Unikalny tekst

 „Flota Gułagu” 

„Flota Gułagu” Martin J. Bollinger - Rejs w jedną stronę, do piekła Kołymy.
Spread the love

„Flota Gułagu” Martin J. Bollinger  – Rejs w jedną stronę, do piekła Kołymy.

„Flota Gułagu” Martin J. Bollinger  - Rejs w jedną stronę, do piekła Kołymy.

Tę historię trudno czytać spokojnie… Z tematyką transportu więźniów drogą morską spotkałam się poraz pierwszy.

Książka, która mierzy się z trudnym i rzadko poruszanym tematem transportu skazanych do łagrów na Syberii i dalekiej północy. 

W grudniu 1945 roku okręt NKWD „Feliks Dzierżyński” wyruszył z Portland w USA. Na jego pokładzie znajdowali się radzieccy jeńcy uwolnieni z niemieckich obozów – ludzie, którzy powinni odzyskać wolność. Zamiast tego trafili wprost w objęcia Kołymy. Dla Stalina niewola była równoznaczna ze zdradą.

Między 1932 a 1953 rokiem po skutej lodem Północy kursowała szczególna flota – niepozorna, złożona z transportowców, a jednak niosąca ze sobą dramat tysięcy istnień. To właśnie nią przewożono skazańców na sam kraniec świata – do Kołymy. Ta ogromna operacja transportowa zapisała się w historii jako jedna z najbardziej bezwzględnych. Warunki panujące na statkach, traktowanie więźniów, skala śmiertelności w trakcie rejsów,  długie dni zamknięcia w ładowniach, bez światła, bez powietrza, bez nadziei. Stłoczeni razem więźniowie polityczni i kryminalni, pozostawieni sami sobie. Rabunki, gwałty, śmierć – a każda próba sprzeciwu gaszona brutalnie i bez litości.

„Flota Gułagu” Martin J. Bollinger  - Rejs w jedną stronę, do piekła Kołymy.

 „Flota Gułagu” to rzetelne, bogate w szczegóły opracowanie historyczne, które odsłania bezwzględność systemu traktującego człowieka wyłącznie jako narzędzie. Martin J. Bollinger sięga do rosyjskich i amerykańskich archiwów, analizuje dokumenty statków, zbiera świadectwa ludzi, którzy byli częścią tej machiny. Pokazuje też coś jeszcze – cichy, niezamierzony udział rządu Stanów Zjednoczonych w tej operacji, w której wykorzystano jednostki pochodzące właśnie stamtąd.

Autor odsłania przed nami mroczny fragment historii floty Gułagu i jej pasażerów. To opowieść przerażająca, a jednocześnie niezwykle ważna – bo przypomina, jak wyglądał „raj”, który dla wielu okazał się piekłem bez powrotu.

Warto! To kolejny, niezwykle poruszający i przerażający fragment historii wojny… Za książkę dziękuję wydawnictwu Replika.

 „Flota Gułagu” 

 Autor: Martin J. Bollinger 

Tłumaczenie: Jaceek Lang

Wydawnictwo: Replika

Gatunek: reportaż, historia

Liczba stron: 352

Data wydania: luty 2026 r.

Tatiasza Aleksiej
Mam na imię Wiesia, książki towarzyszą mi całe życie. Czytam prawie wszystko. Jednak najbliższe mojemu sercu są dobre książki obyczajowe, literatura kobieca, sagi, książki historyczne - zwłaszcza z okresu średniowiecza, międzywojennego, II wojny światowej i powojenne. Nie pogardzę dobrym thrillerem, zwłaszcza psychologicznym i dobrą sensacją. Nie przepadam za fantastyką – czytałam jednak „Grę o tron” – uwiodła mnie i oczarowała, jestem nią zachwycona – dlatego żadnej książce nie mówię nie. Lubię wyzwania. Mój syn nazywa mnie "molem książkowym". Uwielbiam Freddie'go Mercury, Queen.

Leave a Response