„Spragnieni, by żyć”

Autor: Anna Szafrańska

Wydawnictwo Burda Książki

Gatunek: literatura młodzieżowa.

Liczba stron: 368

Data wydania: wrzesień 2020 r.

Moje kolejne już spotkanie z autorką, kolejny raz jestem bardzo pozytywnie zaskoczona! Powieść bardzo emocjonalna, do bólu prawdziwa, ukazuje życie takim, jakie jest.

      „Byłam spragniona wolności. Spragniona życia”.

Alicja mieszka w małym miasteczku, gdzie wszyscy, wszystko o sobie wiedzą, a wyrocznią jest ksiądz. Niedługo ma przystąpić do matury, jest pilną uczennicą, ma z wyboru ojca zdawać na prawo. Alicja to niesamowita dziewczyna, którą życie dosłownie przeciągnęło po bruku. Wykluczona ze społeczeństwa za winy nigdy nieuczynione, nie ma w nikim oparcia. Wyjątek stanowi jej prawdziwy przyjaciel, również wyrzutek Eryk. Alicja i jej rodzina, cztery lata temu przeżyła tragedię, odwrócili się od nich wszyscy, nawet Kuba, chłopak, którego kocha…

    „Miłość pojawia się niespodziewanie, podkrada się…”

Małomiasteczkowość, która przeraża swoim egoizmem, bezdusznością i poczuciem bycia lepszym, wartościowszym od innych. Akcja powieści toczy się swoim rytmem, nieustannie zaskakuje, a ujawniane stopniowo tajemnice z przeszłości wywołują nerwowy niepokój. Fabuła dopracowana w każdym szczególe, dotyka skomplikowanych relacji międzyludzkich. Emocje, aż buzują. Styl autorki bardzo płynny, lekki, plastyczny. Czytanie od początku do końca – pomimo poruszanych trudnych tematów – było ogromną przyjemnością. Rewelacyjnie ukazani bohaterowie, barwni, niejednoznaczni, złożone osobowości. Ludzie, których życie nie oszczędzało. Narracja toczy się z perspektywy Alicji, znamy jej myśli, wewnętrzne zmagania, uczucia, widzimy, co jej w sercu gra. A tam toczy się nieustanny bój, nie jest jej łatwo, odrzucona, ignorowana, samotna. Polubiłam ją jest dziewczyną, która dźwiga na swoich barkach zdecydowanie za dużo. Zdominowana przez ojca, nie potrafi mu się przeciwstawić. Jedynym jej wsparciem jest Eryk, prawdziwy przyjaciel. Kuba, który ją porzucił i zostawił na pastwę losu, początkowo bardzo mnie irytował i wzbudzał same negatywne emocje. Jednak wkrótce okazuje się, że nie wszystko jest takie jak nam się początkowo wydaje. Najłatwiej jest oceniać…

     „Tak wygląda dorosłość. Niekończący się ciąg wyborów, odkrywanie różnych ścieżek, zadawanie pytań samemu sobie”.

Bezgraniczna, bezwarunkowa, niosąca bezpieczeństwo, szczęście, wyrozumiała i szczera taka powinna być miłość rodzicielska. Jednak życie, codzienność, natłok wydarzeń, brak czasu, bardzo często ją koryguje i to na gorsze. Żyjemy w czasach gdzie tolerancja i wrażliwość na innych powinna być na porządku dziennym. A jak jest naprawdę? Doskonale to wiemy. Jeżeli brak akceptacji dotyka nas od obcych ludzi, zniesiemy to. Ale co zrobić, gdy nasi najbliżsi, z którymi mieszkamy i od których jesteśmy całkowicie zależni, nie akceptują nas, naszych wyborów, przekonań. Próbują urobić nas na własne podobieństwo, chcą, aby to dzieci zrealizowały ich marzenia. Czy to jest miłość rodzicielska?

Trudne życie w małej społeczności, brak akceptacji, nieustanne ocenianie, brak wsparcia od najbliższych. Dramat rodzinny, który powoduje, że nigdy nic już nie będzie takie samo. Stopniowy rozpad rodziny, problemy małżeńskie. Skomplikowane, trudne relacje rodzinne. Ojciec, który staje się tyranem. Matka, która zatraca się w rozpaczy, obojętna na wszystko. Pierwsze miłości, szczera, bezwarunkowa przyjaźń. Pierwsze wiążące życiowe decyzje, walka z przeciwnościami. Wyrzuty sumienia, brak zrozumienia, pustka, samotność. Śmierć, żałoba, poczucie ogromnej straty, rozpacz…

Piękna powieść! Mądra, zaskakująca, poruszająca, chwilami wstrząsająca, pisana sercem. Przepełniona bólem, smutkiem, rozpaczą. Jednak gdzieś tam w ciemności iskierka nadziei mruga. Jutro może być lepsze, tylko musimy zawalczyć o siebie. Zakończenie bardzo mi się podobało. Za książkę dziękuję Wydawnictwu Burda Książki. Bardzo polecam, nie tylko młodym ludziom, każdemu 🙂

Tatiasza Aleksiej
Mam na imię Wiesia, książki towarzyszą mi całe życie. Czytam prawie wszystko. Jednak najbliższe mojemu sercu są dobre książki obyczajowe, literatura kobieca, sagi, książki historyczne - zwłaszcza z okresu średniowiecza, międzywojennego, II wojny światowej i powojenne. Nie pogardzę dobrym thrillerem, zwłaszcza psychologicznym i dobrą sensacją. Nie przepadam za fantastyką – czytałam jednak „Grę o tron” – uwiodła mnie i oczarowała, jestem nią zachwycona – dlatego żadnej książce nie mówię nie. Lubię wyzwania. Mój syn nazywa mnie "molem książkowym". Uwielbiam Freddie'go Mercury, Queen.

Leave a Response