunki mafijne. Na jaw wychodzą tajemnice, wszystko staje się bardzo spójne i klarowne. Widzimy co, a raczej kto doprowadził to tego, kim stał się Rhys. Czy zdoła uporać się ze straszną i pełną mroku przeszłością. Odnajdzie spokój i szczęście? Trudne pokomplikowane relacje międzyludzkie, obojętność matki, zaufanie, miłość, pożądanie. Intrygi, niszcząca zazdrość, chęć zemsty. Wątek erotyczny bardzo subtelnie i z wyczuciem ukazany. Między głównymi bohaterami, aż iskrzy od wzajemnego pożądania. Podobało mi się, bardzo 🙂 

Powieść mnie uwiodła i całkowicie przykuła moją uwagę. Nie jest to wymagająca lektura, ale czytanie jej było dużą frajdą i doskonałą odskocznią od codzienności. Właśnie za coś takiego, za te chwile całkowitego “odlotu” uwielbiam takie historie. Zakończenie, cóż początkowo wywołało we mnie złość na autorkę, a później szeroki uśmiech zagościł na mojej twarzy. Za książkę dziękuję Wydawnictwu NieZwykłe. Czekam na cd. Była to bardzo  zajmująca,  doprawiona niesamowitym humorem opowieść. Polecam 🙂

Tatiasza Aleksiej
Mam na imię Wiesia, książki towarzyszą mi całe życie. Czytam prawie wszystko. Jednak najbliższe mojemu sercu są dobre książki obyczajowe, literatura kobieca, sagi, książki historyczne - zwłaszcza z okresu średniowiecza, międzywojennego, II wojny światowej i powojenne. Nie pogardzę dobrym thrillerem, zwłaszcza psychologicznym i dobrą sensacją. Nie przepadam za fantastyką – czytałam jednak „Grę o tron” – uwiodła mnie i oczarowała, jestem nią zachwycona – dlatego żadnej książce nie mówię nie. Lubię wyzwania. Mój syn nazywa mnie "molem książkowym". Uwielbiam Freddie'go Mercury, Queen.

2 komentarze

Leave a Response