“Pęknięte królestwo. Ostatni Jagiellonowie”

Autor: Renata Czarnecka

Wydawnictwo Książnica

Gatunek: powieść historyczna

Liczba stron: 336

Data wydania: 12.02.2020 r.

Moje kolejne już spotkanie z autorką. Kolejny raz zostałam w cudowny sposób przeniesiona w czasie. Czasy Jagiellonów w całej okazałości.

     „Wszystko się sypie, wszystkie marzenia i plany, jakbym wszystko zbudowała na piaskach”

Umiera Barbara Radziwiłłówna, żona króla Zygmunta Augusta. Jej śmierć jest przysłowiowym gwoździem do trumny w relacjach matka – syn. Zygmunt nie jest w stanie przebaczyć Bonie jej zachowania w stosunku do ukochanej. Stopniowo uwalnia się spod jej wpływów. Czas płynie, Zygmunt jest królem musi wypełniać swoje obowiązki w stosunku do ojczyzny. Poślubia, kolejny raz wbrew woli matki Katarzynę Habsburżankę.  Ma nadzieję, że w końcu uda mu się spłodzić następcę tronu. Bona marzy o wyjeździe na Bari, do lat dzieciństwa, król stanowczo sprzeciwia się wyjazdowi matki. Niecne postępowanie dworzanina Giano Lorenzo Pappacoda, jego niecne intrygi i niepokojący wpływ na Bonę.

     „Podsycał w niej gniew, żal, pragnąłby najgorsze uczucia doszły do głosu, by stłumiły wszystkie dobre wspomnienia”.

W tej części autorka skupia się na ostatnich latach życia królowej Bony. Mamy możliwość bycia obserwatorem jej codzienności. Ukazuje ją w całej okazałości z wszystkim wadami i zaletami. Bona była przede wszystkim bardzo mądrą i inteligentną kobietą. Dobrze wiedziała, że w realiach, w jakich przyszło jej żyć, gdzie kobieta całkowicie jest podporządkowana mężczyźnie, musi być silna i odważna. I tego jej zdecydowanie nie brakowało. Jednak lata płyną Bona robi się coraz starsza, często brakuje jej sił, energii i zdrowia. Jest królową, matką i babką. Ostanie lata i wydarzenia bardzo oziębiły jej stosunki z ukochanym synem Zygmuntem. Syn nie chce utrzymywać kontaktów z matką, a ta głęboko wierzy, że jego serce otworzy się jeszcze na nią. Bona jest kobietą bardzo dumną, a zarazem wrażliwą, pełną wyniosłości i wewnętrznej niezłomnej siły. Pod przykrywką stanowczości i zgorzknienia, kryje się cierpiąca kobieta, która straciła prawie wszystko. Uparta, konsekwentna, humorzasta, nie potrafi i nie chce przyznać się do błędu.

     „Ten świat zbyt mi się podoba, bym miała go opuścić bez walki”.

Powieść jest bardzo autentyczna. Dynamiczna fabuła przykuwa uwagę i powoduje, że w miarę czytania ciekawość wzrasta. Autorka napisała ją z dużym wyczuciem, empatią i szczerością. Czytanie od początku do końca, było dużą przyjemnością i przygodą. Styl, jakim posługuje się Pani Renata jest bardzo płynny, obrazowy, plastyczny. Mamy tu duże pole do popisu dla naszej wyobraźni. Rewelacyjnie wykreowani bohaterowie, często miałam wrażenie bycia pośród nich. Skomplikowane i charakterne osobowości. Ludzie żądni władzy, przywilejów, pełni chciwości i zazdrości. Kto jest wrogiem, a kto przyjacielem?

Intrygująca i pełna pasji opowieść. Autorka dała nam rewelacyjną pełną zawirowań, pokomplikowanych i trudnych relacji prawdę historyczną, zabarwioną wciągającą obyczajowością. Emocje, aż buzują. Piękno i klimat tamtych czasów. Ich groza i niepewność jutro. Strach przed nowym, trucizna, odczyniane uroki. Wiernie oddany klimat tamtych czasów. Świat wielkiej polityki, dworskie intrygi, życie na zamku, piękne stroje, przepych, zwyczaje, polowania, alkowa. Miłość, zdrada, tajemnice. Trudna rola kobiet całkowicie zależnych od woli mężczyzn.

Dobrze wiemy jak potoczyły się dalsze losy Jagiellonów. Jednak czytanie tej przejmującej powieści dało mi możliwość spojrzenia na tamte, tak bardzo już odległe czasy, z nowej, tchnącej świeżością perspektywy. Pięknie to wyszło. Ostatnia scena w książce wywołała we mnie ogromne emocje. Dramat, pięknie i poruszająco przedstawiony. Jeżeli choć trochę interesujecie się historią, to ta powieść jest zdecydowanie dla Was. Lekko, przejrzyście, klimatycznie, wciągająco i emocjonalnie. Za książkę dziękuję Wydawnictwu Książnica. Była to niecodzienna wędrówka do czasów odległych, trudnych i pięknych zarazem.  Polecam 🙂

Tatiasza Aleksiej
Mam na imię Wiesia, książki towarzyszą mi całe życie. Czytam prawie wszystko. Jednak najbliższe mojemu sercu są dobre książki obyczajowe, literatura kobieca, sagi, książki historyczne - zwłaszcza z okresu średniowiecza, międzywojennego, II wojny światowej i powojenne. Nie pogardzę dobrym thrillerem, zwłaszcza psychologicznym i dobrą sensacją. Nie przepadam za fantastyką – czytałam jednak „Grę o tron” – uwiodła mnie i oczarowała, jestem nią zachwycona – dlatego żadnej książce nie mówię nie. Lubię wyzwania. Mój syn nazywa mnie "molem książkowym". Uwielbiam Freddie'go Mercury, Queen.

2 komentarze

Leave a Response