
Autorka: Ewa Formella
Wydawnictwo: Filia
Cykl: „Dziewczynka z ciasteczkami” (tom 2)
Gatunek: literatura obyczajowa, romans
Liczba stron: 368
Data wydania: październik 2022 r.
Książkę znajdziesz TUTAJ 🙂
Cudowna opowieść! Wzbudza pozytywne emocje, daje radość, koi, niesie nadzieję i otula ciepłem. A w tle zbliżające się Święta Bożego Narodzenia. Bardzo przyjemnie spędzony czas!
„Bo każdy dom, każda kamienica, przechowują w sobie wspomnienia, które od czasu do czasu domagają się przypomnienia”.
„Kamienica pełna marzeń” to druga część cyklu „Dziewczynki z ciasteczkami”. Od wydarzeń opisanych w pierwszym tomie mija rok. Z przyjemnością i ciekawością ponownie przeniosłam się do Gdańska, do starej kamienicy, w której mieszkają różni ludzie. Zosia ma kilka lat, jest bardzo rezolutną, uśmiechniętą dziewczynką, która stale ma coś do powiedzenia. Dziewczynka mieszka razem z mamą, ojczymem, którego bardzo lubi, malutką siostrzyczką i czworonożnym przyjacielem. Pewnego dnia do sąsiedniej kamienicy wprowadza się młoda kobieta, której towarzyszy smutny chłopiec. Zosia jak to Zosia bardzo szybko zaprzyjaźnia się z Kubą. Już niebawem postanawiają sprzedawać ciasteczka, a uzyskane pieniądze przeznaczyć na schronisko dla zwierząt. Poznajemy również samotnego, starszego pana Eryka, który bardzo tęskni za swoją zmarłą żoną i pewnego dostawcę. Losy naszych bohaterów w pewnym momencie się przecinają. Co z tego wyniknie?
„Eryk nie mógł zrozumieć, w którym momencie popełnił błąd, wychowując synów na takich egoistów”.

W powieści nie znajdziemy szybkich zwrotów akcji, jednak jest to opowieść, od której w żaden sposób nie mogłam się oderwać. Czytanie od początku do końca było ogromną przyjemnością i niespodzianką. Autorka snuje swą opowieść z ogromną empatią i szczerością. Umiejętnie wplątuje w nią wspomnienia pana Eryka, które dotyczą trudnych czasów II wojny światowej i powojennej rzeczywistości. Całość okraszona dobrym humorem, pozytywną energią i ciepłem. Rewelacyjnie wykreowani bohaterowie, to oni są niepodważalnym atutem powieści. Ludzie, jakich mijamy w naszej codzienności, nieidealni, zwyczajni, bardzo ich wszystkich polubiłam. Mamy spory przekrój wiekowy, obcy sobie ludzie, których dzielą lata i doznane przeżycia, a z łatwością potrafią się dogadać, lepiej niż w niejednej rodzinie. Zosia całkowicie skradła moje serce, jest takim słoneczkiem, żywą iskierką i dobrym duszkiem tej opowieść. To ona swoją bezpośredniością i dziecięcym, chwilami naiwnym myśleniem scala tych ludzi, dla każdego ma dobre słowo i uśmiech.
Piękna opowieść o miłości, dobroci i przyjaźni. Pani Ewa, snując swą opowieść obok chwil pełnych radości, wspólnego bycia razem, wzajemnego wsparcia, ukazuje i te gorsze. Bezinteresowna pomoc sąsiedzka, samotność, potrzeba bycia z drugim człowiekiem. Ulotność życia, przemijanie, choroba, brak zrozumienia i obojętność na potrzeby drugiego człowieka. Ogromna tęsknota za tymi, co odeszli, wspomnienia, które wywołują uśmiech. Bezduszność i obojętność dorosłych dzieci. Różne rodzaje miłości. Zajmująco ukazana historia Gdańska, trudne czasy II wojny światowej i te powojenne. Piękne legendy umiejętnie wplecione w całość.
Powieść niesie dobro i życiową mądrość, wzrusza, wywołuje szczery uśmiech i rozgrzewa serca. Ukazuje zwykłe życie i jego wartości. Powoduje, że w pędzie dnia codziennego zatrzymujemy się na chwilę i uświadamiamy sobie co, tak naprawdę jest ważne. Za książkę dziękuję wydawnictwu Filia. Z całego serca polecam całą serię.






Tytuł zapisany, autorki nie znam, ale kusi mnie bardzo.
To jest książka, którą bardzo chcę przeczytać.