“Nikomu nie powiem”

Autor: Catherine McKenzie

Tłumaczenie: Klaudia Wyrwińska

Wydawnictwo NieZwykłe

Gatunek: thriller, sensacja

Liczba stron: 352

Data wydania: 08.01.2020 r.

Ta powieść to wciągające połączenie thrillera, tragedii rodzinnej i zawiłych relacji rodzinnych. Od samego początku opowieść trzyma w nerwowym napięciu, zaskakuje i intryguje. Nic tu nie jest jednoznaczne, ani oczywiste. Domysły, tajemnice, rodzinne sekrety, brak szczerości we wzajemnych relacjach.

Dwadzieścia lat temu w niewyjaśnionych zginęła Amanda, uczestniczka obozu dla młodzieży, jej ciało znaleziono na łodzi, na terenie posiadłości Camp Macaw, którego właścicielami są MacAllisterowie. Do dziś nie zostały wyjaśnione okoliczności tej śmierci, ani nie zatrzymano mordercy.

     „Życie zaczęło być dla niego jak pętla zaciskająca na szyi, której nigdy nie mógł się pozbyć”.

Niespodziewanie w tragicznym wypadku giną rodzice piątki rodzeństwa MacAlisterów. Śmierć rodziców wymusza na rodzeństwie, spotkanie się w celu odczytania testamentu. Ryan najstarszy z rodzeństwa, zdecydowanie chce sprzedać posiadłość. Margaux jest pełna wątpliwości. Mary najchętniej niczego by nie ruszała, a bliźniaczki Liddie i Kate mają odmienne zdanie. Jest jeszcze pracownik, a właściwie prawie członek rodziny Sean, który ma nadzieję, że nie straci swojego miejsca na ziemi. Testament i warunki w nim zawarte wywołują ogromne zaskoczenie, niedowierzanie i wiele komplikacji. Rodzeństwo będzie musiało zmierzyć się z głęboko ukrytymi tajemnicami z przeszłości. Każdy z nich jest potencjalnym, ukrywającym się przez lata mordercą. Mają na to tylko trzy dni. Czy prawda w końcu ujrzy światło dzienne?  Czy podejmą współpracę i odkryją przerażająca prawdę?

Autorka snuje swoją opowieść w sposób bardzo intrygujący, stopniowo daje nam strzępy informacji, które kompletują skomplikowaną układankę. Fabuła jest swoistą zagadką i przykuwa uwagę. Styl pani Catherine jest bardzo przyjemny i lekki. Krótkie rozdziały, ciekawe retrospekcje i duże emocje powodowały ogromną przyjemność z czytania. Teraźniejszość idealnie połączona z przeszłością.  Wykreowani bohaterowie są niepodzielnym atutem powieści. Złożoność charakterów, ich pokomplikowane i niejednoznaczne osobowości, odrębność każdego z nich tworzą wybuchową mieszankę.  Momentami miałam wrażenie, że ta rodzina, po prostu się nie lubi. Narracja toczy się naprzemiennie z perspektywy z każdego z nich i jednocześnie każdego potencjalnego sprawcy zbrodni. Bardzo ciekawie połączenie, mamy pełen wgląd w ich serca i szczerość intencji. Widzimy, co chcą ukryć, przed czym uciekają, czego się boją. Ciekawie to wyszło.

Ta powieść oprócz nierozwiązanej kryminalnej zagadki z przed lat, skupia się na dramacie rodzinnym. To morderstwo odcisnęło trwałe piętno na tej rodzinie i ich wzajemnych relacjach. Rodzina, najbliżsi sobie ludzie na świecie, a ich relacje pozostawiają wiele do życzenia. Brak w nich szczerości, zrozumienia, empatii. Wyraźnie czuć, że oni się ledwo tolerują, a dłuższe przebywanie ze sobą grozi katastrofą. Każdy z nich zamknięty w swoim świecie. Kłamstwa, tajemnice, niedopowiedzenia, nieustające ciągłe obwinianie. Spadek, który jest bardzo kuszący i rozwiązałby wiele problemów. Każdy z nich ma wiele do ukrycia i wydaje się być skrzywdzonym przez los.

Ta opowieść jest wstrząsającym dramatem rodzinnym, w którym dominują skomplikowane relacje między bliskimi. Zaskakujący thriller, w którym tajemnice z przed lat mocno wpływają na teraźniejszość. Zakończenie zaskoczyło mnie, wywołało niedowierzanie i zdziwienie. Nie tego się spodziewałam. Za książkę dziękuję Wydawnictwu NieZwykłe. Była to to bardzo poruszająca i zaskakująca wędrówka przez ciemne i głęboko ukryte ludzkie sekrety. Polecam 🙂

Tatiasza Aleksiej
Mam na imię Wiesia, książki towarzyszą mi całe życie. Czytam prawie wszystko. Jednak najbliższe mojemu sercu są dobre książki obyczajowe, literatura kobieca, sagi, książki historyczne - zwłaszcza z okresu średniowiecza, międzywojennego, II wojny światowej i powojenne. Nie pogardzę dobrym thrillerem, zwłaszcza psychologicznym i dobrą sensacją. Nie przepadam za fantastyką – czytałam jednak „Grę o tron” – uwiodła mnie i oczarowała, jestem nią zachwycona – dlatego żadnej książce nie mówię nie. Lubię wyzwania. Mój syn nazywa mnie "molem książkowym". Uwielbiam Freddie'go Mercury, Queen.

2 komentarze

Leave a Response