Autorka: Justyna Grosicka
Wydawnictwo: Filia

Gatunek: literatura obyczajowa, romans
Liczba stron: 698
Data wydania: marzec 2022 r.
Książkę znajdziesz TUTAJ 🙂
Poruszyła mnie ta piękna historia. Bardzo udany debiut, opowieść o życiu kobiet z którymi z łatwością możemy się identyfikować.
„…tajemnice są przereklamowane i zazwyczaj ludzie przez nie cierpią, zamiast otwarcie cieszyć się wolnością i szczęściem.”
Zielony Kamień to niewielkie miasteczko, życie toczy się tutaj na pozór spokojnie, każdy zmaga się z trudną rzeczywistością i ma swoje małe lub większe sekrety. Hania pracuje w szkole jako woźna, ma troje dzieci i męża, który nie stroni od alkoholu i bywa bardzo agresywny. Kobieta nieustannie próbuje związać koniec z końcem i zapewnić dzieciom jak najlepsze warunki. Jej szarą, trudną, czasami bolesną rzeczywistość rozświetla pasja, którą stara zachować w tajemnicy. Regina to samotna, szorstka w obyciu bibliotekarka, praca, książki są jej całym życiem. Monika młoda nauczycielka wychowania fizycznego, próbuje walczyć przełożonym, który staje się zbyt nachalny. Marcelina to kobieta z klasą, ma swoje sekrety i zaczyna mieć dość ciągłego spychania jej na boczny tor. I Lucyna, która przed laty opuściła rodzinną miejscowość, teraz planuje osiąść tu na dobre. Te kobiety pozornie bardzo różnią się od siebie, jednak łączy je więcej niż możemy się spodziewać. A gdy codzienność okaże się zbyt przytłaczająca i trudna, staną za sobą murem.
„Poczuła ogromny ciężar beznadziei, samotności i odpowiedzialności, jaki na niej spoczywał. Była bezradna. Nie miała pomysłów skąd czerpać siły, by to wszystko unieść.”

Nigdy nie jest za późno, aby wziąć życie we własne ręce, powiedzieć dość i ruszyć do przodu. Akcja powieści toczy się swoim rytmem i intryguje. Fabuła ciekawie poprowadzona, niesie emocje, zabiera nas w trudną codzienność kobiet z którymi z łatwością możemy się identyfikować. Autorka ma bardzo przyjemny styl, pisze lekko, płynnie, barwnie z łatwością i wyczuciem oddaje emocje, które stają się udziałem naszych bohaterek. Ciekawie ukazani bohaterowie, to zwykli ludzie jakich mijamy w naszej codzienności, niejednoznaczni, nieidealni, pogubieni, złe i dobre osobowość. Samo życie. Hanka, Regina, Monika, Marcelina i Lucyna bardzo różnią się od siebie, kiedy trzeba potrafią stanąć za sobą murem. Każda z nich marzy o czymś innymi, ale każda chciałaby by być zwyczajnie, po ludzku szczęśliwa. Z przyjemnością i ciekawością wkroczyłam w ich życie razem z nimi zmagałam się z ich trudną codziennością. Polubiłam je wszystkie, jednak moje serce całkowicie skradła Hania. To serdeczna, życzliwa, uśmiechnięta, pracowita kobieta, do perfekcji opanowała stwarzanie pozorów. Czy uda jej się uciec razem z dziećmi od męża – oprawcy i kata?
Autorka porusza szereg trudnych i bolesnych tematów. Czujemy szczerość i realizm opowiedzianej historii. Alkoholizm, przemoc fizyczna i psychiczna w rodzinie, ciągła troska by związać koniec z końcem. Molestowanie, szantażowanie, błędy przeszłości, które nie pozwalają w pełni cieszyć się z codzienności, są niczym nigdy niezagojona rana. Zwykła ludzka, bezinteresowna dobroć, a obok szerzące się zło. Głęboko ukryte marzenia i pragnienia, próba ich realizacji. Tajemnice, intrygi, niedopowiedzenia. Piękno prawdziwej, szczerej kobiecej przyjaźni. Wzajemne wsparcie, solidarność i trwanie razem.
Poruszająca, wciągająca, mądra, tętniąca zwyczajnym życiem opowieść. O kobietach, ich sile, przyjaźni, odwadze, determinacji, solidarności i spełnianiu marzeń. Przez książkę się płynie, a jest to dość grube – prawie siedmiuset stronicowe tomiszcze. Powieść zmusza do refleksji i niesie nadzieję na lepsze jutro. Za książkę dziękuję wydawnictwu Filia. Czekam na kolejne powieści Autorki. Jeżeli lubicie dobre powiesić obyczajowe, to bardzo polecam. Warto!






Bardzo cenię sobie książki opowiadające o zwykłym życiu, więc to coś dla mnie.