“Czterdzieści minus”

Autor: Katarzyna Kostołowska

Wydawnictwo: Książnica

Gatunek: Literatura obyczajowa, romans

Liczba stron: 304

Data wydania: 3 kwietnia 2019

Kolejny bardzo udany debiut. Porwała mnie ta opowieść. Cztery przyjaciółki, zabawne, wybuchowe,  niesamowite, każda na swój zmaga się z życiem, codziennością. Pokrzepiająca, bardzo kobieca.

Katarzyna Kostołowska prawniczka, redaktorka i właścicielka buldoga francuskiego. Interesuje się modą, polityką, popkulturą, Namiętnie ogląda kryminały. Od wielu lat publikuje opowiadania w czasopismach dla kobiet. “Czterdzieści minus” to jej powieściowy debiut.

Anita, Magda, Aśka i Karola to niesamowite kobiety z przeróżnymi życiowymi problemami. Każda z nich jest czterdzieści minus, albo jak kto woli trzydzieści plus… Każda pragnie miłości, zrozumienia, szczęścia. Czy to dużo?

Anita jest właścicielką kiepsko dochodowej czekoladziarni, nie ma pomysłu co zrobić, aby klienci zaczęli u niej bywać. Jest szczęśliwą mężatką, dziesięć lat starszą od Szymona. I to jest jej zmora, każda zmarszczka wywołuje u niej narastającą panikę. Magda to pełna energii, pracownica korporacji, przyszła mama, która właśnie przyłapała swojego męża na zdradzie. Zdrada jest tym bardziej uposażająca, bo przyłapała męża w małżeńskim łożu z… mężczyzną. Aśka jest perfekcjonistką, ma smykałkę i wyczucie jeżeli chodzi o ciuchy, jest niesamowitą stylistką. Jej figura jest idealna i zawsze wygląda jak milion dolarów. Jej mąż jest na wskroś pedantyczny, ona dusi się w tym związku. Ma kochanka, który stopniowo staje się jej całym światem. Karola ma za sobą całą masę nieudanych związków, nie potrafi związać się z nikim na dłużej. Marzy o mężczyźnie, który zapewni jej spokój, stabilizację i szczęście. Pracuje w firmie, jej szef wykorzystuje ją na każdym kroku.

Piękny, urokliwy Wrocław – byłam tam – to w nim właśnie toczy się akcja książki, która mknie do przodu i co rusz zaskakuje nowymi pomysłami dziewczyn. Ich życie jest pełne niespodzianek. Widzimy je w ich lepszych i gorszych momentach. Bardzo różnią się od siebie, różne charaktery, pasje, zamiłowania.  Razem tworzą niesamowitą, uzupełniającą się paczkę.

    “Magda roześmiała się znowu, a dziewczyny jej zawtórowały. I pomyślała, że może nie jest normalna, ale jest szczęśliwa. Że przy tych trzech babkach to właśnie czuje, zawsze i od kiedy pamięta”.

Przepełniona niesamowitym humorem, ciepła, niosąca otuchę i chwilę wytchnienia. O przyjaźni, takiej na całe życie, szczerej, oddanej, wyrozumiałej, umiejącej powiedzieć prawdę prosto w oczy. Piękne to było. Autorka pisze lekko i przyjemnie co powodowało, że książkę wręcz pochłonęłam. Śledzimy jeden rok z życia tych kobiet, pełnych pasji, energii, rozterek i problemów życiowych. Ich wspólne wieczory mocno zakrapiane winem, gdzie mogą pogadać, wyżalić się, popłakać, pośmiać. Zawsze mogą na siebie liczyć. Piękna ta ich przyjaźń…

Znajdziemy tu całą paletę ludzkich zachowań, emocji, wrażliwości, niepewności, obaw. Piękna miłość. Przyjaźń, która zdecydowanie jest największym atutem książki. Macierzyństwo, które kompletnie zmienia podejście do życia. Romans, zdrada, kariera zawodowa. Widzimy życiowe porażki i sukcesy. Jak to w życiu, raz jest słodko, a za moment całkiem gorzko. Mocne, pełne uniesień sceny erotyczne.

Bycie mamą jest darem, pięknem samym w sobie. Pracującej mamie jest ciężko, dobrze jeżeli możemy liczyć na babcię. A co jeśli nie? Babcie też mają własne życie i niekoniecznie muszą być na każde zawołanie, aby zająć się wnukiem. Każda z nas ma prawo do szczęścia, nieważne czy jest babcią, mamą, córką. Jednej z bohaterek zajęło trochę czasu, zanim to pojęła.

Polecam, na odprężenie, chwilę relaksu. Uśmiałam się i wzruszyłam, kibicowałam naszym paniom, życzyłam im szczęścia. Czy znajdą to czego szukają? Koniecznie sprawdźcie, warto. Dobra zabawa gwarantowana. Za książkę dziękuję wydawnictwu Książnica. Polecam 🙂


Tatiasza Aleksiej
Mam na imię Wiesia, książki towarzyszą mi całe życie. Czytam prawie wszystko. Jednak najbliższe mojemu sercu są dobre książki obyczajowe, literatura kobieca, sagi, książki historyczne - zwłaszcza z okresu średniowiecza, międzywojennego, II wojny światowej i powojenne. Nie pogardzę dobrym thrillerem, zwłaszcza psychologicznym i dobrą sensacją. Nie przepadam za fantastyką – czytałam jednak „Grę o tron” – uwiodła mnie i oczarowała, jestem nią zachwycona – dlatego żadnej książce nie mówię nie. Lubię wyzwania. Mój syn nazywa mnie "molem książkowym". Uwielbiam Freddie'go Mercury, Queen.

Leave a Response