
Autorka: T.L. Swan
Cykl: „MR.” (tom 1)
Tłumaczenie: Hanna Król
Wydawnictwo: NieZwykłe
Gatunek: literatura obyczajowa, romans
Liczba stron: 523
Data wydania: listopad 2022 r.
Książkę znajdziesz TUTAJ 🙂
Bardzo dobry, wciągający, wzruszający i wywołujący uśmiech romans. Czytanie od początku do końca było przyjemnością i dobrą zabawą.
„Jedno z nas musiało żyć kłamstwem, aby drugie mogło być szczęśliwe”.
Julian Masters jest bardzo zamożnym, poważanym, wpływowym mężczyzną i ojcem. Pilnie poszukuje opiekunki dla swoich niesfornych dzieci, z którymi nie od końca sobie radzi. Brielle Johnston poszukuje pracy, dlatego w swoim CV pisząc, że jest doświadczoną opiekunką, nie do końca napisała prawdę. Ba, Brielle tak naprawdę nie ma pojęcia o opiece nad dziećmi, do tego jest przekonana, że jej pracodawcą ma być kobieta. Kłamstwo ma to do siebie, że zawsze wyjdzie na jaw. W przypadku naszej Brielle wyszło jeszcze szybciej. Każdy kolejny dzień jej pracy jest coraz większą katastrofą. Obecność pana domu i obserwowanie go w sytuacjach bardzo prywatnych, burzy spokój naszej Brielle. Mężczyzna wzbudza w niej uczucia, których nie powinien…
„Nigdy jeszcze nie spotkałem takiej kobiety. Byliśmy połączeni na wszystkich poziomach: umysłu, ciała i duszy. Ujęła mnie. Nie chciałem być nigdzie indziej na świecie, tylko tutaj, razem z nią”.

Czy Brielle sobie poradzi? Czy zdoła zapanować nad uczuciami i coraz silniejszym pożądaniem? Akcja powieści toczy się swoim rytmem, wciąga, intryguje i niesie sporą dawkę przeróżnych emocji. Fabuła ciekawie poprowadzona, dopracowana w każdym szczególe, ukazuje pokomplikowaną relację naszej pary. Styl Autorki jest rewelacyjny, niesamowite poczucie humoru, lekkość, płynność, powodują, że przez książkę się płynie. Niepodważalnym atutem są dialogi, przekomarzania, cięte riposty – często wywoływały mój uśmiech. Narracja toczy się naprzemiennie z perspektywy Brielle i Juliana – chociaż jego było mi zdecydowanie za mało. Ciekawie, prawdziwie, naturalnie ukazani bohaterowie, obydwoje skradli moje serce. Brielle to dziewczyna z charakterem, uparta, wytrwała, silna, inteligentna, do bólu szczera. Julian jest pewny siebie, inteligentny, pracoholik, który lubi mieć wszystko pod kontrolą. Nie wie, co to miłość, nie potrafi dostrzec, kogo tak naprawdę zatrudnił. Wszystkie jego decyzje podejmowane były na zimno, zawsze szły za głosem rozumu, nigdy serca. Czy ten mężczyzna potrafi kochać?
Rewelacyjnie opowiedziana historia o zwykłym życiu, jego codziennych problemach i radzeniu sobie z nimi. Brielle wnosi w życie dzieci swojego pracodawcy ogromną pozytywną energię. Nie ma doświadczenia jako opiekunka do dzieci, a jednak intuicyjnie i sercem dostrzega to czego, te dzieci tak naprawdę potrzebują. Miłości i jeszcze raz miłości, potrzeby bycia razem, przytulań, zaangażowania, bycia tylko dla ich, tak po prostu, choć przez chwilę. Bardzo mi się podobała, relacja, między nią a dziećmi, którą tak umiejętnie potrafiła stworzyć. Walczy o ich dobro, nie odpuszcza, jest bardzo troskliwa. Miłość, która rządzi się swoimi prawami, nigdy nie wiadomo kiedy i gdzie nas spotka. Między naszą parą iskrzy od nadmiaru emocji i wzajemnego przyciągania. Bardzo różnią się od siebie, pochodzą z zupełnie różnych światów, od początku trudno jest im się ze sobą dogadać. W całość idealnie wplecione, pełne ognia, namiętne sceny. Decyzje z przeszłości, które mają wpływ na teraźniejszość. O wyborach, na które nie mamy wpływu, o odpowiedzialności, trudzie samotnego rodzicielstwa.
Wciągająca, emocjonalna, fajnie napisana historia, podczas której czytania nie ma mowy o nudzie. Czekam na kolejną część. Za książkę dziękuję wydawnictwu NieZwykłe. Serdecznie polecam.






Mogłoby mi się spodobać 🙂