
Autorka: Agnieszka Jeż
Wydawnictwo: Filia
Gatunek: literatura piękna
Liczba stron: 384
Data wydania: marzec 2022 r.
Książkę znajdziesz TUTAJ 🙂
Moje kolejne bardzo udane spotkanie z Autorką.
„Skończyło się moje dzieciństwo, niedojrzałość. Wchodzę w dorosłość. Co ona mi przyniesie?”
Basia ma siedemnaście lat, świat stoi przed nią otworem, ma swoje marzenia. Mieszka w Warszawie w niewielkim mieszkaniu z matką, ojciec zmarł przed trzema laty. Siostra matki, ciocia Maria, trochę nieprzystępna, ale o wielkim sercu samotna kobieta, jest jedyną osobą, która im pomaga. Obok nich mieszka Heniek, chłopak jest coraz bardziej zauroczony Basią. Lato 1939 roku było bardzo upalne, Basia czasami tylko – matka jest bardzo opiekuńcza, boi się o swoje jedyne dziecko – może korzystać z przyjemności jaką jest nadwiślańska plaża. To tam poznaje Zygmunta, jest nim zafascynowana, ma nadzieję, że połączy ich coś pięknego. Basia jeszcze nie wie, że to są ostatnie dni beztroski i spokoju. Przychodzi wrzesień, wraz z nim wojna. Świat się wali, wszystko się zmienia, nic już nigdy nie będzie takie samo. Codzienność mieszkańców Warszawy zamienia się w piekło. Budynki zmieniają się kupy gruzu, ogień trawi wszystko co napotka na swej drodze. Giną niewinni ludzie, śmierć się panoszy i zbiera okrutne żniwo. Brakuje jedzenia, lekarstw, wody, wszystkiego… Przez przypadek Basia ponownie spotyka Zygmunta, to spotkanie będzie miało ogromny wpływ na jej dalsze życie. Basia zaczyna działać w konspiracji, wymierza sprawiedliwość.
„Życie, to również paradoks, bywa i sprawiedliwe, nawet jeśli ta sprawiedliwość polega na odbieraniu.”

Połączyła ich konspiracja. Akcja powieści toczy się swoim rytmem i wzbudza spory niepokój. Fabuła ciekawie poprowadzona, niesie ogromne emocje, ukazuje okrucieństwo wojny, codzienność zwykłych ludzi, którym dane było żyć w tych strasznych czasach i realistycznie oddaje walkę w konspiracji. Styl Pani Agnieszki jest bardzo lekki, przyjemny, naturalny, trochę melancholijny. Czytanie, pomimo poruszanych trudnych tematów, od początku do końca było przyjemnością. Autorka z łatwością i wyczuciem oddaje emocje jakie targają naszymi bohaterami, widzimy ich rozterki, porywy serca, niepokój, obawy, strach. Do Basi miałam bardzo mieszane uczucia, dziewczyna nie chce być bierna, chce walczyć. Jest odważna, zazdrosna i… bywa bardzo irytująca, chwilami dziecinna, jakby sama nie wiedziała czego oczekuje od życia. Moje serce skradł Heniek, wspiera Basię na każdym kroku, jest jej opoką. I Zygmunt, przy którym jest Lucyna, Basia wciąż ma nadzieję, że chłopak ją dostrzeże.
Wojna przyniosła wiele zła, okupant rozpanoszył się na dobre, zniszczył wszystko co dobre. Śmierć, głód, strach są wszechobecne. Jednak Polacy nie pozostają bierni, coraz więcej młodych ludzi chce walczyć z wrogiem. Dołączają do konspiracji, chcą wymierzać sprawiedliwość. Zygmunt działa w konspiracji, to do niego dołączają Basia i Henryk. Akcje, w których uczestniczą są bardzo niebezpieczne, często narażają własne życie. Trudne decyzje, dokonywane wybory, od których zależy życie innych i własne. Wzajemne zaufanie, wsparcie, pomoc, odwaga tych młodych ludzi budzi podziw i szacunek. Poruszający, wręcz bolesny obraz zniszczonej Warszawy.
Wciągająca, wnikliwa, melancholijna, smutna, trudna opowieść. Wojna, chęć przetrwania, wola walki i miłość. Za książkę dziękuję wydawnictwu Filia. Serdecznie polecam.






Śliczna recenzja. Powieść moje marzenie…
Dziękuję i mam nadzieję, że marzenie się spełni. 🙂
Nie znałam Autorki od tej strony. Miłe zaskoczenie.
Bardzo lubię powieści z tłem historycznym i ten tytuł na pewno również przeczytam.