“Władcy czasu”

Autor: Eva García Sáenz de Urturi

Tłumaczenie: Katarzyna Okrasko

Cykl: “Trylogia Białego Miasta” (tom 3)

Wydawnictwo Muza

Gatunek: kryminał, thriller

Liczba stron: 512

Data wydania 26.02.2020 r.

Trzecia, ostatnia już część rewelacyjnej serii „Trylogia Białego Miasta, w niczym nie ustępuje swoim poprzedniczkom. Wręcz przeciwnie, w moim odczuciu jest najlepsza!

Akcja powieści dzieje się w dwóch ramach czasowych. Pierwsza przenosi nas do średniowiecza, pierwszej połowy XII wieku, druga toczy się współcześnie. Ponownie spotykamy się z bohaterami z poprzednich części. Są jak starzy dobrzy znajomi.

    „Trzeba być bestią, żeby zrobić coś takiego dzieciom”.

Mamy czasy współczesne w Vitorii, profiler Unai Lopez de Ayala “Kraken” i jego przełożona, komisarz Alba, wraz z córeczką Debą, próbują stworzyć rodzinę. Łączy ich głęboka miłość, namiętność, porozumienie dusz, a córeczka scala ich niełatwy związek. Wiodą w miarę spokojne życie, do czasu, aż ponownie przyjdzie im się zmierzyć z niewyobrażalnym złem. Zaginęły dwie dziewczynki, okoliczności ich nagłego zniknięcia są ogromną zagadką dla Alby i jej podwładnych. W tym samym czasie odbywa się spotkanie czytelnicze, rewelacyjnego, anonimowego debiutu – „Władcy czasu” – którego akcja toczy się XII wieku, a jej bohaterami są przodkowie mieszkańców Vitorii. Podczas wieczoru czytelniczego zostają znalezione zwłoki mężczyzny. Czy morderstwo i zaginięcie dziewczynek ma coś wspólnego z akcją powieści „Władcy czasu”? Śledztwo posuwa się bardzo mozolnie, prowadzi Krakena do wieży Nograro i jej tajemniczego właściciela.

Akcja toczy się dynamicznie, zaskakuje, a nerwowe napięcie i emocje wzrastają z przerzucanymi kartkami. Autorka tak umiejętnie i spójnie pokierowała fabułą, że trudno mi było, choć na chwilę odłożyć książkę. Pięknie i intrygująco opowiedziana historia, z dużym wyczuciem, szczerością, a przy tym bardzo lekko, płynnie i zajmująco. Idealnie połączona teraźniejszość z przeszłością. Bohaterowie rewelacyjnie wykreowani. Bardzo realni, każdy z nich niesie jakiś ciężar na swoich barkach. Bardzo ich polubiłam, zdecydowanie to Unai jest moim faworytem – podobnie było w poprzednich częściach. W tej części na plan pierwszy wysuwa się skomplikowane śledztwo, zdecydowanie mniej znajdziemy wątków z prywatnego życia bohaterów. Jednak ich życie, a właściwie toczące się śledztwo ma bardzo duży wpływ na podejmowanie trudnych decyzji i wyboru nowych dróg życiowych. Do samego końca nie byłam pewna rozwiązania zagadki.

Autorka bardzo interesująco ukazuje niepowtarzalny urok Hiszpanii. Z lekkością i ogromną wiedzą przenosi nas do czasów średniowiecza, oddając bardzo autentycznie klimat tych odległych czasów. Wciągające wątki kryminalne, obyczajowe, historyczne i psychologiczne – perfekcyjny sposób ich połączenia, ogromny szacunek dla autorki! Tajemnice z przeszłości, przyjaźń, lojalność, zaufanie. Bezwzględność i okrucieństwo mordercy, który nie cofnie się przed niczym, aby osiągnąć swój cel. Zmiana życiowych priorytetów, stawianie na bezpieczeństwo najbliższych. Ogromna miłość, oddanie, wzajemny szacunek.

Cała trylogia była dla mnie niesamowitą przygodą. Rewelacyjnie dopracowaną w każdym szczególe, wyważoną, intrygującą, inteligentną i bardzo emocjonalną serią. Czytanie jej było prawdziwą ucztą literacką. Niesamowita atmosfera i niepowtarzalny klimat, które udało uchwycić się autorce robią ogromne wrażenie. Aż żal, że to już koniec. W zakończeniu znajdziemy wyjaśnienie wszystkich wątków, idealnie łączących całość. W marcu na Netflixie pojawiła się filmowa ekranizacja „Ciszy Białego Miasta”. Za książkę dziękuję Wydawnictwu Muza. Działo się oj, działo! Polecam całą serię 🙂

Tatiasza Aleksiej
Mam na imię Wiesia, książki towarzyszą mi całe życie. Czytam prawie wszystko. Jednak najbliższe mojemu sercu są dobre książki obyczajowe, literatura kobieca, sagi, książki historyczne - zwłaszcza z okresu średniowiecza, międzywojennego, II wojny światowej i powojenne. Nie pogardzę dobrym thrillerem, zwłaszcza psychologicznym i dobrą sensacją. Nie przepadam za fantastyką – czytałam jednak „Grę o tron” – uwiodła mnie i oczarowała, jestem nią zachwycona – dlatego żadnej książce nie mówię nie. Lubię wyzwania. Mój syn nazywa mnie "molem książkowym". Uwielbiam Freddie'go Mercury, Queen.

2 komentarze

Leave a Response