
Autorka: Maria Paszyńska
Wydawnictwo: Książnica
Gatunek: literatura piękna
Liczba stron: 337
Data wydania: lipiec 2023 r.
Książkę znajdziesz TUTAJ 🙂
Poruszająca, wyjątkowa, dramatyczna opowieść. Prawdziwa perełka w gąszczu innych powieści z historią w tle. Rozgrywający się dramat, który na zawsze podzielił narody, rodziny, sąsiadów.
“Historia zawsze wyznaczała jakichś panów, co się o granice kłócą, a my zawsze i tak po swojemu żyć powinniśmy, byle uczciwie i pracowicie, wspierając jedni drugich”.
Jest rok 1938, Wołyń, piękne miejsce, lasy, pola, bezkresna dal, czas tutaj płynie wolno, a codzienność wyznaczają postępujące po sobie pory roku. Polacy i Ukraińcy żyją w zgodzie i harmonii. Dla większości mieszkańców nie ma znaczenia, jakim językiem się posługują, a miłość między podziałami spotyka się dość często. Rodzina Karpenków, Teodora jest Polką, a Mychajło Ukraińcem, bardzo się kochają, mają dwoje dzieci Jankę i Semena. Ich codzienność przepełniona jest pracą, chwile pełne radości przeplatają się z tymi gorszymi, smutnymi. Samo życie. Wojenna zawierucha zmienia wszystko, a coraz częściej słyszane głosy o konieczności oczyszczenia Wołynia z chwastów przerażają. Dobre sąsiedzkie relacje przestają istnieć, rozpętuje się szaleństwo na ogromną skalę, jego końca nie widać…
“To miała być ich kolejna wspólna przygoda. Mieli razem zrobić coś ważnego, sprzeciwić się złu tego świata, walcząc o sprawiedliwość, odzyskać poczucie sprawczości, obrać wspólny wielki cel, podążać w jednym kierunku”.

Z ogromnym wewnętrznym niepokojem wzięłam do ręki najnowszą książkę Marii Paszyńskiej, emocje, jakich doświadczyłam, trudno ubrać w słowa. Ta historia mną wstrząsnęła. Akcja powieści toczy się swoim rytmem, głęboko porusza, niepokoi. Fabuła dopracowana w każdym szczególe, niesie ogromne skrajne emocje, ukazuje pokomplikowane relacje międzyludzkie na tle szalejącego pozbawionego ludzkich odruchów bestialstwa. Autorka pisze bardzo naturalnie, barwnie, lekko, czuć zaangażowanie, pasję, talent i ogromną wiedzę historyczną. Narracja toczy się z kilku perspektyw, co daje na szersze wnikliwsze sparzenie na rozwój wydarzeń. Przemyślenia, wątpliwości, czujemy niepewność, strach, wewnętrzne rozdarcie naszych bohaterów, ich wolę życia, niemoc, przerażenie. Do większości nich poczułam ogromną sympatię, szacunek, razem z nimi przemierzałam ich kręte, bolesne życiowe ścieżki.
To było takie trudne, brutalne, prawdziwe, nieodwracalne… Bestialskich zbrodni dokonanych na Polakach przez UPA i ich sprzymierzeńców nie da się w żaden sposób wytłumaczyć. Autorka podjęła się trudnego, bolesnego, przerażającego zadania zmierzenia się z wydarzeniami, jakie miały miejsce na ziemi wołyńskiej latem 1943 r. Ten koszmar, to, w jaki sposób Pani Maria pisze, ściska za serce, wyciska łzy, poraża, na trwale osiada w umyśle. Autentyczna, nasączona klimatem grozy historia wzbudza przeważnie, niemoc, bezradność. Propaganda, która niszczy umysły młodych ludzi, Tak niewiele potrzeba by stać się bestią.
Przerażająco prawdziwa, niosąca niewyobrażalny ból opowieść. Swoisty hołd dla ofiar tego koszmaru. Prawda historyczna idealnie współgra z zajmującą obyczajowością. Nie da się przejść obok niej obojętnie, daje do myślenia, zostanie we mnie na zawsze. Za książkę dziękuję wydawnictwu Książnica. Bardzo, bardzo polecam.





