
Autor: Bethany-Kris
Cykl: “Filthy Marcellos” (tom 3)
Tłumaczenie: Elżbieta Pawlik
Wydawnictwo: NieZwykłe
Gatunek: literatura obyczajowa, romans
Liczba stron: 412
Data wydania: sierpień 2021 r.
Książkę znajdziesz TUTAJ 🙂
Porwała mnie ta część, ogromne emocje i pozytywne zaskoczenie!
„Kontrola nie zawsze oznacza władzę.”
W tej części głos dostaje Dante, drugi syn Anthonego Marcello – jednego z najpotężniejszych donów północnoamerykańskiej Cosa Nostry. W poprzednich częściach jawił mi się jako ponury, bezwzględny mafioso. Całe jego życie jest od dawna zaplanowane, to on ma przejąć po ojcu przywództwo mafii. Dante tego chce najbardziej na świecie, robi wszystko, aby zostać donem. Jest jedno małe, ale bardzo istotne, ale – Dante musi się ożenić. Nie jest tym zachwycony, ale tylko w ten sposób zapewni sobie uznanie i przychylność innych.
Catrina Danzi nazywana jest Królową, to silna, pewna siebie, drapieżna, władcza kobieta. Na swoją pozycję pracowała długie lata. Dochodzą do niej plotki, że Dante szuka żony, kobieta wie, że związek z mężczyzną o pozycji Dantego zapewni jej stabilizację i ochronę. To małżeństwo ma być wsparciem w drodze do obranego celu, zawartym z korzyścią dla obu stron.
„Tacy ludzie jak my nie potrzebują uczuć. Nie przywiązujemy się. To nas rujnuje. Razem stworzylibyśmy idealną parę. Razem nie mamy nic do stracenia.”
Zero uczuć, zimna kalkulacja, czysty biznes, warunki umowy zostają ustalone, wystarczy się tylko ich trzymać. Powieść wciąga, intryguje i niepokoi. Akcja toczy się swoim rytmem, wzbudza ciekawość i ogromne, zróżnicowane emocje. Fabuła dotyka trudnych relacji międzyludzkich i mafijnego świata. Styl autorki jest bardzo lekki, płynny, barwny, czytanie od początku do końca było dużą przyjemnością i niespodzianką. Rewelacyjne, płynne dialogi, cięte riposty – wywoływały mój szczery uśmiech. Autorka bardzo szczerze, realnie i wnikliwie oddaje emocje jakie targają naszymi bohaterami. A ci rewelacyjnie wykreowani, złożone, barwne, charakterne osobowości. Catrina i Dante, obydwoje skradli moje serce. To dojrzali emocjonalnie ludzie, wiedzą, czego chcą od życia. Ich relacja bardzo prosta, obydwoje czerpią z niej korzyści. Nie przewidzieli tylko jednego, że połączy ich coś zupełnie innego, silnego, szczerego. Jak sobie z tym poradzą? Koniecznie sprawdźcie, warto! Moją szczególną uwagę zwrócił Anthony Marcella, ojciec Dantego. Jest bezwzględnym bossem, trzymającym mafię żelazną ręką. Jako mąż, ojciec i dziadek potrafi być kochający, wyrozumiały i sprawiedliwy. Bije od niego ogromna pewność siebie, mądrości i spokój. W końcu po burzliwych, trudnych latach pragnie spokoju, oddaje władzę w dobre ręce.
„Miłość nie powinna boleć”.
W tym trudnym, niebezpiecznym, pełnym mroku świecie zawsze na pierwszym miejscu stawiana jest rodzina, honor, szacunek. Rodzina to nie tylko silne więzy krwi i to samo nazwisko, to coś zdecydowanie więcej. Relacja naszych bohaterów oparta jest na szczerości. Czy aby na pewno? Zwłaszcza Dante, jego bezpośredniość i uczciwość robią pozytywne wrażenie. Nie chce gierek, niedopowiedzeń, chce wiedzieć na czym stoi. Coraz mocniej, wbrew swej woli angażuje się emocjonalnie. Wie, ile może dać kobiecie, jest w pełni świadomy tego, że nie wszystko. To silny, trudny, uparty, bezwzględny człowiek, potrafi być czuły, wyrozumiały, empatyczny. Ona jest dla niego idealną, ognistą, zadziorną, silną partnerką, traktuje ją jak równą sobie. Intrygi, manipulacje, kłamstwa, zdrada… przyniosą same komplikacje. W całość, subtelnie i z wyczuciem wplecione pikantne, gorące namiętne sceny.
Powieść całkowicie przykuła moją uwagę. Przepadłam, tak bardzo wciągnął mnie trudny i niebezpieczny świat naszych bohaterów. Małżeństwo, które miało być tylko i wyłącznie biznesem, niespodziewanie wkracza na zupełnie inne tory. Zakończenie jest idealne, wywołało mój szczery uśmiech. Za książkę dziękuję wydawnictwu NieZwykłe. Bardzo polecam całą serię 🙂








Nie poznałam tego cyklu.