„Holenderska dziewczyna”

Autor: Marente de Moor

Tłumaczenie: Ryszard Turczyn

Wydawnictwo Relacja

Gatunek: powieść historyczna

Liczba stron: 336

Data wydania: 10.06.2020 r.

Bardzo specyficzna, mało przewidywalna ze złowrogą atmosferą w tle. Zaskakuje, przykuwa uwagę. Powieść została nagrodzona m. in. Literacką Nagrodą Unii Europejskiej.

     „W naturze człowiek nigdy nie jest samotny”.

Niemcy, 1936 rok, już za chwilę, za niespełna trzy lata wybuchnie II wojna światowa. Osiemnastoletnia Jane zostaje wysłana przez swojego ojca do jego przyjaciela jeszcze z czasów I wojny światowej Egona von Böttichera, do jego posiadłości w Akwizgranie. Ten ma doskonalić ją w szermierce. Jana to bardzo spokojna i grzeczna dziewczyna, panienka z dobrego domu. Jej miłością i pasją jest szermierka, marzy o sportowej karierze. Ma wyznaczone cele, do których realizacji stopniowo i z wyrzeczeniami zmierza. Trafia do von Böttichera, człowieka bardzo specyficznego, mocno okaleczonego fizycznie i psychicznie przez przeżycia z I wojny światowej. Jest on osobą ponurą, rozgoryczoną, przy tym wyrachowaną, gruboskórną i bardzo wymagającą w stosunku do Jane. Głęboko ukryte przeżycia i tajemnice z jego przeszłości mają związek z ojcem Jane. Dziewczyna będzie próbowała odkryć spowite mrokiem sekrety. Czy ten pewny siebie, antypatyczny człowiek wykorzysta naiwność i niewinność Jane?

Akcja powieści toczy się swoim rytmem, niczego nie przyspiesza, jest bardzo wyważona i emocjonalna. Fabuła ukazuje trudne relacje naszych bohaterów, a tło stanowi przejmujący obraz historyczny i społeczne nastroje związane z nazizmem, nieuchronne widmo wojny. Listy, które pisali do siebie ojciec Jane i von Bötticher, a które po kryjomu czyta dziewczyna, stopniowo dają pełen przejmujący obraz, wiele wyjaśniają. Niepodważalnym atutem powieści jest język, jakim posługuje się autorka. Bardzo piękny, lekki, przejmujący. Początkowa beztroska i jakby wyciszenie, są bardzo pozorne. Napięcie wzrasta wraz z przerzucanymi kartkami, nieustannie miałam wrażenie, że zaraz coś złego się wydarzy. Bohaterowie powieści zaskakują swoją wyrazistością, to bardzo skomplikowane osobowości. Utrata niewinności, stopniowa wewnętrzna przemiana, jaka dokonuję się w Jane, jej spojrzenie na poznawany świat. Zupełnie inna perspektywa, niż ta w domowym, rodzinnym zaciszu. Nie do końca polubiłam naszych bohaterów, nie dało się.

Głęboko ukryte tajemnice, czy w końcu ujrzą światło dzienne? Samotność, silne zderzenie starości z pełną energii i wewnętrznego wigoru młodością. Trudne dylematy moralne, ciężki gotycki klimat. Pasja i miłość do szermierki. Pierwsza miłość, pierwsze porywy namiętności, dorosłość. Dzika, nienasycona namiętność. Nieustająca walka z demonami z przeszłości. Trudne, złowrogie czasy.

Opowieść o młodej pełnej pasji, naiwnej florecistce w zderzeniu z doświadczeniem pokrytym mrokiem i zbliżającym się złem.  Pozytywnie mnie zaskoczyła, delektowałam się nią. Nie jest to lektura lekka, wymaga od czytelnika uwagi i skupienia. Nie da się przejść obok niej obojętnie. Za książkę dziękuję Wydawnictwu Relacja. Polecam 🙂

Tatiasza Aleksiej
Mam na imię Wiesia, książki towarzyszą mi całe życie. Czytam prawie wszystko. Jednak najbliższe mojemu sercu są dobre książki obyczajowe, literatura kobieca, sagi, książki historyczne - zwłaszcza z okresu średniowiecza, międzywojennego, II wojny światowej i powojenne. Nie pogardzę dobrym thrillerem, zwłaszcza psychologicznym i dobrą sensacją. Nie przepadam za fantastyką – czytałam jednak „Grę o tron” – uwiodła mnie i oczarowała, jestem nią zachwycona – dlatego żadnej książce nie mówię nie. Lubię wyzwania. Mój syn nazywa mnie "molem książkowym". Uwielbiam Freddie'go Mercury, Queen.

2 komentarze

  1. Lubię książki z wątkami historycznymi, zwłaszcza osadzonymi w pierwszej połowie XX wieku, ale nie wiedzieć czemu, do tego tytułu jakoś nie mam przekonania. Chyba wolę literaturę stricte wojenną, obozową. A nie sposób przeczytać wszystkiego. 🙂

Leave a Response