Unikalny tekst

“Biała Róża, Czarny Las”

Autor: Eoin Dempsey

Wydawnictwo: NieZwykłe

Tłumaczenie: Jakub M. Rawinis

Gatunek: thriller, sensacja, historia

Liczba stron: 273

Data wydania: 8 maja 2019

Zaczynając czytać “Białą Różę, Czarny Las” wiedziałam, że to będzie bardzo dobra książka. Opis z tyłu dużo wyjaśnia, jednak nie wszystko. A nagrody i ilość sprzedanych egzemplarzy mówią same za siebie. I tak jest rzeczywiście! Ta książka porwała mnie w swą otchłań, nie odłożyłam dopóki nie skończyłam. Nocka została zarwana. I wiecie co, naprawdę było warto. Niesamowicie bolesna, odsłaniająca prawdę, ukazująca II wojnę światową z zupełnie innej perspektywy. Bardzo trudne wybory, tajemnice, mrok, zagłada…

Eoin Dempsey urodził się w Dublinie. Obecnie wraz z żoną i dwoma synami mieszka i pracuje jako nauczyciel w Filadelfii. Jego powieści są bestsellerami. Od autora: “Biała Róża, Czarny Las” to historia inspirowana wydarzeniami autentycznymi. Niektóre fakty oraz chronologia zdarzeń zostały jednak zmienione dla potrzeb opowieści.

Tytuł książki “Biała Róża, Czarny Las” nie jest przypadkowy. Biała Róża była to działająca od czerwca 1942 do lutego 1943, przede wszystkim w Monachium niemiecka grupa antynazistowska o orientacji chrześcijańskiej. Jej działacze zostali straceni na gilotynie.

Główni bohaterowie powieści to dwoje ludzi, z zupełnie innych światów, których losy w pewnym momencie się splatają. Akcja powieści toczy się w czasie II wojny światowej. Mamy grudzień 1943 r. rodzinny domek głównej bohaterki w Szwarzwaldzie, gdzie cała okolica, jak daleko sięgnąć wzrokiem jest pokryta puszystą bielą śniegu.

Franka Gerber to wykwalifikowana pielęgniarka, mocno poturbowana przez życie. Przyszło jej żyć w nieludzkich wojennych czasach. Straciła wszystkich, których kochała. W pewnym momencie ma dość wszystkiego nie widzi sensu życia. I właśnie wtedy kiedy podejmuje decyzję, która ma wszystko skończyć. Wędrując przez puste pola, niedaleko rodzinnego domku, przypadkowo trafia na nieprzytomnego mężczyznę w mundurze Luftwaffe. Pełna obaw i niepewności postanawia pomóc człowiekowi, który w okopach śniegu, mrozu i doznanych urazów zostałby skazany na pewną śmierć. Robi to wbrew sobie, jest bowiem zagorzałą przeciwniczką nazizmu i przemocy, tego wszystkiego co ogarnęło swoim fanatyzmem jej kraj, ukochane Niemcy. Młody żołnierz budzi w niej duży lęk. Czy rzeczywiście jest tym za kogo się podaje? Czy znajdą nić porozumienia? Podziwiam jej odwagę, niezłomność, charyzmę i poświęcenie. Czułam dużą sympatię do tej dziewczyny.

     “Dla dwojga nieznajomych w mrokach II wojny światowej największym ryzykiem staje się zaufanie”.

John Lynch człowiek, oddany służbie dla ojczyzny. Jest wielką niewiadomą dla Franki. Łączy ich wiele. Czy zdołają sobie nawzajem zaufać, tak by połączyć siły? 

Nazistowska precyzyjnie zorganizowana propaganda robi swoje i osiąga swój cel. Niemcy zmierzają w kierunku zła, od którego nie ma już odwrotu. Ta cała krwawa machina staje na przeciw zwykłym ludziom. Większość popłynie razem z nią, z różnych pobudek, najczęściej strachu, lęku o najbliższych, bo nie ma innego wyboru, bo nazizm imponuje. Śmierć albo posłuszeństwo. Nastoletnia Franka, dumna ze swego aryjskiego pochodzenia, wpada w szpony fanatyzmu reżimu. Minie trochę czasu, zanim ujrzy prawdę. Każdy donosi na każdego, nikomu nie można ufać. Kobiety przeniesione do roli tej, co ma rodzić zdrowych synów dla Rzeszy.

       “Krytyka reżimu – choćby zwykłe wyrażenie niezadowolenia – mogła się skończyć aresztowaniem, karą więzienia, torturami a nawet śmiercią”.

Bohaterowie niesamowicie dobrze wykreowani. Są to osoby wyjątkowe, indywidualne i na wskroś prawdziwe. A obok tych dobrych, ludzie, którzy są przesiąknięci fanatyzmem, złem w czystej postaci. Dla których cudze życie nie ma żadnej wartości. Prawda w książce jest szczera do bólu i bardzo brutalna. Trudne wybory, które grożą torturami i śmiercią. Autor niesłychanie lekko i interesująco poprowadził fabułę, całkowicie przykuł moją uwagę. Wielowątkowa, a przy tym bardzo spójna, wciągająca akcja, toczy się swoim rytmem, idzie do przodu i cały czas zaskakuje. Poruszająca, przepełniona cierpieniem, smutkiem i strachem. Niesamowite emocje grały we mnie, jak wytrawny wirtuoz na swoim instrumencie. Zupełnie inna perspektywa faktów historycznych o których miałam nikłe pojęcie. Piekło wojny, brutalność, okrucieństwo, fanatyzm. Czasy, gdzie śmierć jest na porządku dziennym. Likwidacja Żydów, tysiące chorych ludzi, kalek jako “niegodnych życia”. Brak człowieczeństwa, tajemnice, zaufanie, wielka wola życia. Wszystko to znajdziemy w tej porywającej lekturze.

Czytanie tej niesamowitej powieści wprowadziło mnie w stan głębokiej zadumy nad minionymi czasami, pełnymi zbrodni, okrucieństwa, braku człowieczeństwa. Ta książka obala tkwiący głęboko w nas Polakach, stereotyp, że wszyscy Niemcy byli źli. Jest to niezaprzeczalnie bardzo prawdziwy rys historyczny. Obudziła we mnie ogromne emocje i wiem, że zostanie we mnie długo. Mocna, prawdziwa lekcja historii. Za książkę dziękuję wydawnictwu NieZwykłe. Z całego serca polecam 🙂


Tatiasza Aleksiej
Mam na imię Wiesia, książki towarzyszą mi całe życie. Czytam prawie wszystko. Jednak najbliższe mojemu sercu są dobre książki obyczajowe, literatura kobieca, sagi, książki historyczne - zwłaszcza z okresu średniowiecza, międzywojennego, II wojny światowej i powojenne. Nie pogardzę dobrym thrillerem, zwłaszcza psychologicznym i dobrą sensacją. Nie przepadam za fantastyką – czytałam jednak „Grę o tron” – uwiodła mnie i oczarowała, jestem nią zachwycona – dlatego żadnej książce nie mówię nie. Lubię wyzwania. Mój syn nazywa mnie "molem książkowym". Uwielbiam Freddie'go Mercury, Queen.

Leave a Response