“Dzieci Sendlerowej”

Autor: Tilar J. Mazzeo

Tłumaczenie: Mateusz Grzywa

Wydawnictwo Bez Fikcji

Gatunek: powieść historyczna

Liczba stron: 342

Data wydania: 11.03.2020 r.

Biografia, która głęboko porusza i ukazuje ile dobra, zupełnie bezinteresownie może dać człowiek drugiemu człowiekowi. Życie… Opowieść o niesamowitej kobiecie, prawdziwej bohaterce, dla której liczył się każdy człowiek, bez względu na swoje pochodzenie. 

       „Wspominając tę tragiczną procesję niewinnych dzieci idących na pewną śmierć, naprawdę zastanawiam się, jakim cudem serca świadków, w tym i moje, nie pękły na pół”.

Wybuch II wojny światowej położył kres wszystkiemu co dobre. Zło rozpętało się na ziemi z  niespotykaną do tej pory siłą. Irena Sendler nie potrafiła się temu biernie przyglądać. Od samego początku wojennej zawieruchy czynnie włącza się w obronę najsłabszych. Ma do stracenia wszystko… Wraz z powstaniem murów getta nasza bohaterka nieustannie będzie niosła pomoc. Dzięki pracy w opiece społecznej udaje jej się zdobyć przepustkę, może wchodzić na teren getta. Od tej pory, nieustannie będzie przemycała jedzenie, pieniądze, lekarstwa. Gdy plany Niemców w stosunku do Żydów stały się dla niej jasne, poszła dalej. Nieustannie narażając życie, zaczęła przemycać Żydowskie dzieci. W ten sposób uratowała 2500 małych, niczemu niewinnych istnień. Pani Irena to kobieta godna podziwu. Jej niesamowita energia, charyzma, niezłomna wola dała nadzieję innym na lepszy los.

      „Była dowódcą taktycznym tej rosnącej w siłę obywatelskiej armii…”

Pięknie spisana historia życia kobiety, która poświęciła wszystko co miała najcenniejszego i poszła za głosem serca. Nie potrafiła biernie przyglądać się cierpieniu innym.  Bardzo emocjonalna, szczera i na wskroś prawdziwa. Mamy możliwość bardzo bliskiego poznania tej kobiety. Niezwykłej a zarazem bardzo zwykłej. Przepełniona wewnętrzną charyzmą, wewnętrzną siłą i odwagą ratowała ludzi. Poznajemy ją jako małą dziewczynkę. Początkowo rodzina Sendlerów mieszkała w Warszawie, ze względu na ciężką chorobę małej Ireny, rodzina postanowiła się przenieść do Otwocka – to tam pracował jej ojciec – lekarz i badacz chorób zakaźnych. Miał duży wpływ na kształtowanie poglądów i charakteru córki. Towarzyszymy jej w chwilach gdy z dziecka staje się kobietą, poznajemy jej bliskich, przyjaciół. Po śmierci ojca  wraz z matką przenoszą się do Warszawy. Już jako mężatka  poznaje miłość swojego życia. Obok Ireny widzimy osoby, przyjaciół, współpracowników, które pomagały jej i tak jak ona narażały swoje życie. Bez pomocy innych jej działania byłyby niemożliwe. Nie sposób nie wspomnieć o Januszu Korczaku, który był jej znajomym. Autorka włożyła w swój reportaż ogromną pracę, dotarła do licznych dokumentów, wspomnień, raportów i to na nich oparła biografię o tej niezwykłej kobiecie. Idealnie i z dużą empatią oddała realia tamtych czasów. Bez wybielania, czy tuszowania, ukazała ludzi z krwi i kości, z ich wadami i zaletami.

Represje dotyczące Żydów nabierają rozpędu, pętla zagłady się zaciska się, tryby holokaustu zostały wprawione w ruch. Wywózki nabierają przerażającej skali. Łapanki, głód, tyfus, stosy zwłok, rozstrzeliwania przypadkowych ludzi – to przerażająca codzienność w getcie. Bojąc się, że może nie przeżyć, nasza bohaterka ukryła dane uratowanych dzieci w butelce, którą później zakopała.  W 1943 r. Irena trafia do aresztu, na Pawiak. Na jej szczęście Niemcy nie mieli świadomości, kogo mają w swoich rękach. Bita, torturowana, maltretowana, jej ciało było jedną wielką raną. Irena Sendler doczekała końca wojny, zmarła 2008 r.

Bardzo wartościowa, emocjonalna, oparta na prawdziwych wydarzeniach historia niezwykłej kobiety. Książkę powinien przeczytać każdy. Nie jest to łatwa, ani przyjemna lektura. Zmusza do myślenia, wywołuje refleksje, poraża prawdą historyczną. Bardzo bolesna, chwilami przerażająca, prawdziwa, wywołała u mnie niejedną łzę. Za książkę dziękuję Wydawnictwu BezFikcji. Polecam 🙂

Tatiasza Aleksiej
Mam na imię Wiesia, książki towarzyszą mi całe życie. Czytam prawie wszystko. Jednak najbliższe mojemu sercu są dobre książki obyczajowe, literatura kobieca, sagi, książki historyczne - zwłaszcza z okresu średniowiecza, międzywojennego, II wojny światowej i powojenne. Nie pogardzę dobrym thrillerem, zwłaszcza psychologicznym i dobrą sensacją. Nie przepadam za fantastyką – czytałam jednak „Grę o tron” – uwiodła mnie i oczarowała, jestem nią zachwycona – dlatego żadnej książce nie mówię nie. Lubię wyzwania. Mój syn nazywa mnie "molem książkowym". Uwielbiam Freddie'go Mercury, Queen.

2 komentarze

Leave a Response