„Elbing-Elbląg. Na zakręcie historii.”

Autor: Wiktor Hajdenrajch

Wydawnictwo Novae Res

Gatunek: powieść obyczajowa.

Liczba stron: 543

Data wydania: 27.03.2020 r.

Zaskakująco dobry debiut literacki. II wojna światowa zupełnie z innej perspektywy, niemiecka Frau i jej postrzeganie tamtejszej rzeczywistości.

“Zwycięzców nikt nie sądzi”.

Poznajemy seniorkę rodu Annę, mieszka wraz z córką, zięciem i dwoma wnukami w starej kamienicy w Elblągu. Anna czuje, że jej koniec nieuchronnie nadciąga, kobieta jest po dwóch wylewach, grozi jej kolejny. Jest otoczona miłością, dużą słabość ma do Starszego wnuka. Niespodziewanie zjawiają się u nich goście. Jest to Annelore Heike wraz z bratem, przyjechali Niemiec. Kobieta twierdzi, że mieszkała w tym mieszkaniu przez wiele lat przed wojną, z jej końcem musieli się wyprowadzić. Chce odzyskać pamiętnik, który przed laty ukryła w tym mieszkaniu. Ten pamiętnik ma dla niej ogromną wartość sentymentalną. Zaczęła go pisać, jako piętnastolatka, potem już, jako dorosła kobieta żona i matka, z przerwami do momentu opuszczenia Elbląga. Anna jest ogromnie zaskoczona, dzięki doskonałej znajomości języka niemieckiego potrafi porozumieć się Annelore. Kobiety są w podobnym wieku, jednak ich spojrzenie na przeszłość diametralnie się różni. Anna bardzo chce przeczytać pamiętnik, namawia do tego wnuka. Annelore zgadza się, udostępnić im swoje zapiski.

Akcja toczy się dwutorowo z jednej strony mamy przełom lat 70 i 80 dwudziestego wieku, a z drugiej poznajemy losy Annelore i jej bliskich, z pamiętnika, który czyta Anna i jej zafascynowany nim wnuk. Autor ma rewelacyjny styl i język, czytanie od samego początku było przyjemnością i zaskoczeniem. Jest bardzo realnie, prawdziwie, autor niczego nie wybiela, nie tuszuje, a prawda poraża. Doskonale wykreowani bohaterowie, ludzie z krwi i kości, bardzo wyraziste osobowości. Ze swoimi wadami i zaletami, dokładnie odsłonięci przed czytelnikiem. Znamy ich myśli, odczuwamy emocje, widzimy, czym się w życiu kierują. Pamiętnik odgrywa tutaj główną rolę, przekaz, jaki niesie jest chwilami zdumiewający. Oto mamy prawdziwą niemiecką Frau, poznajemy ją, jako modą dziewczynę, widzimy, jaki ogromny wpływ na jej poglądy, ma jej ojciec, zagorzały zwolennik Hitlera. Wychodzi na mąż rodzi dzieci, a jej postrzegania świata jest kompletnie oderwane od rzeczywistości. Annelore jest inteligentną kobietą, ale jej ignorancja aż boli. Sama nie wiem czy bardziej nie chce, czy nie potrafi dostrzec, kim są mężczyźni, którzy ją otaczają. Jej zapiski są bardzo szczere, dosadne. Ukazuje stopniowe dojście Hitlera do władzy. Otumanienie zwykłego człowieka przez genialnego mówcę i stratega. Który potrafił, jak nikt zawładnąć umysłami Niemców, wmówić im, że są narodem panów, a cała reszta to podludzie, których należy niezwłocznie się pozbyć. Uległość i bezwzględne posłuszeństwo Niemców w stosunku do Hitlera. Ogrom zła i zniszczenia, jakie przyniósł ten niepozorny człowiek.

Powieść dostarczyła mi ogromnych emocji, ukazała zupełnie inną perspektywę tamtych odległych już czasów. Wojna i jej okrucieństwo, bezduszność, nienawiść, zbrodnie, zniszczenia. Dawkowałam ją sobie, z przyjemnością, stopniowo rozczytywałam się w niej, aby nie uronić choćby słowa. Wnika głęboko w ludzką duszę. Emocje chwilami, aż buzowały, od wzruszenia, tęsknoty, żalu, smutku, przez złość, niedowierzanie, szok, niesmak, wewnętrzny sprzeciw. Obok pamiętnika mamy ukazane życie zwykłych ludzi, rodziny mieszkającej w Elblągu. Czujemy miłość, szacunek i oddanie, jakie panują w tej rodzinie. Powolne odchodzenie babci, później matki, nieutulony żal, ból i rozpacz. Zwykli ludzie obarczeni trudami dnia codziennego…

Powieść daje do myślenia, zmusza do głębokiej refleksji, daje odpowiedzi na trudne pytania. Nie jest to łatwa historia, wymusza na czytelniku skupienie i uwagę. Za książkę dziękuję Wydawnictwu Novae Res. Jest to pozycja, którą powinien przeczytać każdy. Polecam z całego serca 🙂

Tatiasza Aleksiej
Mam na imię Wiesia, książki towarzyszą mi całe życie. Czytam prawie wszystko. Jednak najbliższe mojemu sercu są dobre książki obyczajowe, literatura kobieca, sagi, książki historyczne - zwłaszcza z okresu średniowiecza, międzywojennego, II wojny światowej i powojenne. Nie pogardzę dobrym thrillerem, zwłaszcza psychologicznym i dobrą sensacją. Nie przepadam za fantastyką – czytałam jednak „Grę o tron” – uwiodła mnie i oczarowała, jestem nią zachwycona – dlatego żadnej książce nie mówię nie. Lubię wyzwania. Mój syn nazywa mnie "molem książkowym". Uwielbiam Freddie'go Mercury, Queen.

2 komentarze

Pozostaw odpowiedź Agnieszka Kaniuk Anuluj pisanie odpowiedzi