“Testerka szczęścia”

Autor: Anna Szczęsna

Wydawnictwo Kobiece

Gatunek: literatura obyczajowa, romans

Liczba stron: 332

Data wydania: 19 czerwca 2019

Ciepła, przykuwająca uwagę opowieść, o szukaniu sposobu na znalezienie szczęścia. Główna bohaterka wydaje się być w tym ekspertem. Czy szczęście można przetestować, zmierzyć, przeliczyć?

Anna Szczęsna to bibliotekarka i absolwentka Uniwersytetu Mikołaja Kopernika w Toruniu. Całe życie jest związana z książkami. Początkowo romansowała z horrorem, teraz pisze dla kobiet i o kobietach. Obecnie szuka szczęścia na Pomorzu.

Poznajemy Agnieszkę dwudziestoośmioletnią kobietę, która jak się początkowo wydaje, twardo stąpa po ziemi. Szczera, solidna, naturalna, lubiąca mieć kontrolę nad wszystkim co ją otacza. Jej domeną jest testowanie szczęścia… Dziwne? Tym zajmuje się zawodowo. Jest cenioną i poczytną blogerką. Kocha swoją pracę, oddaje się jej z pasją i dużym zaangażowaniem. Na swoim blogu testuje przepisy na szczęście, bierze czynny udział w szkoleniach i kursach z tej dziedziny. Swoje spostrzeżenia, uwagi i opinie zamieszcza na blogu. Jej wiedza w tym temacie, opiera się tylko i wyłącznie na teorii. Jak dotąd, nigdy nie była prawdziwie zakochana. Zbliża się ślub jej siostry Asi i to Asia wymusza na niej przyjście na wesele z osobą towarzysząca. Buntuje się przeciw narzuceniu sobie takiego wymogu, ale po cichu próbuje sobie kogoś znaleźć. Niestety jest to trudniejsze niż mogłoby się wydawać. W końcu, poznaje Bartka. Co z tego wyniknie? Czy teorie, recepty, pomysły przedstawiane na blogu, pójdą w parze z codziennością? Koniecznie sprawdźcie.

    “Miała zagospodarowaną każdą minutę swojego życia. Spontaniczność była jej obca. Sprawowanie kontroli nad każdym aspektem pomagało jej wierzyć, że ma poukładane życie. W jej głowie nie było miejsca na czarne myśli”.

Agnieszka to osoba, która wywołała we mnie sporo sprzecznych uczuć. Na pewno poczułam do niej ogrom sympatii, były chwile kiedy irytowała mnie, w końcu z całego serca zaczęłam jej  kibicować. Prowadzi spokojne, ustabilizowane życie, jest niezależna finansowo, spełnia się zawodowo. Żyje po swojemu, zupełnie inaczej niż tego, życzyłyby sobie siostra i matka. Jest singielką, co jej bardzo odpowiada, jednak nie do końca jest akceptowane przez bliskich. Jej azylem na ziemi, jest urokliwy domek z ogrodem, który odziedziczyła po babci. To tam  w ciszy, w spokoju i samotności cieszy się z tego co udało jej się osiągnąć.

Bartek ten facet bardzo mi się spodobał. Bardzo bezpośredni, prostolinijny, ciepły. Nie może się odnaleźć po bolesnych przeżyciach, znajduje się w trudnej sytuacji, nie do końca wie, jaką drogę obrać. Dzięki Agnieszce zaczyna z nadzieją patrzeć w przyszłość. Asia – siostra Agnieszki bardzo pozytywna i trochę zwariowana osoba, a jej bachorzęta – rewelacja.

     “Dobrze mieć kogoś, kto na ciebie czeka, dobrze mieć za kim tęsknić. Sedno życia. Samotność nie jest naszą naturą”.

Ciepły, przyciągający klimat, dało się odczuć już od samego początku. Autorka pisze bardzo lekko, płynnie, czytanie było dużą przyjemnością. Akcja toczy się spokojnie, jednak wciąż czymś nowym i niespodziewanym zaskakuje. Sporym atutem książki są rewelacyjnie wykreowani bohaterowie. To ludzie z krwi i kości, bardzo realni, swojscy, naturalni. Opowieść wywołała we mnie bardzo różne uczucia, uśmiech, smutek, zadumę, zwątpienie, nadzieję. Piękno i subtelność rozwijającego się uczucia między Agnieszką i Bartkiem. Dla obojga jest to niespodzianka od losu. Przeciwności losu się mnożą, nie jest im łatwo.

       “Niezobowiązujące spotkania dwojga znajomych, których połączyła tragedia, nieszczęśliwy wypadek i dość oryginalne wesele”.

Autorka podejmuje w swej opowieści trudne, dramatyczne tematy. Wychodzi jej to bardzo dobrze. Samotność, śmierć bliskiej osoby, samobójstwo, kalectwo, zdrada. Różne odcienie i barwy miłości. Przyjaźń między siostrami. Silne więzy rodzinne. Dołujące poczucie winy. Postawienie wszystkiego na jedną szalę, odważne wkroczenie w nowe i zupełnie nieznane otoczenie. Książka niesie przesłanie, nigdy nie wiadomo kiedy i jak może zaskoczyć nas miłość, dla której będziemy wstanie rzucić wszystko i zacząć od nowa, byle być razem.

Piękno i niesamowity urok Bieszczad. Aż chciałoby się spakować plecak i ruszyć w drogę. Pooddychać tamtym powietrzem, odciąć się choć na moment od realu i po prostu tam być. Pójść w ślady naszych bohaterów.

Ta emocjonalna, ciepła opowieść, przykuła moją uwagę. Świat Agnieszki, jej sposób bycia, zaskoczył mnie. Jest to bardzo dobra powieść obyczajowa, za którą dziękuję Wydawnictwu Kobiece. Polecam, chwile relaksu i wytchnienia po ciężkim dniu gwarantowane 🙂


Tatiasza Aleksiej
Mam na imię Wiesia, książki towarzyszą mi całe życie. Czytam prawie wszystko. Jednak najbliższe mojemu sercu są dobre książki obyczajowe, literatura kobieca, sagi, książki historyczne - zwłaszcza z okresu średniowiecza, międzywojennego, II wojny światowej i powojenne. Nie pogardzę dobrym thrillerem, zwłaszcza psychologicznym i dobrą sensacją. Nie przepadam za fantastyką – czytałam jednak „Grę o tron” – uwiodła mnie i oczarowała, jestem nią zachwycona – dlatego żadnej książce nie mówię nie. Lubię wyzwania. Mój syn nazywa mnie "molem książkowym". Uwielbiam Freddie'go Mercury, Queen.

Leave a Response