
Autor: Wilhelm Meinhold
Tłumaczenie: Barbara Grunwald-Hajdasz
Wydawnictwo: Zysk i S-ka
Gatunek: literatura piękna
Liczba stron: 328
Data wydania: czerwiec 2024 r.
Poruszająca, trudna opowieść o dziewczynie oskarżonej o czary. Przyjemność z czytania ogromna.
Przenosimy się w czasie do początku XVII wieku, trwa wojna trzydziestoletnia. Trwający od lat konflikt zbrojny wyniszcza wszystkich, ludzie głodują. Maria Schweidler jest córką pastora, dziewczyna ma dobre i współczujące serce. Chciałaby ulżyć w niedoli mieszkańcom wioski. Postanawia sprzedać znaleziony bursztyn, za wszystko planuje kupić jedzenie i rozdać je głodującym. Na Marię coraz częściej łapczywym okiem spogląda starosta. Gdy dziewczyna odrzuca jego starania, ten dogaduje się z Lise Kolken, o której po cichu ludzie mówią, że para się czarami. Sąsiadka zaczyna rozsiewać krzywdzące plotki na temat Marii. Niebawem dziewczyna zostaje aresztowana i oskarżona o bycie wiedźmą.
“Kiedy jednak to usłyszałem, wydałem z siebie przeraźliwy krzyk, tak, że cała piwnica zadudniła, na co moje umierające ze strachu dziecko, ponieważ rozpoznało mój głos, zaczęło teraz dopiero szarpać przywiązanymi rękoma i nogami, jak owieczka podczas rzezi, która nie chce umrzeć…”

Książka nie należy do łatwych w odbiorze, ale skutecznie przykuła moją uwagę. Akcja powieści toczy się swoim rytmem, intryguje, niesie emocje. Fabuła ciekawie poprowadzona, ukazuje jak łatwo złe słowo, pozornie niewinne wydarzenie prowadzi do rzeczy nieodwracalnych. Zajmująca historia napisana w stylu kronikarskim, dość trudnym językiem, z licznymi archaizmami i łacińskimi słowami, ich tłumaczenie znajduje się na końcu książki. Narracja toczy się z perspektywy pastora, kochającego ojca. Na duży plus zasługuje tłumaczenie Pani Barbary Grunwald-Hajdasz, jej sporo wyjaśniające przypisy i parę słów wyjaśnienia genezy książki.
Intrygujące spojrzenie na wojnę trzydziestoletnią. Wyrzeczenia, poniesione straty, głód, niemieckie społeczeństwo. Łatwość manipulowania mim, wmawianie im różnych rzeczy, łatwowierność. Tak łatwo było zniszczyć człowieka, niewinną dziewczynę, która chciała nieść pomoc. Rzucone oszczerstwo zaczyna mieć swoją moc, rośnie w siłę, ma swoje tragiczne konsekwencje. Umiejętnie wywołany strach robi swoje, polowanie na czarownice musi się dokonać. Maria zostaje oskarżona o czary, śledzimy przebieg procesu, słyszymy wyrok sądu. Stos. Zabobony, zaklęcia, ludzie ich działanie jakby byli w amoku, bogobojni a wychodzi z nich bestialstwo. Pozytywnie nakreślona relacja ojciec-córka, wyraźnie czujemy wzajemną miłość, szacunek, przywiązanie.
Wciągająca, nieszablonowa, błyskotliwa, realna, dość trudna w odbiorze. Zdecydowanie warta poznania. I to przepiękne w twardej oprawie wydanie! Za książkę dziękuję wydawnictwu Zysk i S-ka. Serdecznie polecam!





