Unikalny tekst

“Obce miasto”

Cytat z powieści „Obce miasto” Ewy Sabatin o wewnętrznej ucieczce i psychologicznym cierpieniu głównego bohatera.
Spread the love

  „Obce miasto” – recenzja książki.

Autorka: Ewa Salwin

Wydawnictwo: Skarpa Warszawska

Gatunek: powieść historyczna

Liczba stron: 368

Data wydania: czerwiec 2025 r.

   „Obce miasto” – przejmująca opowieść Ewy Salwin o zranionej tożsamości i ludzkich dramatach.

      “… byle dalej, uciec od czegoś, co było w nim samym i czego nie mógł wyrzucić ani zapomnieć”.

   Aleksiej Jusupow mieszka w Warszawie, jest synem carskiego urzędnika i Polki. Zawsze posłuszny despotycznemu ojcu, nie potrafi się mu przeciwstawić. Nawet teraz gdy starszy pan jest przykuty do wózka, Aleksiej jest posłusznym synem. Jego małżeństwo – żonę też wybrał mu ojciec – po równi pochyłej zmierza do rozpadu. Aleksiej pracuje z młodzieżą, jest wykładowcą historii sztuki na uniwersytecie. W tajemnicy przed wszystkimi zamyka się w swojej pracowni i oddaje największej życiowej pasji, malowaniu. Swoje smutki topi w alkoholu, w którym zatraca się coraz bardziej. Od zawsze obok Aleksieja są jego wierni służący, Marta i Włas, którzy mimo przeciwności losu potrafią cieszyć się z życia.

     “Wracać do domu nie miał najmniejszej ochoty – do nikogo tam nie tęsknił. Sama myśl o wiecznym dudnieniu ojcowskiego głosu przyprawiała go o mdłości”.

   Zajmująca, wnikliwa perspektywa, ukazująca psychologiczne studium ludzkich zachowań w trudnych warunkach. Akcja powieści toczy się swoim rytmem, zaskakuje i wywołuje emocje, przenosi nas do Warszawy początku XX wieku. Fabuła ciekawie poprowadzona ukazuje pokomplikowane relacje międzyludzkie, przeżywane moralne dylematy. W całość umiejętnie wplątana prawda historyczna. Styl autorki jest bardzo płynny, lekki, piękny, bogaty. Niepodważalnym atutem powieści są bohaterowie. Skomplikowane, autentyczne, rewelacyjnie wykreowane osobowości, ich rys psychologiczny. Wzbudzają w czytelniku wiele sprzecznych emocji. Cały czas miałam wrażenie, że razem z nimi przemierzałem ich kręte życiowe ścieżki, przeżywam z nimi ich uniesienia, strach, niepewność, niemoc, rozgoryczenie, traumatyczne przeżycia, powracającą przeszłość. Do Aleksieja miałam mieszane odczucia, nie potrafi, nie umie, czy też nie chce odnaleźć się w otaczającej go sytuacji, podatny na wpływy, samotny, czuje się wyobcowany. Z jednej strony pragnie spełnić oczekiwania ojca, a z drugiej pragnie ucieczki od niego. I Marta i Włas, których codzienność tak bardzo różni się od codzienności państwa. 

   “Obce miasto” to powieść, która wciąga od pierwszych stron, zmusza do refleksji nad ułomnością ludzkiej natury. Pogmatwane ludzkie losy w całej okazałości, a w tle wydarzenia  dziejowe, które odcisnęły na nich swoje piętno. Ludzie targani emocjami, namiętnościami, trudami i wyzwaniami, jakie niesie codzienność. Ich codzienność naznaczona jest niepewnością i obawami. Przeżycia z dzieciństwa, które mają ogromny wpływ na dorosłe życie, pokomplikowane relacje rodzinne i małżeńskie. Pogrzebane nadzieje, brak wsparcia, brak miłości, brak szczerych rozmów, niezrozumienie. Małżeństwo, którego nie da się uratować, dwoje ludzie, których dzieli bardzo dużo, wzajemne pretensje, żale, wymagania. A w tle zburzenie Soboru Aleksandra Newskiego, będące dla warszawiaków symbolem zemsty za lata ucisku, niewoli i terroru rosyjskiego. 

   Mądra, przejmująca, nostalgiczna opowieść. Daje do myślenia, ukazuje ludzkie wyobcowanie, zagubienie, szukanie swojej tożsamości i miejsca w życiu. Za książkę dziękuję wydawnictwu Skarpa Warszawska. Serdecznie polecam.

Tatiasza Aleksiej
Mam na imię Wiesia, książki towarzyszą mi całe życie. Czytam prawie wszystko. Jednak najbliższe mojemu sercu są dobre książki obyczajowe, literatura kobieca, sagi, książki historyczne - zwłaszcza z okresu średniowiecza, międzywojennego, II wojny światowej i powojenne. Nie pogardzę dobrym thrillerem, zwłaszcza psychologicznym i dobrą sensacją. Nie przepadam za fantastyką – czytałam jednak „Grę o tron” – uwiodła mnie i oczarowała, jestem nią zachwycona – dlatego żadnej książce nie mówię nie. Lubię wyzwania. Mój syn nazywa mnie "molem książkowym". Uwielbiam Freddie'go Mercury, Queen.

2 komentarze

  1. Bardzo dziękuję za poświęcony lekturze czas i miłe, ciepłe słowa. “Obce miasto” pisało mi się bodaj najtrudniej ze wszystkich dotychczasowych powieści, bo bałam się bardzo, czy postaci mi się udadzą, czy dobrze je narysuję… Chyba się udało – co bardzo, bardzo mnie cieszy!
    Dziękuję raz jeszcze.

Leave a Response