
Autorka: A. Zavarelli
Cykl: „Boston Underworld” (tom 6)
Tłumaczenie: Elżbieta Pawlik
Wydawnictwo: NieZwykłe
Gatunek: literatura obyczajowa, romans
Liczba stron: 212
Data wydania: sierpień 2022 r.
Książkę znajdziesz TUTAJ 🙂
Kolejna już, szósta rewelacyjna część o irlandzkich mafiosach.
„Jest jak azyl, jak bezpieczna przystań, a jednocześnie jak nadchodząca katastrofa.”
Ivy przeszła przez piekło na ziemi, była niewolnicą, przy życiu trzyma ją myśl, że ma dla kogo żyć. Ma synka, którym opiekuje się przyjaciółka. Jej oprawca zostaje zabity, a jej samej udaje się uciec. Staje się bezdomną. Dziewczyna robi wszystko, aby zdobyć pracę w klubie irlandzkiej mafii. Z uporem i wytrwałością prosi Crowa o pracę. W końcu dostaje szansę, ma zostać tancerką. Jej strach i niepewność rzucają się w oczy, Crow poleca Conorowi O’Callahanowi, by miał dziewczynę na oku, w razie potrzeby ma ją zlikwidować. Ten z niechęcią zaczyna obserwować Ivy, która podczas tańca całkowicie go hipnotyzuje. Kiedy w końcu stają twarzą w twarz, do Ivy dociera w jaki świat właśnie wkroczyła. Zafascynowany dziewczyną Conor, wie, że nie będzie w stanie wykonać rozkazu, proponuje jej małżeństwo. Tylko w ten sposób będzie mógł zapewnić jej bezpieczeństwo. Ivy ma do wyboru śmierć albo ślub z cynicznym, groźnym, nieobliczalnym mężczyzną.
„Sama wlazła do klatki lwa, wiedząc jaki czeka ją los, kiedy Crow dowie się o wszystkim. I jakby tego było mało, sama zawróciła mi w głowie, odkąd tylko pojawiła się w moim życiu.”

To miało być proste zadanie do wykonania. Jednak nie wszystko idzie po myśli Conora, nie przewidział jednego, że jego serce będzie biło szybciej na samą myśl o Ivy. Akcja powieści toczy się dynamicznie, intryguje i niesie spore emocje. Fabuła ciekawie utkana, dopracowana w każdym szczególe. Wpadamy w jej nurt i płyniemy z prądem. Autorka ma lekkie, płynne, barwne pióro, z łatwością oddaje emocje, rozterki, wahania, jakie towarzyszą naszym bohaterom. A ci rewelacyjnie wykreowani, to ludzie naznaczeni przez przeszłość. Charakterne, silne, niejednoznaczne, pokomplikowane osobowości. Narracja toczy się naprzemiennie z perspektywy naszej pary, razem z nimi przeżywamy ich codzienność, koszmary, cierpienie, szybsze porywy serca. Ivy i Conor do obojga poczułam sporą sympatię, z całego serca im kibicowałam. Ona jest spokojna, cicha, krucha, płochliwa, nieustannie ogląda się za siebie. On pewny siebie, cyniczny, niebezpieczny, pod tym wszystkim umiejętnie i głęboko ukrywa wrażliwe i dobre serce.
Relacja naszej pary jest od samego początku jest bardzo skomplikowana, jednak coś ich do siebie przyciąga. Oboje mają swoje tajemnice i bolesną przeszłość, która nie daje o sobie zapomnieć. Stopniowo zaczynają się poznawać, on w pełni akceptuje i lubi jej synka. Jednak brak zaufania i szczerych rozmów robi swoje. Niedopowiedzenia i tajemnice powodują, że między nimi wyrasta gruby mur. Co musi się wydarzyć by przejrzeli na oczy?
Mafia i jej niebezpieczne, bezduszne oblicze. Bestialstwo i brutalność. A obok lojalność, oddanie, szacunek dla kobiet. Wzajemne wsparcie i ochrona.
Bardzo dobry, poruszający, wciągający romans mafijny. Miłość, która przychodzi dość niespodziewanie, a w tle niebezpieczna mafia. Kolejny raz Autorka bardzo pozytywnie mnie zaskoczyła, aż żal, że to już koniec. Za książkę dziękuję wydawnictwu NieZwykłe. Bardzo polecam całą serię.







Nie znam tego cyklu i na razie nie planuję tego zmieniać. Bardzo ciekawa recenzja.