“Toksyczność”

Autor: Jarosław Czechowicz

Wydawnictwo Prószyński i S-ka

Gatunek: literatura piękna

Liczba stron: 256

Data wydania 23.04.2019 r.

Zaczyna się bardzo dramatycznie. Książka bardzo poruszająca, wywołująca skrajne, mocne emocje. Zdecydowanie warta uwagi. Porusza ważne życiowe problemy, stawia ważne i zarazem trudne pytania.  Jest to bardzo udany debiut.

      „Całe życie w pieprzonym cyklu bicia, upokorzeń, ucieczek, powrotów i wiecznego strachu”.

Poznajemy Janinę, młodą dziewczynę stojącą u progu dorosłości. Wydaje się, że cały świat stoi przed nią otworem. A jak jest naprawdę? Prawda, aż boli. Janina ma rodziców i dwoje rodzeństwa. Jej matka jest ostoją tej rodziny, która stara się scalać i nadawać jej pozory normalności. Jej ojciec jest nałogowym alkoholikiem. Nie liczy się z nikim i z niczym. W tym domu, na porządku dziennym, panuje przemoc fizyczna i psychiczna. I nagle dochodzi do tragedii, matka umiera, rodzina rozsypuje się niczym domek z kart. Janina pozostawia za sobą cały dotychczasowy świat i ucieka. Czy jednak możliwa jest ucieczka od własnych myśli, uczuć, wspomnień? Obraz pijanego, rozjuszonego ojca, znęcającego się nad rodziną będzie jej towarzyszył przez całe życie.

Janina stopniowo zaczyna układać sobie życie. Ma pracę, wynajmuje pokój, jednak cały czas stroni od ludzi. W końcu poznaje Jerzego, małomówny, spokojny wydaje się idealnym dla niej partnerem. A gdzie w tym wszystkim miłość? Pobierają się, na świat przychodzi Filip, jej pierwsze dziecko. Wychodzą na jaw tajemnice Jerzego. Osamotniona, nieradzącą sobie sama ze sobą i codziennością Janina, zaczyna coraz częściej zaglądać do kieliszka. Dokąd ją to zaprowadzi? Czy w jej żyłach płynie toksyczna krew?

  „Pustka, którą wciąż niosłam przez życie”.

Mamy możliwość prześledzenia całego życia Janiny, od dramatycznego wstępu, przez wszystkie etapy jej życia, aż do śmierci. Autor pisze niesamowicie płynnie, realnie, niczego nie wybiela, nie tuszuje, prawda codziennego życia Janiny w całej okazałości. Szczerze, dosadnie, nie przebierając w słowach. Narracja jest prowadzona z perspektywy naszej bohaterki – jest to jakby forma pamiętnika. Mamy możliwość dokładnego zajrzenia w jej serce, umysł i duszę. Widzimy motywy postępowania, czym się kieruje, dlaczego podejmuje takie a nie inne decyzje. Bohaterowie rewelacyjnie wykreowani, postacie z życia wzięte. Bardzo polubiłam Filipa, niesamowity chłopak. Odważny, mądry, bezpośredni, ledwo tolerowany i zauważany przez matkę.

Autor podjął się bardzo trudnego tematu i wyszło mu to rewelacyjnie. Ukazuje rodzinę, którą toczy alkoholizm. Janina doskonale wie, czym dla najbliższych jest jej picie, jednak powiela postępowanie ojca. Niszczy siebie i swoich bliskich. Nie potrafi wyrwać się z tego zaklętego koła. Po każdym upadku, kolejny raz powstaje, by za jakiś czas znowu popaś w ciąg alkoholowy. Zaniedbuje dom, dzieci, pracę.  Wszyscy są winni tylko nie ona. Upadlający obraz jej rzeczywistości. Samotność, odrzucenie, nienawiść, wstyd. Potrzeba bliskości, miłości od drugiego człowieka. Ogromne poczucie winy, próba wybaczenia sobie i bliskim. Nieumiejętność kochania. Trudne relacje między ludzkie, brak akceptacji, zrozumienia. Realia przygniatającej codzienności, ludzka obłuda, zawiść. Czy mamy prawo osądzać?

Ciężko było mi się od tej powieści oderwać, przepadłam na dobre. Wstrząsająca, emocjonalna, prawdziwa do bólu. Nie jest to lektura miła i przyjemna, zdecydowanie jednak warta polecenia. Zmusza do myślenia i refleksji. Dominuje w niej smutek i gorycz. Otwiera oczy, ukazuje prawdę życia z alkoholikiem. Za książkę dziękuję Wydawnictwu Prószyński i S-ka. Była to niesamowicie trudna, potrzebna i mądra powieść. Polecam 🙂

Tatiasza Aleksiej
Mam na imię Wiesia, książki towarzyszą mi całe życie. Czytam prawie wszystko. Jednak najbliższe mojemu sercu są dobre książki obyczajowe, literatura kobieca, sagi, książki historyczne - zwłaszcza z okresu średniowiecza, międzywojennego, II wojny światowej i powojenne. Nie pogardzę dobrym thrillerem, zwłaszcza psychologicznym i dobrą sensacją. Nie przepadam za fantastyką – czytałam jednak „Grę o tron” – uwiodła mnie i oczarowała, jestem nią zachwycona – dlatego żadnej książce nie mówię nie. Lubię wyzwania. Mój syn nazywa mnie "molem książkowym". Uwielbiam Freddie'go Mercury, Queen.

2 komentarze

Leave a Response