“O miłości bez litości”

Autor: Katarzyna Augustyniak-Rak

Wydawnictwo: Książnica

Gatunek: literatura obyczajowa, romans

Liczba stron: 303

Data wydania: 3 kwietnia 2019

“O miłości bez litości” to udany debiut. Autorka opowiada losy pewnej kobiety, która ma spory dystans do siebie i otaczającego ją świata. Czyta się z dużą przyjemnością i uśmiechem. O miłości, która czasami bywa bez litości, pozbawia złudzeń i jest pełna zawiedzionych nadziei.

Katarzyna Augustyniak – Rak pochodzi z Legnicy. Absolwentka studiów plastycznych w Zielonej Górze i  filologii polskiej na Uniwersytecie Wrocławskim. Pracowała jako redaktor w wydawnictwie, a od niedawna na własne życzenie bezrobotna. Napisała ponad dwieście opowiadań dla kobiet, lecz ani jedno nie ukazało się pod jej nazwiskiem. “O miłości bez litości” to jej debiut.

Honorata główna bohaterka książki to 37 letnia atrakcyjna, pani pulmonolog. Jest samotna, a przy tym bardzo konkretna, bezpośrednia, jej sposób bycia jest dość zaskakujący, momentami bywa irytujący. Nałogowa palaczka, lubiąca dla odprężenia wypić kieliszek albo dwa. Jej historia z pozoru wydaje się banalna. Nie potrafi związać się na stałe z żadnym mężczyzną, jej życie jest bardzo przewidywalne, żeby nie powiedzieć nudne. Żyje niespełnioną miłością, zakochała się gdy była jeszcze na studiach. Do tej pory nie potrafi się z tego otrząsnąć. Jej obiekt westchnień, to człowiek po przejściach, bezgranicznie zakochany w górach. Kompletnie nie spodobał mi się ten facet. Jednak serce nie sługa, miłość nie wybiera. Honorata wraca we wspomnieniach do młodości, do pierwszej miłości. Czy wyidealizowana miłość, z czasów młodości to rzeczywiście taki cud – miód – malina facet? Bardzo wątpię. Oby tylko nie przeoczyła szansy na coś fajnego w życiu.

      “Bo jak często się zdarza, że marzenia wreszcie spełniają się, ot tak, bez naszego udziału? I dlaczego wtedy nagle zaczynamy grymasić, że to nie tak?”

Przeczytałam z przyjemnością i zainteresowaniem. Autorka zgotowała naszej Honoracie całkiem sporo i zaskakująco, emocji nie brakowało. Na jej drodze staje Marceli Berger – lokalny dziennikarz, który wpadł na sensacyjny trop, pewnej bardzo nietypowej, wręcz mało prawdopodobnej historii. I to właśnie Honorata, jest osobą, która ma pomóc mu ją rozwikłać. Początkowo nie chce się zgodzić, wie, że obudzi uśpione demony z przeszłości. Owa historia dotyczy byłego ukochanego Honoraty. A w to wszystko wplątany jest Mick Jagger – tak, tak ten Jagger. 

Jest to powieść obyczajowa, której sporym atutem jest poczucie humoru, ciekawe dialogi i cięte riposty. To jest to co bardzo lubię w książkach. Dobrze bawiłam podczas czytania. Akcja toczy się szybko i zaskakuje. Styl autorki powodował dużą przyjemność czytania. Książka napisana jest bardzo lekkim i przystępnym językiem. Bohaterowie wyraziści, nieustannie mnie zaskakiwali, wywołując mój uśmiech, zadumę i irytację. Pani Katarzyna przedstawiła ich z dużą dawką ironii, ukazując ludzkie ułomności, nawyki, wady i zalety. Teraźniejszość idealnie łączy się z przeszłością. Widzimy co kierowało naszą bohaterką. Dlaczego dokonała takich, a nie innych wyborów. Czy dziś jako prawie czterdziestoletnia kobieta postąpiła by podobnie? Topienie smutków w alkoholu, brak przyjaciół, samotność, brak szacunku od pacjentów. Nie poczułam sympatii do Honoraty, czułam raczej litość. Straciła najlepsze lata życia, na wyczekiwaniu na  coś, co dawno temu uleciało, przeminęło. Czy ma szansę wrócić?  Koniecznie sprawdźcie.

Zakończenie wywołało mój spory niedosyt. Pomimo komediowego stylu nieustannie miałam wrażenie, że autorka pod przykrywką ironii i żartów, schowała gdzieś głęboko drugie oblicze książki. Jej drugie dno, które wcale nie jest takie milutkie i przyjemne, jak by się mogło nam, sądząc po pozorach wydawać. Pozory zabarwione goryczą. Książka o kobietach i zdecydowanie dla kobiet, za którą dziękuję wydawnictwu Książnica. Polecam 🙂

Tatiasza Aleksiej
Mam na imię Wiesia, książki towarzyszą mi całe życie. Czytam prawie wszystko. Jednak najbliższe mojemu sercu są dobre książki obyczajowe, literatura kobieca, sagi, książki historyczne - zwłaszcza z okresu średniowiecza, międzywojennego, II wojny światowej i powojenne. Nie pogardzę dobrym thrillerem, zwłaszcza psychologicznym i dobrą sensacją. Nie przepadam za fantastyką – czytałam jednak „Grę o tron” – uwiodła mnie i oczarowała, jestem nią zachwycona – dlatego żadnej książce nie mówię nie. Lubię wyzwania. Mój syn nazywa mnie "molem książkowym". Uwielbiam Freddie'go Mercury, Queen.

Leave a Response