Unikalny tekst

“Ćma”

Autor: Ewa Los

Wydawnictwo Novae Res

Gatunek: literatura obyczajowa, romans.

Liczba stron: 748

Młodzieńcze plany, marzenia, fascynacje, jedna zła decyzja i nic już nigdy nie będzie takie samo. Intrygująca, pełna przedziwnych zwrotów akcji powieść obyczajowa i gorący romans w jednym.

      „Czuję się jak ćma, która krąży w pobliżu świecy. Za chwilę się spali, ale jeszcze krąży upojona jej blaskiem i ciepłem”.

Marta jest dziewiętnastolatką marzącą o lepszym życiu. Mieszka w razem a matką w małej miejscowości na Podlasiu, gdzie wszyscy wszystko o sobie wiedzą. Nie zdała matury, nie ma perspektyw, pracuje w butiku. Szczerze nie lubi swojej pracy. Monotonia codzienności ją dusi i przytłacza. Lubi szybki seks z przypadkowo poznanymi facetami, nie stroni od zabawy, alkoholu. Z matką trudno się jej dogadać. Niespodziewanie z wizytą zjawia się dawno niewidziana kuzynka Julia. Dziewczyna ma wszystko, o czym Marta może tylko pomarzyć, właśnie dostała się na studia na Oksfordzie, ma dobrze zarabiającego, przystojnego narzeczonego. Julia wzbudza w Marcie same negatywne uczucia i ogromną zazdrość. Nakręcana i podpuszczana przez obecnego chłopaka, Marta robi coś złego. Coś, co uruchamia lawinę przeróżnych zdarzeń, od których nie ma już odwrotu. Popada w poważne tarapaty, za popełnione błędy przyjdzie jej słono zapłacić. Dość nieoczekiwanie z pomocą przychodzi jej nieznajomy mężczyzna. Czy Marta dostanie jeszcze jedną szansę od losu?

       „Jak łatwo ocenia się innych”.

Akcja powieści toczy się dość dynamicznie, zaskakuje i intryguje. Fabuła jest bardzo emocjonalna, wzbudza ciekawość. Pani Ewa pisze bardzo lekko i przyjemnie, ukazuje życie takim, jakie jest. Szczerze, realnie, bez zbędnego wybielania. Czytanie pomimo tego, że jest to grube tomiszcze, ponad siedemset stron, było przyjemnością i ciągłą niewiadomą, trudno było się oderwać. Bardzo dobrze wykreowani bohaterowie, różni ludzie o zupełnie innych poglądach, przekonaniach, religii. Autorka nie oszczędza naszej głównej bohaterki. Dziewczyna ma ogromną skłonność do popadania w przeróżne tarapaty. Czy ja polubiłam? I tak i nie 🙂 Z jednej strony Marta jest osobą bardzo wrażliwą, szczerą, bezpośrednią, nie potrafi przejść obojętnie obok wyrządzanego zła. Z drugiej zaś strony, o matko! Jak ona czasami mnie irytowała, jej łatwowierność, naiwność, nieodpowiedzialność, beztroska, aż brak słów. Jej życie nie jest usłane różami, dużo złego ją spotkało. Jednak potrafi dzielnie mierzyć się z przeciwnościami i iść do przodu. Rozdarta wewnętrznie, toczy boje sama ze sobą. Kocha i jest kochana, ale nie jest to łatwa i prosta miłość. Jest wymagająca, trudna i jednocześnie taka na całe życie.

        „Czasami to, czego pragniesz najbardziej, staje się twoim przekleństwem”.

Autorka podjęła się bardzo trudnych i złożonych życiowych zagadnień, wyszło jej to rewelacyjnie. Związki z obcokrajowcami nigdy nie należą do łatwych, potrzeba jest dużo miłości i kompromisów, aby taki związek przetrwał próbę czasu. Nasza Marta związała się z Mikailem, Turkiem mieszkającym w Londynie. Między nimi, aż iskrzy od wzajemnej fascynacji, pożądania, namiętności. Kochają się chcą być razem, jednak dzieli ich prawie wszystko. Mikail jest muzułmaninem, zupełnie inaczej patrzy na świat, na rolę kobiety w życiu mężczyzny. Ta ma być bezgranicznie posłuszna i uległa we wszystkim. Na co Marta nie może i nie chce się zgodzić. Skomplikowane więzi rodzinne, wzajemne zależności, obowiązki wobec najbliższych. Zupełnie inna kultura, wychowanie, postrzeganie świata. Terroryzm, nienawiść, pogarda, okaleczanie ciała. Trudne, złożone decyzje i ich konsekwencje. Rodzina, najbliżsi Marty – kompletnie nie rozumiem tych ludzi, zwłaszcza jej siostry Danki. Więzienie, odpokutowanie za swoje winy, miłość do dziecka, próba ułożenia sobie życia od nowa. Nieustanne mierzenie się z przeciwnościami losu, jakie niesie życie.

Wciągająca, klimatyczna powieść obyczajowa i intrygujący romans w jednym. Ukazująca trudną, skomplikowaną, prawdziwą miłość, o którą nasi bohaterowie nieustannie muszą walczyć. Za książkę dziękuję Wydawnictwu Noavae Res. Była to bardzo burzliwa wędrówka, polecam 🙂

Tatiasza Aleksiej
Mam na imię Wiesia, książki towarzyszą mi całe życie. Czytam prawie wszystko. Jednak najbliższe mojemu sercu są dobre książki obyczajowe, literatura kobieca, sagi, książki historyczne - zwłaszcza z okresu średniowiecza, międzywojennego, II wojny światowej i powojenne. Nie pogardzę dobrym thrillerem, zwłaszcza psychologicznym i dobrą sensacją. Nie przepadam za fantastyką – czytałam jednak „Grę o tron” – uwiodła mnie i oczarowała, jestem nią zachwycona – dlatego żadnej książce nie mówię nie. Lubię wyzwania. Mój syn nazywa mnie "molem książkowym". Uwielbiam Freddie'go Mercury, Queen.

4 komentarze

  1. To dobrze, że bohaterka wzbudzała tyle różnorodnych emocji w Tobie. To znaczy, że została dobrze wykreowana. 🙂 Wydaje się być postacią bardzo wyrazistą. Muszę przyznać, że zarys fabuły mnie zainteresował. Bardzo ciekawa jestem co takiego zrobiła…

  2. Lubię takie ciekawe połączenie gatunkowe, więc to coś dla mnie. 😊
    Ps. Kochana, mam nowego messengera. Wysłałam Ci wiadomość. Odczytaj proszę, tamten stary jest już nieaktywny. 😊

Leave a Response