“Odwet oceanu”

Frank Schatzing
Wydawnictwo Dolnośląskie
Liczba stron: 952

Książka niesamowita. Bardzo lubię thrillery, ten specyficzny dreszczyk emocji, który towarzyszy mi podczas czytania. “Odwet oceanu” – jest to thriller ekologiczny, katastroficzny, science-fiction, prawdziwa mocna sensacja. Od pierwszych stron zostałam wciągnięta w ten zadziwiający świat, który przykuwał moją uwagę, przyciągał myśli, nie pozostawiał obojętnym. Musiałam czytać. Mroczność i piękno, przyciągały i jednocześnie odpychały. Groza i szaleństwo. Ta powieść była rewelacyjną przygodą, wyprawą do miejsc, o których  miałam  nikłe pojęcie.
Frank Schätzing to niemiecki pisarz. Ukończył studia na kierunku komunikacja. Pracował  w reklamie, między innymi jako dyrektor do spraw kreacji. Na początku lat 90 – tych zostały opublikowane jego pierwsze nowele i satyry.  W 1995 r. wydał swój pierwszy kryminał “Tot und Teufel”. Najpopularniejszą jego powieścią jest “Odwet oceanu”.
“Odwet oceanu” to pozycja, która zmusza do myślenia, zastanowienia się nad tym, co my ludzie robimy sami sobie. Wywołująca całą lawinę pytań. Książka, w której dominuje temat ekologii, katastrofy, zagłady. Wielowątkowa i bardzo mocno rozbudowana a przy tym idealnie spójna. Historia stale zaskakuje, trzyma  w ciągłym napięciu. Oto nagle stajemy twarzą w twarz ze światem morskim, który stanowczo i niespodziewanie mówi dość człowiekowi oraz staje otwarcie przeciwko niemu. Wypowiada mu wojnę? Brzmi groźnie i tak jest naprawdę.

Mamy początek przeróżnych zjawisk, anomalii, szaleństw i inwazji. Wszystkie te dziwne, niepokojące, budzące strach i przerażenie wydarzenia mają swój początek na całym globie w jednakowym czasie. Nagle rybacy nie mogą spokojnie łowić ryb. Do tej pory zupełnie niezainteresowane ludźmi wieloryby, zaczynają zatapiać statki. Orki – w stosunku do człowieka zawsze przyjazne, ciekawskie bądź obojętne – niespodziewanie zaczynają atakować i pożerają ludzi. Homary mają w sobie jakąś truciznę, która uśmierca ludzi. Morskie zwierzęta zaczynają się zachowywać inaczej niż do tej pory. Gigantyczne ławice małży – blokują statki. Inwazja trujących meduz o niespotykanym rozmiarze. Robaki – małe, dziwne stworzenia, które rozmnażają się nmasowo, doprowadzają do katastrofy. Potwory – inteligentne potwory. Wszystkie te zjawiska dzieją się na olbrzymią skalę na całym prawie świecie. Czyżby zwierzęta oszalały od nadmiaru chemii? Czy wszystko to ma ze sobą związek, jest połączone? Do czego to doprowadzi?

      “Nauka jest wspaniałą rzeczą. Ludzie potrafią niewiarygodnie dużo… Patrzysz na wieloryba, który się zmienił. Nie rozpoznajesz swojego dawnego przyjaciela. Dlaczego? Stał się wrogiem? Czy ty mu coś zrobiłeś, albo jego światu?… Bezsensowne zabijanie, zatruwanie wód, turystyka wielorybnicza pęka w szwach, niszczymy pożywienie zwierząt i zakłócamy ich świat hałasem. Odbieramy im miejsca gdzie dorastają ich młode”.

Książka jest naładowana szczegółami naukowymi. Co absolutnie nie jest czymś co powinno odstraszać czy zniechęcać. Ta wiedza jest niesamowita, jest dużym atutem tej książki. Autor zrobił to w bardzo przystępny sposób. Czytałam o rzeczach i zjawiskach – gdzie do tej pory byłam dużą ignorantką. Dzięki tej pozycji moja wiedza o morskim świecie zdecydowanie się poprawiła z czego jestem bardzo zadowolona.

Tsunami – opis tego strasznego zjawiska jest niesamowity. Od początku do końca, poszczególne fazy, nawarstwianie, przebieg. Aż ciarki miałam na plecach. Oddany wiernie, bardzo realnie, wstrząsający, budzący grozę i beznadzieję. Niosący śmierć i zagładę wszystkich oraz wszystkiego co napotka na swojej drodze.

      “Morzem i ruinami miast nadbrzeżnych wstrząsały nieustanne eksplozje. Krzyki i płacze tych, którzy przeżyli, mieszały się z hukiem helikopterów, wyciem syren i komunikatów z megafonów. Była to kakofonia grozy, nad którą rozpościerała się ołowiana cisza. Cisza śmierci”.

Bohaterami książki są przede wszystkim naukowcy – ludzie o ogromnej wiedzy. Są przedstawieni w sposób bardzo realny, barwny, indywidualny i prawdziwy. Kierują się wartościami, które mogą imponować. Niektórzy są bardzo pozytywnie “zakręceni” w swej dziedzinie. Karierowiczów też nie brakuje. Przypadkowi ludzie, których dotyka tragedia bardzo podnoszą walory książki, robią  z niej taką swojską. Ukazuje, że każdego z nas może coś podobnego spotkać.

Autor tak umiejętnie prowadzi narrację książki, że cały czas miałam wrażenie jak bym była w samym sercu tego wszystkiego i brała w tym czynny udział.  Budzi strach, grozę, przeraża. Świat jest pełen tajemnic, zagadek, niezbadanych zjawisk, a przy tym piękny i niesamowity. Cokolwiek dzieje się w głębinach morskich budzi respekt i zostało bardzo wiarygodnie przedstawione. Napięcie podczas czytania książki jest bardzo namacalne. Frank Schätzing zawarł w swej książce wiedzę z dziedziny geografii, biologii i oceanografii. Jak sam napisał – książka pęcznieje wiedzą i nauką. Na koniec w podziękowaniach, znajduje się lista osób – naukowców, którzy pomagali mu przy pisaniu tej książki. Co wskazuje na to, iż autor opierał się na solidnej wiedzy naukowej.

Objętość książki rzeczywiście może odstraszać, czy też zniechęcać. Jednak jej treść i przesłanie jakie niesie jest warte tego, aby się w nią zagłębić. Naprawdę warto. Bardzo odkrywcza, ciekawa a przy tym napisana w sposób bardzo przystępny i zrozumiały. Z książki emanuje wielka pasja, czuć wielkie zafascynowanie autora tym tajemniczym podwodnym światem. Podzielona jest na pięć części. Jej wydanie, obwoluta a zwłaszcza bardzo elastyczny grzbiet  powoduje, że trzyma się ją w ręku bardzo dobrze, pomimo tego, że jest dość ciężka. Nie przegina się – czego ja osobiście w książkach nie znoszę.

Książka na pewno niesie przesłanie dla nas, wszystkich ludzi. Daje do myślenia, zastanowienia, co my robimy? Dlaczego tak bezmyślnie niszczymy przyrodę? Pewnych rzeczy nie da się już naprawić, cofnąć. Do czego nasza bezmyślność nas doprowadzi? Wizja autora jest bardzo realna i przerażająca. A co jeśli ten scenariusz zamieni się w naszą codzienność? Oby to nigdy nie nastąpiło. Książka niesamowita, zostałam przez nią porwana w ten straszny świat. Wydawnictwo Dolnośląskie – bardzo dziękuję za egzemplarz książki, była to niesamowita przygoda. Polecam gorąco nie tylko osobom lubiącym czytać o przyrodzie, oceanach, głębinach morskich, fanom science-fiction ale każdemu. “Odwet oceanu” być może otworzy nam oczy. Jest to książka, która zostanie we mnie na długo, nie da się o niej tak po prostu zapomnieć. I wcale nie dziwi fakt, że bardzo szybko została okrzyknięta bestsellerem.
Tatiasza Aleksiej
Mam na imię Wiesia, książki towarzyszą mi całe życie. Czytam prawie wszystko. Jednak najbliższe mojemu sercu są dobre książki obyczajowe, literatura kobieca, sagi, książki historyczne - zwłaszcza z okresu średniowiecza, międzywojennego, II wojny światowej i powojenne. Nie pogardzę dobrym thrillerem, zwłaszcza psychologicznym i dobrą sensacją. Nie przepadam za fantastyką – czytałam jednak „Grę o tron” – uwiodła mnie i oczarowała, jestem nią zachwycona – dlatego żadnej książce nie mówię nie. Lubię wyzwania. Mój syn nazywa mnie "molem książkowym". Uwielbiam Freddie'go Mercury, Queen.

Leave a Response