„The Untouchables”

Autor: J. J. McAvoy

Cykl: „Ruthless People” (tom 2)

Wydawnictwo NieZwykłe

Gatunek: literatura obyczajowa, romans.

Liczba stron: 416

Data wydania: sierpień 2020 r.

Ale to była rewelacyjna powieść!!! Mocne, temperamentne, zaskakujące, pikantne, skrajne emocje, aż buzowały 🙂 Drugi tom serii, która zyskała miano „zupełnie innej historii mafijnej” – ja całkowicie się z tym zgadzam.

    “Wszyscy udajemy. Okłamujemy ludzi, którzy okłamują samych siebie”.

Całe życie w kłamstwie. Wszyscy najbliżsi kłamali, jednak zawsze tak jest, że prawda prędzej czy później wyjdzie na jaw. Melody dowiaduje się, że jej matka żyje, kobieta jest zszokowana. A dopiero wierzchołek góry usypanej z kłamstw, sekretów i niedomówień. Matka Melody jest zawodowym mordercą, kobietą pozbawioną ludzkich uczuć. Jest zimna, bezlitosna, za wszelką cenę dąży do obranego celu, nie patrząc na to jak wiele spustoszenia i ofiar pozostawia za sobą. Melody i Liam w końcu zaczęli się dogadywać, ich miłość niesie wiele niespodzianek i wewnętrznych rozterek. Nowy wróg, zbliżające się wybory prezydenckie, zdrada – powodują, że Callahanowie muszą walczyć na kilku frontach. Co w obecnej sytuacji wcale nie będzie takie proste. Trup będzie się ścielił… Czy Melody i Liam wyjdą z tego obronną ręką? A ich miłość, czy przetrwa? Koniecznie sprawdźcie!

    „Nie byłem powinien, co nadchodzi, ale wiedziałem, że to coś z piekła rodem.”

Dalsze losy Melody i Liama. Z przyjemnością, niecierpliwością i ogromną ciekawością ponownie przeniosłam się do ich brutalnego, agresywnego i namiętnego świata. Akcja tej części toczy się bardzo dynamicznie, w niczym nie ustępuje części pierwszej, jest wręcz odwrotnie. Fabuła niepokoi, jest rewelacyjnie skonstruowana i przemyślana w każdym szczególe. Styl autorki jest bardzo lekki, plastyczny, obrazowy, a przy tym jest bardzo realnie i szczerze, bez jakiegokolwiek zbędnego upiększania. Niesamowicie wykreowani bohaterowie, skomplikowane, charakterne, silne osobowości. Nie wszystkich polubiłam, nie dało się. Jednak do Melody i Liama poczułam ogromną sympatię. Ich życie, patrząc z boku wygląda jak bajka, a prawda jest zupełnie inna. Nigdy nie mieli wyboru, urodzili się w takich, a nie innych rodzinach, ich przyszłość była z góry przesądzona. Melody to niesamowita kobieta, jedyna w swoim niepowtarzalnym rodzaju. W końcu ukazała swoją prawdziwą twarz i to, że ma… serce. Jest niezłomna, odważna, waleczna, kocha i nienawidzi jednocześnie. Bardzo podobała mi się narracja z kilku perspektyw – głos dostają nawet drugoplanowi bohaterowie – doskonale widzimy, z czym się muszą mierzyć, co myślą, czują, jakie mają zamiary. Pięknie to wyszło 🙂 Bardzo intryguje wątek dziadka Liama. Ostre, pikantne opisy seksu – czasami po bardzo brutalnych chwilach i kłótniach pełnych zawziętości – idealnie wplecione w całość.

     „Zabijanie to tylko efekt uboczny”.

Powieść niesamowicie wciąga i całkowicie absorbuje. Autorka odkrywa stopniowo przed nami karty, wywołując niepokój i nerwowe napięcie. Robi to bardzo umiejętnie i z wyczuciem. Świat mafii jest bardzo skomplikowany, niebezpieczny i brutalny. Musisz się podporządkować, dostosować, albo być najlepszym. Innego wyjścia nie ma, pozostaje śmierć.  Pokomplikowane relacje międzyludzkie. Silne więzi rodzinne, to rodzina jest najważniejsza, zawsze na pierwszym miejscu, lojalność, zaufanie. Tajemnica goni tajemnicę, wszyscy kłamią, nic tu nie jest takie, jak się początkowo nam wydaje. Władza, pieniądze, przekupstwa, korupcja, układy. Kto okaże się zdrajcą? Wzajemna fascynacja, pożądanie, pełna agresji i napięcia namiętna miłość.

Rewelacyjnie napisana historia, całkowicie przepadłam. Cały czas się coś dzieje, szokuje i zadziwia. Wyborowa mieszanka brutalności, agresji, namiętności i humoru. Autorka serwuje nam niesamowite, bardzo skrajne emocje. Zakończenie wywołało we mnie dużą irytację, niedowierzanie i … złość. Jak można czytelnika zostawić w takim zawieszeniu? Czegoś takiego kompletnie się nie spodziewałam. Z dużą niecierpliwością czekam na kontynuację. Za książkę dziękuję Wydawnictwu NieZwykłe. Bardzo polecam całą serię 🙂

Tatiasza Aleksiej
Mam na imię Wiesia, książki towarzyszą mi całe życie. Czytam prawie wszystko. Jednak najbliższe mojemu sercu są dobre książki obyczajowe, literatura kobieca, sagi, książki historyczne - zwłaszcza z okresu średniowiecza, międzywojennego, II wojny światowej i powojenne. Nie pogardzę dobrym thrillerem, zwłaszcza psychologicznym i dobrą sensacją. Nie przepadam za fantastyką – czytałam jednak „Grę o tron” – uwiodła mnie i oczarowała, jestem nią zachwycona – dlatego żadnej książce nie mówię nie. Lubię wyzwania. Mój syn nazywa mnie "molem książkowym". Uwielbiam Freddie'go Mercury, Queen.

2 komentarze

  1. Szkoda, że zakończenie takie irytujące. Nie lubię takie zakończeń, które zostawiają czytelnika w zawieszeniu. Lubię, gdy nawet poszczególne tomy cykli stanowią jakąś domkniętą całość, więc jestem w stanie zrozumieć Twoje odczucia.

Leave a Response