“Jeśli zatęsknię”

Autor: Anna Ficner-Ogonowska

Wydawnictwo Znak

Gatunek: literatura obyczajowa, romans

Liczba stron: 656

Data wydania: 25.03.2020 r.

Popłynęłam… Przeniosłam się w świat wykreowany przez autorkę i bardzo dobrze mi tam było. Zaskakująca opowieść o kobietach po przejściach, pełna energii, dobrego humoru i życiowych zakrętów.

      „Bólu nie da się zmierzyć ani zważyć. Ból trzeba po prostu przeżyć”.

Poznali się jeszcze w czasach liceum, dziś już to czterdziestolatkowie. Ania, Mańka, Basia, Kaśka i Rafał, różnią się od siebie diametralnie, stanowią nierozerwalną paczkę przyjaciół. Zawsze, w każdej chwili mogą na siebie liczyć. Od lat spędzają ze sobą tydzień urlopu. Zostawiają za sobą wszystko i jadą w nieznane. W tym roku padło na Chorwację. Mają się dobrze bawić, wspominać i zbierać pozytywną energię. Dość niespodziewanie dołącza do nich Filip, który sprawi, że życie Anki ponownie nabierze barw.

        „Jak to jest z miłością. Nie pyta, czy można czy nie. Po prostu atakuje człowieka z zaskoczenia i robi z nim wszystko, co tylko chce”.

Anka to bardzo inteligentna, empatyczna i ciepła osoba. Jej pasją i sposobem na życie jest niesienie pomocy innym. Jest uznaną i szanowaną doktor psychologii. Uwikłana w romans z żonatym mężczyzną, właśnie dowiedziała się, że ten wraca do ciężarnej żony. Jej świat się wali, a wyjazd staje pod znakiem zapytania. Do akcji wkracza pełna niespożytej energii Mańka i prawie zmusza Ankę, aby ta ogarnęła się i wyruszyła na zaplanowaną wycieczkę. Mańka jest niesamowitą kobietą, jak mówi o niej Rafał to torpeda – całkowicie się z nim zgadzam. Jest rozwódką, mamą trzech dorastających córek, właścicielką restauracji, mieszka z ukochaną teściową, nazywaną przez wszystkich Bunią.

Wielowątkowa, a przy tym bardzo spójnie opowiedziana historia. Fabuła krąży wokół wszystkich bohaterów, jednak skupia się na Ance, Filipie i Mańce. Autorka ma niesamowity dar snucia przepięknych opowieści. Robi to z dużą empatią, szczerością, bardzo realnie, bez zbędnego słodzenia. Pani Anna bardzo umiejętnie, lekko i z dużym wyczuciem potrafi ubrać uczucia w słowa, nazwać je i trafnie przekazać. Pięknie to wyszło. Niepodważalnym atutem powieści są rewelacyjnie wykreowani bohaterowie. To pokomplikowane, charakterne osobowości. Ludzie z krwi i kości, serdeczni, przyjaźni. Chciałoby się należeć do tej paczki. Poczułam do nich ogromną sympatię, jednak to Filip skradł moje serce. Jego stosunek do życia, do matki, wewnętrzny spokój, ciepło, serdeczność. Jest młodym człowiekiem, ale doskonale wie, co to odpowiedzialność, bardzo pracowity, szczery i przystojny.  Na uwagę zasługuje postać Buni –bardzo mądra i empatyczna teściowa. Bardzo płynne, proste i niewymuszone dialogi dodają lekkości i powodują ogromną przyjemność z czytania. Cięte riposty, przekomarzania i niesamowite poczucie humory autorki powodowały moje głośne wybuchy śmiechu. Nutka erotyzmu dodaje powieści lekkiej pikanterii, subtelnie i z dużym wyczuciem oddana.

Przepiękna opowieść o miłości, przyjaźni. Niosąca pozytywną energię, optymizm i olbrzymią dawkę dobrego humoru. Wszystko czemuś służy, nic nie dzieje się bez powodu. Autorka porusza bardzo trudne problemy, skomplikowane relacje międzyludzkie. Miłość i jej różne oblicza. Potrzeba kochania i bycia kochanym. Obawa przed zaufaniem po kolejnych porażkach, różnica wieku, dzielące kilometry. W obliczu tragedii, wszystko przestaje być ważne. Liczy się tu i teraz, okazana bezinteresowna pomoc. Konieczność innego, nowego spojrzenia na życie, próba dostosowania do nowej, bolesnej, całkowicie różnej rzeczywistości. Zaufanie, szczerość, bliskość drugiego człowieka. Piękno i bezwarunkowość, prawdziwej, szczerej przyjaźni.

Rewelacyjna powieść obyczajowa, słodko – gorzka historia, od której nie można się oderwać. Wywołuje silne, często skrajne emocje. Bardzo mądra, niosąca nadzieję i wiarę w drugiego człowieka. Ukazuje jak bardzo nasze życie jest kruche, daje do myślenia, nie pozostawia obojętnym.  Za książkę dziękuję Wydawnictwu Znak. Mam nadzieję, że cdn. Polecam wszystkim romantycznym duszą 🙂

Tatiasza Aleksiej
Mam na imię Wiesia, książki towarzyszą mi całe życie. Czytam prawie wszystko. Jednak najbliższe mojemu sercu są dobre książki obyczajowe, literatura kobieca, sagi, książki historyczne - zwłaszcza z okresu średniowiecza, międzywojennego, II wojny światowej i powojenne. Nie pogardzę dobrym thrillerem, zwłaszcza psychologicznym i dobrą sensacją. Nie przepadam za fantastyką – czytałam jednak „Grę o tron” – uwiodła mnie i oczarowała, jestem nią zachwycona – dlatego żadnej książce nie mówię nie. Lubię wyzwania. Mój syn nazywa mnie "molem książkowym". Uwielbiam Freddie'go Mercury, Queen.

2 komentarze

Pozostaw odpowiedź Tatiasza Aleksiej Anuluj pisanie odpowiedzi