
Autorka: Izabela Skrzypiec-Dagnan
Wydawnictwo: Zysk i S-ka
Gatunek: literatura obyczajowa, romans
Liczba stron: 352
Data wydania: sierpień 2022 r.
Książkę znajdziesz TUTAJ 🙂
Wciągająca, nostalgiczna, życiowa opowieść.
„Bez rozpaczy życie jest płytkie. Kiedy boli to się żyje.”
Jaśmina Mazur, po bolesnym rozstaniu, od którego minęło sporo czasu, próbuje stanąć na nogi, zmierzyć się z trudną, bolesną codziennością. Późną jesienią przenosi się razem z dziećmi do domu w Beskidach. Z tym miejscem wiążą się przykre wspomnienia i to miejsce niesie nadzieję, że w końcu uda jej się ruszyć do przodu. To już prawie rok gdy jej ukochany nagle zniknął z jej życia, a przecież mieli wspólne plany, marzenia. Więc dlaczego? Jaśminie trudno zapomnieć o przeszłości, jej myśli wracają do ukochanego, targają nią zmienne emocje i skrajne nastroje. Jednak dla swoich synów i samej siebie zaczyna walczyć. Czy jej się uda? A wszystko to w cieniu i pod urokiem malowniczej górskiej okolicy.
„Miłość to sacrum. Religia. Świętość. Ale rozchodzi się po ciele jak infekcja: przenika przez tkanki, roznosi się z krwią, w szalonym koktajlu hormonów dociera do każdej komórki. Ogarnia twoje ciało jak choroba i nie masz na to wpływu. Zaczyna trawić cię gorączka. Ale jest świętością”.

Czy przeszłość zawsze można zostawić za sobą i ruszyć do przodu? Akcja powieści toczy się spokojnym rytmem i niesie spore emocje. Fabuła ciekawie poprowadzona, ukazuje pokomplikowane relacje międzyludzkie i próbę odbudowania życia na nowo. Przeszłość, wspomnienia idealnie współgrają z teraźniejszością. Mamy możliwość spojrzenia na rozwój wydarzeń z szerszej perspektywy. Widzimy jak rozwija się relacja Jaśminy i jej partnera. Autorka ma bardzo przyjemny, lekki, barwny styl, czytanie od początku do końca było przyjemnością. Ciekawie, wyraziście, naturalnie ukazani bohaterowie, to ludzie jakich mijamy w naszej codzienności. Łatwo się z nimi identyfikować. Z przyjemnością wkroczyłam w życie Jaśminy i razem z nią przemierzałam jej trudne życiowe ścieżki. Polubiłam ją, chociaż były chwile, gdy wzbudzała we mnie irytację. To inteligentna, serdeczna, wrażliwa kobieta. Konrad – partner Jaśminy przez długi czas pozostaje zagadką.
Jaśmina przechodzi bardzo trudny okres w swoim życiu, jest wspierana przez rodziców. Próbuje oswoić swoją samotność, ma wspaniałych trzyletnich synków dla nich postanawia zawalczyć o siebie. Zmaga się z samotnym macierzyństwem i bolesnymi wspomnieniami, które pojawiają się w najmniej spodziewanych chwilach. Miłość, której doświadczyła była toksyczna, mężczyzna okazał się egoistą. Ból, rozpacz, depresja, chwile pełne radości. Podejmowanie trudnych, ryzykownych decyzji, blaski i cienie codzienności. Tęsknota. I ta ciągła niepewność, niewiedza…
Uwagę zwraca piękno i urok górskich okolic. Lasy, uroczyska, spokój, cisza…
Poruszająca, mądra życiowo, wartościowa, melancholijna historia. Ukazuje, że można i trzeba korzystać z pomocy innych. Każdy z nas potrzebuje wsparcia w trudnych chwilach. Zakończenie tchnie optymizmem i nadzieją na lepszą przyszłość. Za książkę dziękuję wydawnictwu Zysk i S-ka. Serdecznie polecam. Jeżeli lubicie dobre powieści obyczajowe, to ta opowieść jest dla Was idealna.






Koniecznie muszę przeczytać tę książkę. Bardzo pięknie o niej piszesz.
Mam na nią chrapkę, ale musi odczekać swoje w kolejce…