
Autor: Cyryl Sone
Cykl: “Prokurator Konrad Kroon” (tom 3)
Wydawnictwo: Znak Koncept
Gatunek: kryminał, thriller, sensacja
Liczba stron: 424
Data wydania: październik 2023 r.
Książkę znajdziesz TUTAJ 🙂
Nietuzinkowy, zaskakujący, mocny kryminał inspirowany prawdziwymi wydarzeniami. Całkowicie przykuł moją uwagę.
“Trzeba żyć dla siebie. Bo ostatecznie… wszyscy umieramy w samotności”.
W Trójmieście przed laty doszło do serii do dzisiaj niewyjaśnionych zaginięć młodych dziewcząt. Podejrzenia padły na bogatych biznesmenów, którzy prowadzą luksusowy klub. Szybko jednak sprawa została wyciszona. Konrad Kroon jest jednym z nielicznych, ambitnych prokuratorów, który nigdy nie odpuszcza. W jego ręce trafiają akta z nierozwiązaną sprawą sprzed lat. Kroon pomimo nacisków przełożonych postanawia bliżej się jej przyjrzeć. Wychodzące na jaw fakty nie są przyjemne, niebawem okazuje się, że są one zaledwie wierzchołkiem góry lodowej…
“Pies zerwał się ze smyczy i nie da się nad nim zapanować. Ale to wściekły kundel. Jak będziesz go szukać, to w końcu znajdziesz. A wtedy cię zagryzie”.

Ponownie z przyjemnością i ogromną ciekawością przeniosłam się do świata wykreowanego przez Autora, który jest prokuratorem i pisze pod pseudonimem. Jest to trzeci tom cyklu “Prokurator Konrad Kroon”, ale spokojnie można go czytać bez znajomości wcześniejszych. Akcja toczy się swoim rytmem, niezmiennie intryguje. Fabuła zajmująco poprowadzona, dopracowana w każdym szczególe, przeszłość przeplata się z teraźniejszością. Styl Autora, dosadny, cięty, dość specyficzny, całkowicie trafił w mój gust. Wyraźnie ukazane psychologiczne portrety bohaterów. Ich emocje, wewnętrzne rozterki, zagubienie, a obok pewność siebie, charyzma. Postać prokuratora Kroona została bardzo realnie wykreowana, to zdecydowany, silny, pewny siebie, arogancki, bezkompromisowy mężczyzna. Taki jest w pracy, w życiu prywatnym jak każdy pozwala sobie na pewne słabości i wrażliwość. Poczułam do niego sporą sympatię, intrygował mnie.
Mocny, całkowicie angażujący kryminał. Misternie utkana sieć intryg, chwilami pokręcona, złożona historia. Wątek kryminalny rewelacyjnie poprowadzony, moja ciekawość i nerwowe napięcie wzrastało w miarę czytania – dokąd to wszystko zmierza? Autor umiejętnie wodzi nas za nos, stopniowo budując napięcie, atmosfera gęstnieje, staje się wręcz duszna. Powieść bije realizmem, niepokojem, wręcz wyczuwalnym strachem i brutalnością. I ten intrygujący motyw maski. Co się za nimi kryje? Ludzkie słabości, popełnione grzechy, chore umysły, szydercze uśmiechy, bezduszne serca, zło. Śmierć jest coraz bliżej. Przemoc, okrucieństwo, gwałty, porwania, handel ludźmi. Pieniądz, który to wszystko napędza. Świat prawa, prokuratorskiej pracy, układy, wzajemne zależności, zaniedbania, dochodzenie, oskarżenia.
Nieoczywisty, zaskakujący, genialny, wyważony, chwilami wstrząsający kryminał. Jest to nieprzewidywalna historia, która wymaga skupienia podczas czytania. Z niecierpliwością czekam na dalsze losy intrygującego prokuratora. Za książkę dziękuję wydawnictwu Znak Koncept. Czytajcie, warto!





