Unikalny tekst

„Mówili, że umiera się tylko raz”

Autor: Zuzanna Klotschke

Wydawnictwo NowoCzesne

Gatunek: literatura młodzieżowa.

Liczba stron: 144

Data wydania: kwiecień 2020 r.

Niewielkich rozmiarów książka, uświadamia i ukazuje, z czym musi mierzyć się młody człowiek dotknięty depresją.

    „Ja byłam zdrowa, ale pragnęłam, żeby jutra nie było… Chciałam umrzeć”.

Iga jest nastolatką, łączy ją ogromna wieź z matka, są sobie bardzo bliskie. Iga ma tyko mamę, jej tata zmarł nagle, gdy miał 23 lata, Iga nie pamięta go. Jej serdecznym przyjacielem jest Marek, chłopak, którego traktuje jak brata i na którego zawsze i wszędzie może liczyć. Niespodziewanie dziewczynę coraz częściej zaczyna ogarniać ogromny, bezpodstawny smutek i trudny do zdefiniowania ból serca. Jej życie stopniowo bardzo się zmienia, z radosnej, cieszącej się z życia dziewczyny staje się smutną, pogrążoną w rozpaczy, wybuchającą z byle powodu płaczem osobą. Jej codzienność zmienia się w koszmar, w końcu dochodzi do tego, że zwykłe czynności zaczynają ją przerastać. Jest coraz bardziej osowiała, obojętna, miewa myśli samobójcze. Matka, widząc w jakim stanie znajduje się córka próbuje jej pomóc, ogromne wsparcie niesie jej Marek. Jednak troska najbliższych zamiast nieść ulgę i ukojenie, powoduje, że ból staje się nie do zniesienia. Z każdym dniem jest coraz gorzej…

    „Najgorsza w tym cierpieniu jest samotność”.

Niewielkich rozmiarów opowieść jest bardzo wymowna w swym przekazie. Poruszająca historia nastolatki i jej matki. Akcja toczy się szybko i niesie spore emocje. Fabuła dotyka trudnej codzienności zwykłej dziewczyny, którą znienacka dotyka straszna choroba. Autorka ma bardzo przyjemny styl, lekki, płynny, prosty. Ciekawie ukazani bohaterowie to zwykli ludzie z wadami i zaletami. Do Igi poczułam ogromną sympatię, dziewczyna musi mierzyć się z czymś, czego tak naprawdę do końca nie rozumie. Z radosnej, pełnej życia i planów dziewczyny, staje się wycofaną, smutną, zagubioną, pełną obaw i ponurych myśli osobą.

     „Nie potrafię powiedzieć jej, dlaczego nie chce mi się żyć. Ale najgorsze jest to, że nie umiem tego wyjaśnić sama sobie”.

Autorka ukazuje trudny okres dorastania, problemy w szkole, znajomości, prawdziwą przyjaźń. Pokomplikowane relacje z najbliższymi, tak trudno czasami usiąść i szczerze porozmawiać, pomimo ogromu miłości i zaufania jakim się ich darzy. Coraz mocniej dająca znać o sobie depresja, która całkowicie odmienia życie. Wszystko dookoła przytłacza, niesie ogromny ból, staje się obojętne. Beznadzieja, apatia, wyobcowanie, straszne myśli i brak powodów do życia. Niełatwa próba przezwyciężenia tego stanu…

Pomimo trudnego tematu – depresja – książka jest bardzo przyjemna w odbiorze. Taka historia mogłaby się przydarzyć każdemu z nas, choroba nie wybiera. Nie można takiego stanu lekceważyć, a rady typu: nie przejmuj się, jutro będzie lepiej, głowa do góry, inni mają gorzej – wynikają z niewiedzy na temat tego, co niesie ze sobą depresja. Powieść daje nadzieję, że pomimo wszystko, światełko w tunelu delikatnie iskrzy. Z depresji można wyjść. Za książkę dziękuję Wydawnictwu NowoCzesne. Polecam, każdemu. 🙂

Tatiasza Aleksiej
Mam na imię Wiesia, książki towarzyszą mi całe życie. Czytam prawie wszystko. Jednak najbliższe mojemu sercu są dobre książki obyczajowe, literatura kobieca, sagi, książki historyczne - zwłaszcza z okresu średniowiecza, międzywojennego, II wojny światowej i powojenne. Nie pogardzę dobrym thrillerem, zwłaszcza psychologicznym i dobrą sensacją. Nie przepadam za fantastyką – czytałam jednak „Grę o tron” – uwiodła mnie i oczarowała, jestem nią zachwycona – dlatego żadnej książce nie mówię nie. Lubię wyzwania. Mój syn nazywa mnie "molem książkowym". Uwielbiam Freddie'go Mercury, Queen.

2 komentarze

Leave a Response