
Autorka: Magdalena Witkiewicz
Wydawnictwo FLOW
Gatunek: literatura obyczajowa, romans
Liczba stron: 360
Data wydania: lipiec 2022 r.
Książkę znajdziesz TUTAJ 🙂
Kolejne spotkanie z Autorką szczęśliwych zakończeń. Był to bardzo przyjemny, pełen emocji i wzruszeń czas. Pięknie, naturalnie, inaczej napisana słodko-gorzka historia pewnej miłości, od której nie mogłam się oderwać.
„Czasami milion słów nie znaczy kompletnie nic, a cisza może być niezwykle wymowna.”
Karolina i Sławek są małżeństwem z dwudziestopięcioletnim stażem, mają dwoje dorosłych dzieci, które wyjechały na studia. Do ich codzienności już dawno wkroczyła rutyna, przyzwyczajenie. Są razem, a jednak osobno. Wolny czas spędzają każde w swoim pokoju, w sobie tylko znanym wirtualnym świecie. Dawno temu przestali ze sobą rozmawiać, wymieniają się informacjami dotyczącymi codzienności. Gdzie w tym wszystkim jest miłość? Przecież tak bardzo się kochali. Karolina z przypadkowo poznanym mężczyzną zaczyna wymieniać maile – listy. To przed nim stopniowo odsłania prawdziwą siebie, pisze o uczuciach, o tym co ją boli, czego nie rozumie zwłaszcza w zachowaniu swojego męża. Zaprzyjaźniają się już niebawem ma dojść do ich pierwszego spotkania…
„Czasem się zastanawiałam nad tym, jak dwoje ludzi może się różnić, a mimo wszystko być razem. Myślę niekiedy, że z moim mężem różni mnie dokładnie wszystko. Charakter, upodobania, marzenia, plany, rozterki.”

Brak rozmów, rutyna to skuteczni zabójcy każdego uczucia. A przecież czasami tak niewiele potrzeba, zwykła szczera rozmowa… To od nas zależy, czy wykażemy chęci i podejmiemy trud. Akcja powieści toczy się swoim rytmem, intryguje, niesie ogromne, sprzeczne emocje. Fabuła ciekawie poprowadzona, przemyślana i dopracowana w każdym szczególe. Mamy teraźniejszość i powroty do przeszłości, do początków wspólnego życia naszych bohaterów. To z ich perspektywy naprzemiennie toczy się narracja. Czuć naturalność, szczerość i realizm opowiedzianej historii. Pani Magda z łatwością i empatią oddaje ich uczucia, wewnętrzne rozterki, zmagania. Nie ocenia, nie lukruje, nam pozostawia wyciągnięcie wniosków. Rewelacyjnie, wnikliwie ukazani bohaterowie to zwykli ludzie, jakich mijam w naszej codzienności. Karolina i Sławek do obojga poczułam ogromną sympatię, potrafiłam zrozumieć ich punkt widzenia.
Mamy wiele przemyśleń dotyczących ich codzienności – czasami tak mi bliskie – te same wydarzenia widziane z perspektywy żony i męża. Pisarka dotyka ważnych i trudnych tematów, chwilami wręcz intymnych. Karolina i Sławek bardzo różnią się od siebie. Ona jest wolnym ptakiem, bałaganiarą, najpierw robi, potem myśli. On dokładny, szczery, pozbawiony spontaniczności, nie lubi zmian, ale daje poczucie stabilizacji i spokoju. Każde zajęte swoimi sprawami, coraz bardziej oddalają się od siebie, zapominają o sobie, przestają o siebie dbać. Mur niezrozumienia staje się coraz wyższy, nieporozumienia zapętlają się coraz bardziej. Ich miłość jest jak dmuchawce, delikatne, kruche, łatwo znikające, ale przecież gdy trafią na podatny grunt mają szansę na nowo rozkwitnąć. Trudy macierzyństwa, ojcostwa, rozwój zawodowy, marzenia, pragnienia, wzajemne oczekiwania, potrzeba wsparcia i bliskości. Chwile dobre i złe, blaski i cienie zwykłej codzienności. Szczere rozmowy, słuchanie z uwagą, zrozumienie i otwarcie na potrzeby naszej połówki.
W tej historii możemy się przejrzeć, tylko od nas samych zależy do jakich wniosków dojdziemy i co z niej dobrego wyniesiemy. Każdy z nas popełnia błędy, ważne jest, aby potrafić je dojrzeć i nie powielać ich dalej.
Powieść całkowicie skradła moje serce, to mądra, wnikliwa, nostalgiczna, życiowa, bardzo emocjonalna historia. Daje do myślenia, niesie nadzieję. Ukazuje miłość, pokomplikowane relacje małżeńskie, trudy macierzyństwa, nieuchronne zmiany jakie niesie życie. Za książkę dziękuję Autorce i wydawnictwu Flow. Serdecznie polecam, czytajcie, bo warto!
„Czy ta historia będzie miała szczęśliwe zakończenie? Nie wiem. Ta historia się wciąż pisze.”






Piękny tytuł, być może mądra i ważna treść, więc książka jest już na liście do przeczytania.
Będę czytała tę książkę i przyznaję, że mam wobec niej duże oczekiwania. 😊