
Autorka: Mariana Zapała
Tłumaczenie: Krzysztof Jarząbek
Wydawnictwo: NieZwykłe
Gatunek: literatura obyczajowa, romans
Liczba stron: 667
Data wydania: maj 2023 r.
Książkę znajdziesz TUTAJ 🙂
Kolejne udane spotkanie z autorką. Tym razem zostałam zupełnie zaskoczona, czy pozytywnie?
„Życie już nigdy nie miało być takie samo i musiałam się z tym pogodzić”.
Grece żyje na zupełnym pustkowiu, z daleka od ludzi, ma swoje sekrety, życie nigdy jej nie oszczędzało. Pewnego dnia, dosłownie znajduje u swoich stóp półnagiego mężczyznę. Kim jest ten facet i skąd się u niej wziął? Kierowana odruchem serca postanawia się nim zająć. Ten okazał się mieć bardzo nieprzyjemne usposobienie, krążył za nią wzrokiem i wydawał z siebie burczące odgłosy i spał. Grace musi wykazać się nie lada cierpliwością, tym bardziej, ze ten rozgościł się u niej na dobre. Czy Alex jest przybyszem z innej planety?
„Niektórzy twierdzą, że przeciwieństwem miłości jest strach. Ale prawda była taka, że bez strachu nie ma miłości. Jeżeli nie obawiasz się utracić czegoś lub kogoś, co uważasz za wartościowe, prawdopodobnie nie jest to dla ciebie aż tak cenne”.

Autorka przenosi nas to dziwnego świata, nie do końca realnego. Akcja powieści toczy się swoim rytmem i intryguje. Fabuła ciekawie poprowadzona niesie emocje, mamy pokomplikowane relacje międzyludzkie i wzajemne zależności. Autorka ma specyficzny, niespieszny, lekki, przyjemny, okraszony szczyptą dobrego humoru styl. Ciekawie, barwnie, naturalnie ukazani bohaterowie, niejednoznaczne osobowości. Grace i Alex, do obojga poczułam nić sympatii, a ich zachowanie często wzbudzało irytację. Ona jest ciepłą, sympatyczną, samotną, skrywającą tajemnice dziewczyną. Jednak kiedy trzeba, potrafi postawić na swoim. On to zupełne jej przeciwieństwo, superbohater, który już niebawem okazuje się nieprzyjemnym, zapatrzonym w siebie gburem. Początkowo bardzo trudno było go rozgryźć.
Z powieści, jak zawsze u autorki bije spokój i ciepło. Wydawać by się mogło, że może być nudnie – nic bardziej mylnego. Jest zdecydowanie zaskakująco, niespiesznie rozwijający się romans i postacie z fantastycznych powieści, nadprzyrodzony świat. Relacja naszej pary od początku rozwija się powoli, nie jest łatwa, każde z nich ma jakieś tajemnice. Ich wzajemne przepychanki, droczenia się zasługują na duży plus. Pozornie, tylko pozornie bardzo różnią się od siebie. Im bardziej wgłębiałam się w ich świat tym moje przekonanie, że są dla siebie stożeni, nabierało pewności. Początkowo miałam wrażenie zbyt dużej ilości absurdów, jednak w pewnym momencie wszystko wskoczyło na swoje miejsce, tworząc intrygującą całość.
Wciągająca, niebanalna, emocjonująca historia. Był to przyjemnie spędzony czas. Ukazuje, jak ważne w relacjach jest zaufanie i wzajemna troska, i to by czerpać z życia pełnymi garściami. Zakończenie bardzo mi się podobało. Za książkę dziękuję wydawnictwu NieZwykłe. Polecam!





