“Zagubione życie”

Piotr Podgórski
Wydawnictwo Lucky

Jest to moje pierwsze spotkanie z autorem. Zostałam kompletnie zaskoczona. Początek wydawał się dość oklepany żona, zdradzający mąż, codzienność. Jednak w pewnym momencie, wszystko nabiera zupełnie innego wymiaru. Nie tego się spodziewałam. Niespodziewanie akcja napiera tępa i trzyma w napięciu, które stopniowo wzrasta. 

Piotr Podgórski to pseudonim pisarza, który urodził się i wychował na Podkarpaciu. Jest znanym blogerem, prowadzi blog “Pisany inaczej”. Interesuje się filmem, literaturą i psychologią. Kocha przyrodę, zwierzęta i piesze wędrówki.

Każdy z nas chciałby być w życiu szczęśliwy, spokojny o swój dalszy los, nie czuć strachu, niepokoju o jutro. I jest to całkowicie zrozumiałe, normalne. Główna bohaterka, to czterdziestosiedmioletnia kobieta, filigranowa, ładna brunetka, regularnie ćwicząca, dbająca o siebie. Wiedzie dość szczęśliwe, ustabilizowane życie. Nagle dowiaduje się, że jej mąż ją zdradza. Pierwsza jej myśl jest to niedowierzanie. Zaraz potem wychodzą na jaw dalsze zaskakujące fakty. Jej pierwszy mąż, który zaginą ponad dwadzieścia lat temu nagle się odnajduje. Czy wszystko jest tylko zbiegiem okoliczności? Jej dość spokojne i poukładane życie zaczyna się walić jak domek z kart. Już raz przechodziła załamanie, popadła wtedy depresję, nie było jej lekko. Mąż, który nagle znika, małe dziecko, samotność, niezapłacone rachunki. Wtedy pociechy szukała w alkoholu. Czuła ogromny żal do losu. Kto z nas by nie czuł? Julia jest osobą, która łatwo się podporządkowuje, łatwo nią manipulować, tkwiła w okowach własnych ograniczeń i słabości. Dużo złego spotkało ją w życiu, nie każdy z nas potrafił by się podnieść po czymś takim. 
       “Targały nią wątpliwości, czy jest w stanie poradzić sobie z piętrzącymi się przeszkodami. Poczuła się jak mała dziewczynka. Analizowała ostatnią dobę, szukając w głowie wspólnego mianownika. Miała ogromny żal do losu. Pomyślała o bezdomnym mężczyźnie. Była prawie pewna jego tożsamości. Nie chciała analizować przeszłości. Czekała na ten moment latami a kiedy miało do niego dojść, najchętniej by się wycofała. Nie wiedziała skąd znaleźć siłę, aby to przetrwać.”

Kto z nas znalazł by siłę, aby na nowo przeżywać wszystko jeszcze raz. Nie jest to łatwe. Jej obecny mąż Szymon, to przystojny, znany biznesmen. Ich życie było bardziej na pokaz, mąż przekształcił się w potwora, który nie szarpał ale kąsał i wykańczał powoli i systematycznie. Kiedy między nimi zaczęło się psuć? Dało się wyczuć brak  uczuciowej więzi między małżonkami, są razem a jednak osobno. Takie relacje nie prowadzą do niczego dobrego. Życie ciągle zaskakuje. A przed duchami, zwłaszcza tymi z przeszłości nie da się uciec.
Pojawia się Jakub – światełko w tunelu dla Juli? Czy jego pomoc jest bezinteresowna, jego uczucia, szczere i prawdziwe?  Był inny, nie udawał, nie było przy nim obłudy, sztuczności, tego wszystkiego co towarzyszyło mężczyzną z jej świata. Zachęcam do sprawdzenia, naprawdę warto.

Główna bohaterka na koniec bardzo pozytywnie mnie zaskoczyła, potrafiła stanąć na wysokości zadania i zawalczyć o zdrowie i życie osoby, która stała się dla niej bardzo ważna, najważniejsza. Mam coś wspólnego z główną bohaterką – gdy ktoś do mnie dzwoni słyszę ulubiony głos Freddiego i zespół Queen. Joanna też słyszała ten niesamowity głos, przed odebraniem każdego telefonu 🙂

Akcja cały czas pędzi, autor co chwilę dorzuca nam coś nowego, niewiarygodnego, coś co idealnie tworzy całość. A dzięki czemu napięcie cały czas rośnie i nie chce puścić. Pomysł autora na fabułę książki, jak dla mnie – rewelacja. Dopracowany i przemyślany. Tajemnice wychodzą stopniowo na jaw, nic nie jest takie jakim się wydawało. Handel ludzkimi organami, ginący  przypadkowi ludzie, sponsorzy, namierzeni kolejni dawcy – potencjalne ofiary. Handel narkotykami. Trauma z dzieciństwa, molestowanie seksualne, które kładzie się cieniem na całym życiu. Bardzo realistyczna. Ciągle słyszymy o handlu ludzkimi organami o wszechobecnych narkotykach w szkołach, molestowaniu…
Całość napisana bardzo dobrze, utrzymana w ciągłym napięciu. Bohaterowie bardzo dobrze wykreowani, wydają się zupełnie inni niż są w rzeczywistości. Różnorodność charakterów jest bardzo duża i zaskakująca. Podziwiam pomysł autora na książkę. Podeszłam do niej z dużą ciekawością i zostałam bardzo pozytywnie zaskoczona. Książka o życiu, o cierpieniu, różnych obliczach zdrady, pazerności na pieniądze, rozgłosu i sławy za wszelką cenę. Jeden minus to dialogi, czegoś mi w nich zabrakło. Dziękuję wydawnictwu Lucky za książkę. Polecam wszystkim, którzy lubią dobre powieści obyczajowe, o mocno pogmatwanym życiu głównych bohaterów, z wątkiem kryminalnym i romansowym. Warto, porwała mnie, miałam wrażenie, jakby przeczytała się sama, nawet nie wiem kiedy…


Inne książki:
  “Trzy razy miłość”

Tatiasza Aleksiej
Mam na imię Wiesia, książki towarzyszą mi całe życie. Czytam prawie wszystko. Jednak najbliższe mojemu sercu są dobre książki obyczajowe, literatura kobieca, sagi, książki historyczne - zwłaszcza z okresu średniowiecza, międzywojennego, II wojny światowej i powojenne. Nie pogardzę dobrym thrillerem, zwłaszcza psychologicznym i dobrą sensacją. Nie przepadam za fantastyką – czytałam jednak „Grę o tron” – uwiodła mnie i oczarowała, jestem nią zachwycona – dlatego żadnej książce nie mówię nie. Lubię wyzwania. Mój syn nazywa mnie "molem książkowym". Uwielbiam Freddie'go Mercury, Queen.

Leave a Response