„Jutro może być za późno” Katarzyna Grzebyk to poruszająca, pełna emocji opowieść o miłości, która potrafi przetrwać upływ czasu, o trudnych wyborach oraz o tym, jak przeszłość wciąż przenika się z teraźniejszością.

Poruszająca, pełna emocji opowieść.
“Nie wolno nic odkładać na później i czekać na lepszy moment. Bo jutro może być za późno”.
W roku 2022 poznajemy Malwinę – kobietę, która po trudnych doświadczeniach postanawia zacząć wszystko od nowa. Wyprowadza się z Gdańska i w niewielkiej miejscowości otwiera własną kwiaciarnię. Powoli odnajduje tam spokój i zaczyna czuć się częścią lokalnej społeczności. Pewnego dnia w jej kwiaciarni pojawia się jednak ktoś, kto sprawia, że dawne wydarzenia zaczynają na nowo wychodzić z cienia. Druga historia przenosi nas do roku 1939. Poznajemy Ignacego – chłopca, który zakochuje się w Sarze, córce miejscowego fotografa. Ich młodzieńcze uczucie rodzi się niewinnie i z czasem staje się coraz silniejsze. Niestety los nie jest dla nich łaskawy. Wybuch wojny brutalnie przerywa ich wspólną drogę i rozdziela ich na zawsze.
“Śmierć zawsze zaskakuje. Kiedy na nią czekamy z utęsknieniem i wszelkimi sposobami zapraszamy do swojego ogródka, nie przychodzi. A kiedy się nie spodziewamy, zjawia się nagle nieproszona i nie pozwala ze sobą negocjować”.

Książkę czyta się bardzo lekko i z dużą przyjemnością. Ludzkie zagmatwane losy w całej okazałości. Akcja powieści toczy się swoim rytmem, intryguje, niesie emocje. Fabuła ciekawie poprowadzona, dopracowana w każdym szczególe. Katarzyna Grzebyk prowadzi czytelnika przez dwie przeplatające się linie czasowe i dwie historie, współczesność oraz obrazy z przeszłości – sprzed wojny i z czasu jej trwania. Z pozoru niewiele mają ze sobą wspólnego. Styl autorki jest ciepły, naturalny, piękny dzięki czemu łatwo wejść w świat bohaterów, mamy tu ciekawy psychologiczny rys ich osobowości. Wiarygodni, realni, zwyczajni, to ludzie, jakich mijamy w naszej codzienności. Z ogromną ciekawością wkroczyłam w ich trudny świat i razem z nimi przemierzałam ich życiowe ścieżki. Nie były one łatwe, oj nie.
“Jutro może być za późno” to jedna z tych książek, które skłaniają do zatrzymania się na chwilę. Choć część wydarzeń rozgrywa się w czasie wojny, nie znajdziemy tu drastycznych opisów okrucieństw. Autorka skupia się raczej na emocjach i na tym, co w człowieku najważniejsze – na miłości, nadziei i pamięci. Pokazuje, że prawdziwe uczucie potrafi przetrwać wiele. Dwa plany czasowe przeplatają się przez całą powieść, a czytelnik z rosnącą ciekawością czeka na moment, w którym przeszłość spotyka się z teraźniejszością. Atutem powieści jest starannie odtworzone tło historyczne. Widać, żeKatarzyna Grzebyk doskonale zna realia, o których pisze. Z dużą dbałością przywołuje fakty, detale i wydarzenia, dzięki czemu historia nabiera autentyczności. Czytelnik ma okazję nie tylko śledzić dramatyczne losy bohaterów w czasie II wojny światowej, ale również poznać mniej znaną historię Strzyżowa i jego okolic. Co więcej, niektóre z opisanych tragedii oraz postaci mają swoje rzeczywiste pierwowzory.
To poruszająca, lekko nostalgiczna powieść obyczajowa. Przypadnie do gustu wszystkim, którzy cenią opowieści o miłości silniejszej niż upływ czasu i życiowe przeciwności, a także historie osadzone w ciekawie zarysowanym tłem historycznym. Za książkę dziękuję wydawnictwu Zysk i S-ka. Bardzo polecam!
“Jutro może być za późno”
Autorka: Katarzyna Grzebyk
Wydawnictwo: Zysk i S-ka
Gatunek: literatura obyczajowa
Liczba stron: 320
Data wydania: luty 2026 r.





