„Taniec słonecznika”

Autor: Beata Anna Piersiak

Wydawnictwo Novae Res

Gatunek: literatura obyczajowa, romans

Liczba stron: 332

Data wydania: 20.07.2020 r.

Poruszająca, zapadająca głęboko w pamięć, pięknie opowiedziana historia o ciemnej, bolesnej stronie miłości.

       „Nigdy nie można się cieszyć czymś tak do końca. Zawsze znajdzie się coś co mąci tę radość”.

Michalina to młoda, pozytywnie nastawiona do świata i ludzi dziewczyna. Właśnie skończyła studia pielęgniarskie. Lubi swoją pracę, rysują się przed nią ciekawe perspektywy zawodowe. Aby odpocząć od codzienności, jak co roku, na wakacje wybiera się do dziadków w Bieszczady. Tym razem zabiera ze sobą swoją przyjaciółkę, dziewczyny mają zamiar dobrze się bawić. Michalina jedzie też do swojego chłopaka Aleksa, w krótce młodzi mają podjąć decyzje dotyczące ich wspólnej przyszłości. Aleks pochodzi z tamtych okolic, jest beztroskim lekkoduchem, lubiącym alkohol i dobrą zabawę młodym mężczyzną. Dla Michaliny jest to pierwsze, prawdziwe, poważne uczucie, poddaje się mu całkowicie. Nie słucha swoich bliskich, ani podszeptów swojej intuicji, którzy odradzają jej ten związek. Do szaleństwa zakochana, nie patrzy na znaczące różnice, które bardzo ich dzielą. A dzieli ich dosłownie wszystko: życiowe cele, sposób postrzegania życia, zainteresowania, pochodzenie, wychowanie. Młodzi wbrew wszystkiemu postanawiają wziąć ślub. Dokąd ich to zaprowadzi?

         „Bała się tego wszystkiego, co ich czekało, wspólnego życia, które było dla niego takie proste i oczywiste, a dla niej stanowiło niepokojącą niespodziankę, która dopiero kiedyś miała się okazać dobra albo zła”.

Postępowanie wbrew sobie, tłumienie wątpliwości, nie dopuszczanie ich do głosu nie prowadzi do niczego dobrego. Tak właśnie zrobiła Michalina, wpadła w pułapkę z której bardzo trudno będzie się jej wydostać. Akcja powieści toczy się w miarę dynamicznie, w pełni ukazuje szarą codzienność naszej pary. Ogromne emocje towarzyszą nam przez całą opowieść. Autorka pisze bardzo lekko, przyjemnie, obrazowo. Bardzo wyraźnie ukazuje wewnętrzne rozterki Michaliny i jej nieustanne zmagania się z przeciwnościami losu. A tych w jej życiu nie brakuje. Jest bardzo realnie, szczerze, mocno. Pani Anna nie szczędzi nam opisów pełnych przemocy i agresji. Bardzo dobrze wykreowani bohaterowie to zwykli ludzie i ich trudna codzienność. Nie wszystkich polubiłam nie dało się. Aleks budził we mnie tylko negatywne odczucia, to facet myślący tylko o sobie i swojej wygodzie. Jeżeli chodzi a Michalinę, poczułam do niej ogromną sympatię, jednak nie do końca potrafiłam ją zrozumieć. Kobieta ma ogromne poparcie swoich bliskich, rodziców, którzy kochają ją i są w stanie zrobić dla niej bardzo dużo. A ona wytrwale, z uporem maniaka tkwi w destrukcyjnym, niszczącym ją i jej dzieci związku. Jak długo będzie w stanie znosić ból, przemoc, poniżenia? Co musi się wydarzyć, aby zabrała dzieci i odeszła od tyrana?

      „On potrzebował raczej niewolnicy, nie żony, albo żony godzącej się na rolę niewolnicy”.

Autorka podjęła się bardzo ważnych, trudnych i złożonych problemów, wyszło jej to wiarygodnie i poruszająco. Toksyczny związek, przemoc fizyczna i psychiczna. Ile i jak długo można znosić poniżanie, gnębienie, pijaństwo, gwałty? Uzależnienie od partnera, wiara w jego pełne skruchy zapewnienia o poprawie, zerwaniu z nałogiem, miłości. Nieustający strach, niepokój o jutro. Odrzucanie pomocnej ręki, ignorowanie próśb innych. Naiwność, zaślepienie, chore uczucie, które niesie ze sobą ból, rozgoryczenie. Życie w zakłamaniu i nadziei. Czy w końcu Michalina wybudzi się z letargu w którym tkwi od bardzo dawna? Miłość rodzicielska, przyjaźń, nadzieja.

Smutna, wciągająca, dająca do myślenia powieść obyczajowa. Niesie ogromne, bardzo skrajne emocje. Ukazuje jak trudno wyzwolić się z toksycznej miłości. Powieść ważna, potrzebna, niosąca przesłanie. Za książkę dziękuję Wydawnictwu NovaeRes. Bardzo polecam 🙂

Tatiasza Aleksiej
Mam na imię Wiesia, książki towarzyszą mi całe życie. Czytam prawie wszystko. Jednak najbliższe mojemu sercu są dobre książki obyczajowe, literatura kobieca, sagi, książki historyczne - zwłaszcza z okresu średniowiecza, międzywojennego, II wojny światowej i powojenne. Nie pogardzę dobrym thrillerem, zwłaszcza psychologicznym i dobrą sensacją. Nie przepadam za fantastyką – czytałam jednak „Grę o tron” – uwiodła mnie i oczarowała, jestem nią zachwycona – dlatego żadnej książce nie mówię nie. Lubię wyzwania. Mój syn nazywa mnie "molem książkowym". Uwielbiam Freddie'go Mercury, Queen.

3 komentarze

Leave a Response