Unikalny tekst

“Kryształowe motyle”

Autor: Katarzyna Misiołek

Wydawnictwo: Książnica

Gatunek: literatura współczesna

Liczba stron: 287

Data wydania: 13 marca 2019

Bardzo lubię książki Pani Katarzyny Misiołek, czytam je zawsze z dużą przyjemnością. Wiem, że znajdę w nich to, czego szukam w książkach. Emocje… Jednak takiej dawki emocji jak w “Kryształowych motylach” dawno już nie doświadczyłam podczas czytania. Autorka podjęła bardzo trudny i bolesny temat. Śmierć dziecka. Jestem matką, nawet nie chcę sobie wyobrażać co…

Katarzyna Misiołek (publikująca również pod pseudonimem Daria Orlicz) ma na swoim koncie kilka bestsellerowych powieści społeczno – obyczajowych, a od niedawna pisuje również kryminały z pogranicza thrillera psychologicznego. Urodzona w Krakowie, absolwentka Wyższej Szkoły Pedagogicznej, przez kilka lat mieszkała w Rzymie, który do dziś jest bliski jej sercu. Interesuje się turystyką, psychologią, medycyną niekonwencjonalną i tarotem.

Od samego początku autorka funduje nam potężną dawkę emocji. Oto na moście stoi zdesperowana kobieta, pragnąca popełnić samobójstwo.  Robi to… Cofamy się w czasie o parę miesięcy. Poznajemy trzy kobiety: Annę, Elżbietę i Izabelę. Która z nich jest ową samobójczynią? Różnią się prawie wszystkim, prowadzą zupełnie inne życie, obracają się w innym towarzystwie, mają różny światopogląd. Poznają się przez przypadek na portalu internetowym. Już po pierwszym spotkaniu, poczuły do siebie wzajemną sympatię. Łączy je traumatyczne doświadczenie. Każda z nich w dramatycznych okolicznościach straciła dziecko. Anna pracuje jako urzędniczka, mieszka z matką, z którą w żaden sposób nie potrafi się dogadać. Elżbieta ma kochającego męża, prawie dorosłą córkę, prowadzą rodzinny biznes – zakład pogrzebowy. Izabela jest ukochaną, rozpieszczoną córeczką tatusia, mężatką, ma własną firmę – salon SPA. 

Żadna z tych kobiet nie potrafi “normalnie” funkcjonować – bo o zwykłym życiu, codzienności nie ma mowy. Przeżyta tragedia zmienia diametralnie wszystko. Katarzyna Misiołek podjęła się bardzo trudnego tematu – śmierć dziecka. Żałoba, ból, bezradność, wszystkie myśli krążą wokół tego, co było gdybym mocniej się starała, dopilnowała, zauważyła, czuwała, bardziej, więcej… Nienawiść w stosunku do siebie samej, niezliczone ilości pytań bez odpowiedzi. Uciekają do wspomnień, ulotnych zapachów, bez sił, bez czucia, bez potrzeby na cokolwiek.

     “Śmierć Justyny przeżyłam tyle razy i na tyle różnych sposobów, że czasem mi się wydaje, iż jestem na skraju obłędu”. 

Fabuła książki, choć bardzo bolesna, została idealnie nakreślona, momentami, aż ściska gdzieś w środku, pomimo tego czyta się ją bardzo dobrze i szybko. Styl jak zawsze na bardzo wysokim poziomie. Bohaterowie wyraziści, mocno wykreowani, z całym bagażem życiowych, trudnych doświadczeń.  Nie znajdziemy tu żadnego wygładzenia  śmierci dziecka. Pani Katarzyna poszła po całości, ukazując bardzo wyraźnie i wręcz namacalnie bezradność w obliczu śmierci, ostateczności. Jak żyć po czymś takim?  Autentyzm poraża. 

O przyjaźni, okrutnym, bezwzględnym losie i ranach, które nigdy się nie zagoją. Zostaną na całe życie, powstaną z nich blizny, których nie da się usunąć, ani o nich zapomnieć. Głęboka analiza wewnętrznych przeżyć, których doświadczają rodzice po takiej tragedii. Autorka nie skupiła się tylko na matkach, ojcowie cierpią równie mocno…  Próba zachowania pozorów dla świata zewnętrznego. Otoczenie, znajomi, sąsiedzi, ich poglądy i wygłaszane komentarze – małostkowość, zakłamanie, kompletny brak empatii. Jakie to przykre. Kościół. Zakończenie kompletnie mnie rozwaliło, zabrakło mi tchu. Nie zawsze możemy, sami sobie poradzić z dramatem jaki nas dotyka…

     “Jestem matką, która straciła dziecko i to zawsze będzie łatka, którą przypiął mi los. Zawsze będą mnie obserwować czujne oczy tych, którzy tak łatwo oceniają bliźnich. Zawsze będę surowiej oceniana, bo przecież mnie nie wypada”.

Niesamowita książka, nie da się przejść obok niej obojętnie. Ta historia na długo pozostanie we mnie. Daje do myślenia, skłania do zadumy. Życie jest bardzo nieprzewidywalne, a my nie znamy dnia, ani godziny. Po tej lekturze nie da się nie pomyśleć, a co jeśli takie nieszczęście dotknęło by moich bliskich? Piękna, wartościowa, wstrząsająca, mocna, bardzo dosadna, momentami szokująca. Za książkę dziękuję Wydawnictwu Książnica. Polecam z całego serca, choć bardzo bolesna to warto po nią sięgnąć.

Tatiasza Aleksiej
Mam na imię Wiesia, książki towarzyszą mi całe życie. Czytam prawie wszystko. Jednak najbliższe mojemu sercu są dobre książki obyczajowe, literatura kobieca, sagi, książki historyczne - zwłaszcza z okresu średniowiecza, międzywojennego, II wojny światowej i powojenne. Nie pogardzę dobrym thrillerem, zwłaszcza psychologicznym i dobrą sensacją. Nie przepadam za fantastyką – czytałam jednak „Grę o tron” – uwiodła mnie i oczarowała, jestem nią zachwycona – dlatego żadnej książce nie mówię nie. Lubię wyzwania. Mój syn nazywa mnie "molem książkowym". Uwielbiam Freddie'go Mercury, Queen.

Leave a Response