
Autorka: Sylwia Markiewicz
Wydawnictwo: Pascal
Gatunek: literatura obyczajowa, romans
Liczba stron: 384
Data wydania: marzec 2023 r.
Książkę znajdziesz TUTAJ 🙂
Porwała mnie ta życiowa, emocjonalna, chwilami trudna opowieść. Moje kolejne bardzo udane spotkanie z twórczością autorki.
„…duszenie w sobie trosk jest kiepskim pomysłem. Schowane gdzieś głęboko drążą nas od środka, zatruwają nam życie”.
Beata nieuchronnie zbliża się do czterdziestki, ma poczucie, że nic dobrego jej już w życiu nie spotka. Jest po rozwodzie, nie ma dzieci, jej codzienność wypełnia praca, na co dzień zmaga się z silną nerwicą. W pracy zajmuje kierownicze stanowisko, jednak żyje bardzo skromnie, od prawie dziesięciu lat spłaca kredyt zaciągnięty przez rodziców. Nie potrafi porozumieć się z najbliższymi, których wymagania i lekceważący sposób dla jej potrzeb rosną i są bardzo krzywdzące. Jedyne ukojenie daje jej pielęgnacja roślin i starsza sąsiadka pani Lidka. Koleżanki w pracy próbują ją wyswatać, jednak potencjalni kandydaci nie rokują dobrze. W ten sposób poznaje Mikołaja. Mężczyzna jest od niej młodszy, ma niesamowite poczucie humoru. Szybko znajdują wolny język, zaczynają spędzać ze sobą coraz więcej czasu, niebawem zostają przyjaciółmi. Czy ta przyjaźń przerodzi się w coś więcej?
„Miłość ma różne oblicza, nie zawsze rodzi się tak samo, raz pojawia się nagle, a raz tworzy się powoli, ze wspólnego spędzania czasu, z przyjaźni”.

Nie jest to łatwa opowieść… Wielowymiarowa, wnikliwa perspektywa, ukazująca psychologiczne studium ludzkich zachowań. Akcja powieści toczy się swoim rytmem i wzbudza ogromne, skrajne emocje. Fabuła dopracowana w każdym szczególe, ukazuje pokomplikowane, trudne relacje międzyludzkie. Autorka pisze niesamowicie lekko, płynnie, barwnie, z wyczuciem oddaje drgania serca, wewnętrzne rozterki, zmagania, jakie stają się udziałem naszych bohaterów. A ci rewelacyjnie, wiarygodnie ukazani, to ludzie, jakich mijamy w naszej codzienności. Są niepodważalnym atutem powieści, nie wszystkich polubiłam, nie dało się. Narracja toczy się z kilku perspektyw, co daje nam szersze, wnikliwsze spojrzenie na rozwój wydarzeń. Do Beaty od razu poczułam sympatię, stała mi się bliska. To samotna, wrażliwa, pracowita, sumienna, serdeczna kobieta, dobro bliskich przedstawia nad własne, daje się wykorzystywać. Mikołaj początkowo wydawał się być lekkoduchem, takim wiecznym chłopcem. Pozory, to tylko pozory, ten mężczyzna przeżył i widział w swoim życiu niejedno. Staje się oparciem dla Beaty.
Wydawać by się mogło, że to lekka powieść obyczajowa, o której się szybko zapomni. Nic bardziej mylnego. To było niesamowite, wnikliwe i mocne! Cały czas miałam wrażenie, że razem z bohaterami przemierzałem ich kręte życiowe ścieżki. Z powieści wybrzmiewają trudne, złożone ludzkie problemy, które mogą dotknąć każdego z nas. Pokomplikowane relacje rodzinne, faworyzowanie dzieci, różne odcienie miłości, błędy przeszłości, które kładą się cieniem na teraźniejszości. Zdrowie psychiczne, stres, życie w ciągłym napięciu, brak wsparcia bliskich, rezygnacja z własnych planów, poświecenie. Nieudane małżeństwo, samotność, marzenia, by zostać matką. Praca, która przynosi wymierne korzyści, ale okupiona jest ogromnym stresem. Przemilczane prawdy, zamiecione pod dywan pretensje i żale. Niszczący brak szczerości, to jej brak nie pozwala zbudować szczerych, wartościowych relacji. Szukanie swojej drugiej połówki, poranione serca, mroczne sekrety, ludzkie namiętności.
Przez powieść się płynie, a emocje buzują! Poruszająca, nasycona mądrością, bardzo realna, słodko-gorzka opowieść. Daje do myślenia i niesie nadzieję. Czytanie od początku do końca było ogromną przyjemnością. Zakończenie… uch, nie mogło być innego, iskierka nadziei wyraźnie świeci. Za książkę dziękuję wydawnictwu Pascal. Serdecznie polecam!





