Unikalny tekst

“Anioł do wynajęcia”

“Anioł do wynajęcia” Magdalena Kordel - bo czasem wystarczy jedna wyciągnięta dłoń, by zmienić czyjeś życie.
Spread the love

“Anioł do wynajęcia” Magdalena Kordel – bo czasem wystarczy jedna wyciągnięta dłoń, by zmienić czyjeś życie.


“Anioł do wynajęcia” Magdalena Kordel - bo czasem wystarczy jedna wyciągnięta dłoń, by zmienić czyjeś życie.

   Pełna ciepła i świątecznego optymizmu, zimowa opowieść o nadziei, miłości i wierze w drugiego człowieka. To lektura, która otula niczym miękki koc w mroźny wieczór – rozświetlona dobrem, spokojem i drobnymi cudami.

       “Uwierz w cuda i rozejrzyj się dookoła, może i ty zostaniesz czyimś aniołem”.

   Michalina ma zaledwie osiemnaście lat, a już życie boleśnie ją doświadczyło. Zostaje zupełnie sama. Bez dachu nad głową, bez poczucia bezpieczeństwa, bez życzliwej duszy u boku. Bez pieniędzy, bez planów, bez wiary, że jeszcze coś dobrego może ją spotkać. Właśnie wtedy na jej drodze pojawia się starsza, ekscentryczna kobieta, która na pierwszy rzut oka nie wzbudza sympatii. Zgryźliwa, o ciętym języku, szorstka w obyciu – a jednak pod tą twardą skorupą kryje się ciepło, wrażliwość i serce otwarte na drugiego człowieka. Dla Michaliny staje się wybawieniem, prawdziwym aniołem. Dziewczyna dostaje szansę na nowy początek, na spokojniejsze, bezpieczniejsze życie. Ale i dla samotnej starszej pani ta relacja okazuje się cudem – obecność drugiego człowieka odmienia jej codzienność. Ich życie zmienia się na lepsze.

    “Krzyczymy o magii świąt, a zapominamy, czym ona rzeczywiście jest… Grunt jednak, żeby się nie dać, żeby nie pójść z tłumem…”


“Anioł do wynajęcia” Magdalena Kordel - bo czasem wystarczy jedna wyciągnięta dłoń, by zmienić czyjeś życie.

    Zimowa aura, świąteczna atmosfera i dwie samotne dusze, które odnajdują się w najmniej spodziewanym momencie. Z prawdziwą przyjemnością zanurzyłam się w świecie Magdaleny Kordel – świecie, w którym zwyczajność nosi w sobie odrobinę magii, a prostota splata się z czułością. Autorka z lekkością i subtelną nutą dobrego humoru oddaje to, co najdelikatniejsze: emocje, wahania, pęknięcia i codzienność. Jej bohaterowie są zwyczajni, a jednocześnie wyjątkowi – dokładnie tacy, jakich mijamy każdego dnia. Petronela, kobieta po osiemdziesiątce, pełna energii i charakteru, bywa nieustępliwa, uparta, chwilami wręcz wredna. Michalina natomiast to ciepła, serdeczna młoda kobieta, w której drzemie ogromna siła i hart ducha. Te dwie tak różne osoby w zaskakujący sposób doskonale do siebie pasują. A gdzieś w tle pojawia się jeszcze pewien przystojny mężczyzna…

   „Anioł do wynajęcia” to powieść, przez którą się płynie – miękko, spokojnie, momentami wzruszająco. Dotyka trudnych tematów, ale robi to z empatią, kobiecą wrażliwością i ogromną uważnością na to, co kruche i ludzkie. To opowieść o krętych drogach, o nowych szansach, o samotności, która boli, i o tej szczególnej chwili, gdy ktoś poda pomocną dłoń. O potrzebie bycia razem, o bliskości, o czułości i empatii, które potrafią odmienić czyjeś życie.

   Klimatyczna, przepełniona dobrocią i subtelnym humorem historia, niosąca wzruszenie i nadzieję na coś lepszego. Idealna na przedświąteczny czas. A do tego przepiękne, dopracowane w każdym szczególe wydanie. Za książkę dziękuję wydawnictwu W.A.B. Serdecznie polecam.

“Anioł do wynajęcia” 

Autorka: Magdalena Kordel

Wydawnictwo: W.A.B.


“Anioł do wynajęcia” Magdalena Kordel - bo czasem wystarczy jedna wyciągnięta dłoń, by zmienić czyjeś życie.

Cykl: “Ślady skrzydeł” (tom-1)

Gatunek: literatura obyczajowa, romans

Liczba stron: 385

Data wydania/wznowienia: listopad 2025 r.

Tatiasza Aleksiej
Mam na imię Wiesia, książki towarzyszą mi całe życie. Czytam prawie wszystko. Jednak najbliższe mojemu sercu są dobre książki obyczajowe, literatura kobieca, sagi, książki historyczne - zwłaszcza z okresu średniowiecza, międzywojennego, II wojny światowej i powojenne. Nie pogardzę dobrym thrillerem, zwłaszcza psychologicznym i dobrą sensacją. Nie przepadam za fantastyką – czytałam jednak „Grę o tron” – uwiodła mnie i oczarowała, jestem nią zachwycona – dlatego żadnej książce nie mówię nie. Lubię wyzwania. Mój syn nazywa mnie "molem książkowym". Uwielbiam Freddie'go Mercury, Queen.

Leave a Response