
Autorka: T.L. Swan
Tłumaczenie: Mateusz Grzywa
Wydawnictwo: NieZwykłe
Gatunek: literatura obyczajowa, romans
Liczba stron: 458
Data wydania: marzec 2023 r.
Książkę znajdziesz TUTAJ 🙂
Bardzo lubię książki autorki, to zawsze jest dobra zabawa i spore emocje. Jak było tym razem?
„Nie możemy wybierać, kogo pokocha nasze serce”.
Bridget Marx i Ben Statham poznali się przed pięcioma laty. Ona panna z dobrego domu, a on jej ochroniarz, którego zatrudniła jej rodzina. Połączyło ich wtedy coś zakazanego, co utrzymywali w tajemnicy. Ich spotkania nie były spokojne, był w nich ogień i pożądanie, w każdym zostawiły jakiś ślad. I nagle on zniknął bez słowa wyjaśnienia. Teraz spotykają się ponownie na ślubie. Jej towarzyszy chłopak, jednak jej oczy nieustannie szukają sylwetki przystojniaka, który przed laty zawrócił jej w głowie i złamał serce. Powracają do niej wspomnienia…
„… chcę cię całego, z całym bagażem, a nie tylko te elementy, które postanowisz mi pokazać”.

Czy spotkanie po latach przyniesie zmiany w ich życiu? Akcja powieści toczy się dynamicznie i intryguje. Fabuła ciekawie poprowadzona, chociaż chwilami miałam wrażenie chaosu, ukazuje pokomplikowaną i trudną relację naszej pary. Styl autorki jest przyjemny, lekki z poczuciem humoru. Atutem są dialogi, przekomarzania, cięte riposty – często wywoływały uśmiech. Ciekawie, naturalnie, nieidealnie ukazani bohaterowie. Narracja toczy się naprzemiennie z perspektywy Bridget i Bena dokładnie widzimy co im w sercach gra. Do obojga poczułam nić sympatii i obydwoje wzbudzali moją irytację. Ona jest zadziorną, pyskatą, trochę szaloną młodą kobietą, chwilami zachowuje się egoistycznie. On pewny siebie, silny, stanowczy, zaborczy twardziel, ma swoje tajemnice, jest przy tym bardzo honorowy. Wraz z rozwojem wydarzeń odkrywamy jego sekrety. Nie są to przyjemne fakty. Razem stanowią prawdziwą mieszankę wybuchową.
Spotkanie po latach ich zaskoczyło, obudziło uśpione emocje. Ich charaktery, zadziorność nie pozwalają długo czekać na konsekwencje. Coś ich do siebie przyciąga, są jak dwa nieujarzmione tornada. Namiętność wybucha z ogromną siłą, a oni dają się jej porwać. Uczuciowy galimatias, przyciągają się i odpychają jednocześnie. Zbyt dużo niedomówień, brak szczerych rozmów robi swoje. Motyw kryminalny bardzo mnie zaintrygował. Prawdziwa męska przyjaźń, taka na całe życie.
Lekka, chwilami zabawna, przyjemna opowieść. Romans przepełniony pikanterią, a obok przyjaźń, rodzina, wyznawane wartości, miłość. Za książkę dziękuję wydawnictwo NieZwykłe. Polecam.





