“Droga 88”

RECENZJA PRZEDPREMIEROWA

Autor: Janusz Muzyczyszyn

Wydawnictwo WasPos

Gatunek: literatura obyczajowa, romans

Liczba stron: 362

Premiera: 07.02.2020 r.

Jest to moje kolejne spotkanie z autorem, kolejny raz zostałam bardzo pozytywnie zaskoczona. Jest to bardzo dobra powieść obyczajowa. Ogromne emocje i wzruszenie gwarantowane.

     „Przede wszystkim nie żyć przeszłością”.

Historia zaczyna się dość dramatycznie. Poznajemy Romana, czterdziestolatka z dobrze ugruntowaną pozycją zawodową. Facet jest samotnym ojcem czternastoletniego Daniela. Roman jest człowiekiem bardzo spokojnym, poukładanym, ma bardzo dobre relacje z synem. Niestety jest bardzo samotny, po bolesnych i gorzkich przeżyciach z byłą żoną, boi się zaufać. Pewnego razu jadąc z pracy, zaczyna odczuwać dziwne, niepokojące duszności, robi mu się słabo. Zjeżdża na pobocze i świat rozmywa mu się przed oczami. Jedynie, co pamięta to duże, zielone oczy…

Sabina to kobieta, matka dwojga nastolatków, od szesnastu lat żona Pawła, pracująca pielęgniarka. Nie jest szczęśliwą, ani tym bardziej spełnioną kobietą. Jej mąż to egoista, taki „pan i władca”, wszystko ma być zrobione pod jego dyktando i za jego przyzwoleniem. Sabina dla świętego spokoju i dobra dzieci godzi się, wbrew własnej woli i spełnia żądania domowego tyrana. Jednak jak długo można znosić upokarzania, ciągłe niezadowolenie, awantury o nic? Nie ma między nimi bliskości, szczerych rozmów, bycia razem. Paweł ma w sobie głęboko zakorzenione doktryny kościelne, został tak wychowany. Żyje według nich i narzuca innym własne przekonania. Podwójna, ukryta za cieniutkim welonem, koślawa moralność.

Czy tych dwoje – Sabina i Roman – mają prawo do bycia razem, do szczęścia i spełnienia? Jakie to wszystko pokomplikowane. Czy Sabina uwolni się od męża, a Roman czy ponownie będzie w stanie zaufać? Koniecznie sprawdźcie, namawiam. Niejednokrotnie autor Was zaskoczy.

      „Gdzie jesteś teraz, a gdzie będziesz z kilka lat – jak wówczas ma wyglądać twoje życie”.

Akcja powieści toczy się swoim rytmem i wywołuje ogromne, często bardzo sprzeczne emocje. Fabuła dobrze rozbudowana i bardzo wciągająca. Pan Janusz nie oszczędza swoich czytelników, nie raz pojechał po całości, nie dając wytchnienia swoim bohaterom. A ci są bardzo dobrze wykreowani, prawdziwi, na wskroś realni, tacy swojscy. Narracja prowadzona jest z perspektywy kilku osób, dzięki czemu mamy możliwość zajrzenia w ich myśli, serca i uczucia – bardzo lubię taką formę narracji. Moje serce zdecydowanie skradł Roman, jego dobroć, łagodność, wyrozumiałość i stanowczość. Na duży plus zasługuje ukazanie przez autora „paczworkowej rodziny”, próba ułożenia relacji między dorastającymi dziećmi Sabiny i Romana. Znajdziemy tu także wątki erotyczne, tak ważne w każdym związku. To one scalają i umacniają więzi między partnerami. Wyraźnie czuć w całej opowieści narastające pożądanie.

Autor porusza bardzo trudne tematy, robi to z dużym wyczuciem i ogromną empatią. Wchodzi głęboko w relacje międzyludzkie, zawiłe zależności między małżonkami, którzy są ze sobą, bo rozwód jest „niedopuszczalny” i „co by ludzie powiedzieli”. Nic tu nie jest łatwe, mocno pokomplikowane życie. Samotność, brak bliskości w związku, odrzucenie.  Toksyczne relacje, zdrada, łamanie wszelkich zasad, obłuda, zakłamanie, dwulicowość. Duży nacisk autor daje i zarazem ukazuje jak ważna jest rozmowa. Zwykła rozmowa! Nie krzyczeć, nie wymagać, nie narzucać. Usiąść w przyjaznych warunkach i szczerze, do bólu wyjaśnić sobie na wzajem wszystko to, co leży nam na sercu. Nie jest to łatwe, ale bardzo potrzebne, budujące i dające nadzieję na rozwiązanie każdego problemu. Mądrość i rozwaga w stosunku do nastoletnich dzieci, wzajemny szacunek i zrozumienie. Pomoc psychoterapeutyczna. Pięknie to wyszło.

Bardzo wartościowa i skłaniająca do refleksji opowieść. Ukazuje, że warto zawalczyć o swoje szczęście, wewnętrzny spokój, spełnienie. Nic nie jest dane nam, od tak sobie. Często potrzeba dużo cierpliwości, samozaparcia i odwagi. Ale warto! Za książkę i możliwość objęcia jej patronatem medialnym, dziękuję Wydawnictwu WasPos. Było to bardzo trudna i skomplikowana wędrówka przez trudne życiowe wybory. Polecam 🙂

Tatiasza Aleksiej
Mam na imię Wiesia, książki towarzyszą mi całe życie. Czytam prawie wszystko. Jednak najbliższe mojemu sercu są dobre książki obyczajowe, literatura kobieca, sagi, książki historyczne - zwłaszcza z okresu średniowiecza, międzywojennego, II wojny światowej i powojenne. Nie pogardzę dobrym thrillerem, zwłaszcza psychologicznym i dobrą sensacją. Nie przepadam za fantastyką – czytałam jednak „Grę o tron” – uwiodła mnie i oczarowała, jestem nią zachwycona – dlatego żadnej książce nie mówię nie. Lubię wyzwania. Mój syn nazywa mnie "molem książkowym". Uwielbiam Freddie'go Mercury, Queen.

4 komentarze

  1. To wspaniałe uczucie, gdy czytelnicy powieści zauważają różne wątki i rożni bohaterowie wzbudzają ich zainteresowanie. Znaczy to chyba, że utwór nie jest płaski i bezbarwny, nie jest siedemnasta kopią tego samego wzorca. Starałem się, aby “Droga 88” była interesująca dla ludzi w rożnym wieku, zarówno kobiet jak i mężczyzn. Jeśli mi się to udało, to się cieszę.
    Autorce recenzji pokornie dziękuję za tak szczegółową i pozytywną opinię o powieści. To zobowiązuje mnie do jeszcze większych starań na przyszłość.

Leave a Response