
Autor: Agnieszka Kowalska-Bojar
Seria: „Seksowni dranie”(tom-5)
Wydawnictwo: motylewnosie.pl
Gatunek: literatura obyczajowa, romans
Liczba stron: 218
Książkę znajdziesz TUTAJ 🙂
Zestaw “Seksowni dranie” TUTAJ 🙂
Kolejny raz dałam się porwać w wir intensywnych wydarzeń, jakie serwuje nam Autorka. Kolejny drań, który na dnie swojego zimnego, okrutnego serca głęboko ukrył okruszek dobroci. Ogromne emocje, liczne zwroty akcji, niechęć, która nieoczekiwanie zmienia się w coś zupełnie innego. Uwielbiam książki Pani Agnieszki!
„Nikt wcześniej nie potraktował jej tak brutalnie, nie celował do niej z broni i nie miał tak zimnych, wypranych z wszelkich uczuć oczu, jak ten mężczyzna.”
Mariel jest inteligentną, pełną zachłanności na życie studentką. Wakacje spędza na wsi u babci, jej pasją jest fotografia. Lubi piesze wędrówki na łonie natury. Pewnego razu, w poszukiwaniu ciekawego obiektu do zdjęcia, zapędziła się głęboko w las. Przez zupełny przypadek znalazła się w złym miejscu o niewłaściwym czasie. Została świadkiem morderstwa, na jej oczach dokonano egzekucji, po czym zakopano ciało. Dziewczyna jest przerażona tym, co widziała, podejmuje decyzję, udaje się na komisariat w celu złożenia zeznań. Niedowierzanie i szok jest ogromne, kiedy staje przed nią oficer, który ma przyjąć jej zeznanie. Oto na wprost niej stoi i złowieszczo się uśmiecha morderca.
„Tylko strach przede mną trzyma cię w szachu. Muszę zadbać o to, aby był autentyczny, świeży i na tyle silny, abyś nie zrobiła jakiegoś głupstwa.”
On zrobi wszystko, posunie się najgorszych rzeczy, aby zmusić ją do milczenia. Czy ona ogarnięta paraliżującym strachem, w milczeniu i z pokorą przyjmie wszystko to, co on jej zgotuje? Akcja powieści toczy się dynamicznie i intryguje. Fabuła całkowicie przykuwa uwagę, niesie ogromne, często bardzo skrajne emocje. Autorka ma ogromny talent i nieprzeciętną wyobraźnię – szacunek! Pisze niesamowicie lekko, płynnie, plastycznie i barwnie. Z ogromną empatią i swobodą, a przy tym dosadnie potrafi oddać emocje, jakie targają naszymi bohaterami. Jest mocno, szczerze, pikantnie i gorąco. Niepodważalnym atutem powieści są bardzo lekkie i płynne dialogi, słowne przepychanki, cięte riposty – często wywoływały mój uśmiech. Rewelacyjnie wykreowanie bohaterowie, barwne, złożone, wyraziste, niejednoznaczne osobowości. Obydwoje skradli moje serce. Od samego początku ich znajomości, aż iskrzy od nadmiaru emocji, pożądania, fascynacji. Dokąd ich to zaprowadzi?
„Czuła się jak osaczone zwierzę, zamknięte w klatce, zapętlone we własne myśli.”
Mariel i Marcin ich relacja jest bardzo trudna, zaczyna ich łączyć specyficzna więź. Dzieli prawie wszystko, zaczynając od wieku – ponad dwadzieścia lat – kończąc na podejściu i postrzeganiu świata. Ona jest pełną temperamentu, dobrą dziewczyną, ma swoje marzenia, dopiero, co wkroczyła w dorosłe życie. Ma w sobie zadziornego pazura i wolę walki. On jest pełnym mroku skorumpowanym gliną, nie cofnie się przed niczym, aby osiągnąć zamierzony cel. Jest bezdusznym, bezlitosnym, zimnym, wyrachowanym draniem. Nie uznaje związków, kobiety służą mu do zaspokajania ocierających się o sadyzm potrzeb. To nie jest dobry człowiek. Jednak pod wpływem Mariel zachodzą w nim pewne zmiany. Początkowo prawie niezauważalne, nie podoba mu się to, próbuje je zdusić. Czy mu się uda? Nieufność, strach, zastraszenie, emocjonalny szantaż, przemoc fizyczna i psychiczna. Dobro ściera się ze złem. Trudna, niepokojąca, wymagająca miłość, która niejedno wybaczy, zniesie, zrozumie, zaakceptuje. Pikantne, gorące, czasami bardzo odważne opisy seksu, wszystko idealnie ze sobą współgra, tworząc niesamowitą, porywającą całość!
Powieść całkowicie skradła moją uwagę, wręcz ją pochłonęłam. Nie jest to łatwy, cukierkowaty, przyjemny romans. Chwilami wulgarnie, odpychająco i szokująco. Zakończenie wywołało mój uśmiech i sporą ulgę. A sam epilog głośną salwę śmiechu. Za książkę bardzo dziękuję autorce. Jeżeli lubicie mocne, dosadne, nieoszczędzające nikogo i niczego powieści obyczajowe z mocno nakreślonym wątkiem erotycznym i szczyptą sensacji to bardzo polecam. Z ogromną niecierpliwością i niepokojem czekam na ostatniego drania. 🙂









Nie znam tej serii.